środa, 31 grudnia 2014

Paznokcie: Sylwestrowy manicure w odcieniach nude z cyrkoniami


Dzisiaj ostatnia notka w 2014 roku! Był on dla mnie kluczowy, ponieważ zdawałam maturę, poszłam na studia no i postanowiłam założyć swojego bloga :) Jestem pełna wiary, że 2015 również będzie dobrym rokiem zarówno dla mnie, jak i dla Was! Życzę Wam tego z całego serca i liczę na to, że spędzicie noc sylwestrową wspaniale się bawiąc! 

Chciałam Wam również pokazać mój całkiem prosty manicure, czyli lakier nude i pasek ułożony ze srebrnych cyrkonii. Stwierdziłam, że w tym roku nie zaszaleję z kolorem ani z brokatem, bo te gościły u mnie w porze świątecznej! 


poniedziałek, 29 grudnia 2014

Makijaż: Sylwestrowa, elektryzująca kreska


Obiecana sylwestrowa propozycja, czyli nieco ekstrawagancka kreska w kolorze electric blue. Pomyślałam, że zupełnie standardowe, wpadające w bordo tło będzie dobrą podstawą do zaszalenia z linerem, a właściwie cieniem połączonym z Duraline. Sztuczne rzęsy dodają spojrzeniu głębi, a folia MUR w kolorze Rose Golden roziskrzy je w sztucznym, wieczornym świetle. Makijaż na pewno przyciągnie niejedno spojrzenie.

sobota, 27 grudnia 2014

Co znalazłam pod choinką? + haul kosmetyczny, czyli moje nowe nabytki


Cały rok czekamy na ten wyjątkowy dzień, który niestety ma w zwyczaju mijać niezwykle szybko, jest jednak specjalny nie tylko ze względu na cudowną rodzinną atmosferę, ale także i nieco bardziej materialny aspekt. Powiem Wam szczerze - zawsze wolałam dawać, niż brać. Sprawia mi niezwykłą radość uśmiech na twarzy najbliższych. W tym roku Święty Mikołaj jednak i o mnie nie zapomniał i dostałam kilka wymarzonych prezentów! Musiałam być grzeczna! Jeśli jesteście ciekawi, co znalazłam w tym roku pod choinką i kilka rzeczy, które w niedawnym czasie kupiłam, to zapraszam do lektury! Notka będzie długa, ale głównie wypełniona zdjęciami... :D

1. Avon: Revitalising Retreat Body Souffle i Fantastically Firming Body Cream

Zacznijmy zatem od pielęgnacji, czyli mazidełek do ciała. W tym wypadku mamy do czynienia z sufletem i balsamem. Oba pachną pięknie, jednak wersja pierwsza jest dla mnie nieco zbyt orientalna, nadrabia jednak konsystencją i kolorem. Druga jest standardowa, a do tego pięknie pachnie. Oba prezenty jak najbardziej trafione! Swoją drogą... recenzja masełek z Farmony Was czeka!

czwartek, 25 grudnia 2014

Makijaż: Wieczór wigilijny w bordo i złocie


Dzisiaj krótka, po-wigilijna notka z moim świątecznym makijażem! Wybrałam bordo i złoto. Te kolory kojarzą mi się (i nie tylko mi) najbardziej ze świętami, więc na nie właśnie postawiłam. Wszystkie pochodzą z paletek MUR - Ultra Eyeshadows Flawless. Linia wodna - złota kredka Essence. Na moim oku zagościły również rzęski Ardell - Demi Wispies.

