niedziela, 18 lutego 2018

EQUILIBRA | Aloe Face Cream 40% | Aloesowy krem do twarzy


Tworzenie tego wpisu rozpoczęłam od wymieniania samych zalet, a potem bardzo dokładnie przyjrzałam się INCI. Choć zazwyczaj nie zdarza mi się pobieżnie czytać składów kosmetyków, w przypadku kremu Equilibra z aloesem i mojemu dziwnemu przekonaniu, że jest to firma produkująca bardzo dobrej jakości kosmetyki, tak się właśnie stało. Umknęła mi jednak obecność jednego składnika, który okazał się nie tylko być sprawcą podejrzanego podrażnienia mojej skóry, ale również powodem, dla którego zrezygnowałam z użytkowania pospolitych dezodorantów. Świetne działanie nawilżające i wygładzające przyćmiła mi sól aluminium, którą producent umieścił w centralnej części INCI. Przyznam, że trochę mi przykro z tego powodu, bo produkt bardzo lubiłam, ale w tej sytuacji z pewnością nie zdecyduję się na kolejny jego zakup. Jeśli jednak jesteście ciekawe, jak sprawdzał się mimo jej zawartości, zapraszam do czytania dalej.

piątek, 16 lutego 2018

MARION | Intensywnie regenerująca maska do włosów suchych i zniszczonych | Olej arganowy, keratyna, pantenol


Maska Marion wpadła w moje ręce zupełnie spontanicznie. Wszystkie używane przeze mnie odżywki do włosów dobiły dna, więc żeby bardziej nie zaniedbywać już i tak przesuszonych włosów, podczas zakupów zdecydowałam się na ten prosty kosmetyk. Jako że bardzo lubię sera i odżywki w spreju tej marki, postanowiłam zaufać również arganowej masce. Po kilku dniach stosowania okazało się jednak, że nie spełnia ona moich oczekiwań i niestety nie sprawuje się najlepiej. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, zapraszam do czytania dalej.

poniedziałek, 12 lutego 2018

COLOURPOP | Dream St. | My Little Pony | Can You Knot | Zamówienie z USA


Jakiś czas temu do mojej kosmetycznej kolekcji dołączyło kilka kosmetyków marki ColourPop. Dwie palety oraz komplet pomadek absolutnie podbiły moje serce i niemal codziennie wykorzystuję je w swoim makijażu. Chciałabym opowiedzieć Wam o tych wyjątkowych produktach, bo są naprawdę godne uwagi. Jednocześnie poczułam nieodpartą potrzebę zrobienia takich zdjęć, które jak najlepiej oddałyby piękno cieni znajdujących się w paletkach My Little Pony oraz Dream St. Ciekawiła Was również kwestia zamówienia z USA, więc wychodzę naprzeciw Waszym oczekiwaniom. Jeśli zatem czekałyście na ten post, zapraszam do czytania dalej.