CIENIE:
  • beż pod łukiem brwiowym - Paper
  • na ruchomej powiece - Raw
  • zewnętrzny kącik - Red Night, Burgundy Nights, Night
  • dolna powieka - Gold Digger

wtorek, 23 grudnia 2014

Dermedic HYDRAIN3 Hialuro: Tonik, mleczko 2w1 - recenzja


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu 2w1, czyli mleczka do demakijażu łączonego z tonikiem. Byłam sceptyczna i nieco wahałam się przed zakupem, jednak przeznaczenie i właściwości ostatecznie mnie przekonały. Powiem Wam szczerze - nie żałuję zakupu. Jest to jeden z lepszych produktów do demakijażu i tonizowania twarzy z jakimi miałam styczność. Oczywiście produkt jest przeznaczony co dery suchej, więc jeśli taką macie i jesteście zainteresowane szczegółami, to zapraszam do lektury!


niedziela, 21 grudnia 2014

MAKIJAŻ: Golden Christmas - złoty makijaż świąteczny


W końcu doczekałam się dodatkowej godziny i stworzyłam na swoim oku propozycję makijażu świątecznego. Zainspirowana ciepłem otaczającym nas w te cudowne dni, ale i tradycyjnym, wszechobecnym złotem, które zawsze dodaje elegancji oraz klasy każdemu makijażowi, wzięłam te kilka pędzli i używając dosłownie kilku podstawowych cieni wykonałam taki oto makijaż!


piątek, 19 grudnia 2014

Essence: Edycja świąteczna - Come To Town - recenzja kredek do oczu


Bardzo trudny tydzień za mną, cieszę się, że dotrwałam i mogę się powolutku zacząć cieszyć bardzo długim w tym roku, wolnym. Czeka mnie osiemnaście dni błogiego lenistwa, co wprawia mnie w błogi nastrój i pozytywnie nakręca. W dodatku wszechobecne lampki, choinki i przeróżne ozdóbki zachęcają do odpoczynku. Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką, przedświąteczną notkę, w której główną rolę odegrają dwie prześliczne kredki do makijażu oczu z nowej, świątecznej kolekcji Essence Come To Town

Ja weszłam w posiadanie wersji złotej i zielonej (jest jeszcze czerwona), obie kredki dają efekt bardzo metaliczny, są pełne drobinek, które świetne wyglądają na oku. 

wtorek, 16 grudnia 2014

OILLAN & LIRENE: Zimowa pielęgnacja z Oillan Winter oraz peelingiem Lirene - recenzja


Udziela mi się przedświąteczna energia i jestem w stanie ostatnimi czasy pogodzić tony nauki z przyjemnością, czyli pisaniem mojego skromnego bloga. Cieszę się, że mimo pełnych rąk roboty mogę pozwolić sobie na chwilę relaksu i naskrobać coś dla Was. Ubolewam tylko nad jednym - ostatnio brakuje mi tej jednej czy dwóch godzin, by zrobić jakiś ciekawy makijaż i zaprezentować go tutaj. Mam jednak nadzieję, że do poniedziałku cierpliwie poczekacie, bo wtedy mam zamiar przysiąść, chwycić pędzle i wreszcie oddać się swojej pasji w pełni. Tymczasem, mam dla Was recenzję dwóch świetnych produktów, które mogą Was zainteresować, o ile nie miałyście jeszcze z nimi styczności. Jeśli jesteście ciekawe, jak wypadł zimowy krem do twarzy oraz peeling enzymatyczny, to zapraszam do lektury!

1. Oillan Winter, ochronny krem do twarzy na wiatr i mróz

Pierwszym produktem będzie krem do twarzy, który przeznaczony jest do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej, łuszczącej się, alergicznej lub wrażliwej w tym trudnym okresie zwanym zimą :)


niedziela, 14 grudnia 2014

TAG: Ile warta jest moja twarz?


Przeglądając ostatnio różne blogi, na niektórych natknęłam się na bardzo ciekawy TAG, a mianowicie: ile warta jest moja twarz? Postanowiłam więc zamieścić taki również u siebie! Przyznam szczerze, nigdy podczas zakupów nie zastanawiałam się nad tym ile wszystkie moje kosmetyki tak naprawdę mnie kosztowały, kosztują i będą kosztować. Biorąc pod uwagę całą moją kolekcję, chyba wolę nie wiedzieć... ale zawężając krąg jedynie do makijażu, który wykonuję na co dzień, suma nie powinna być aż tak druzgocąca.

W dni robocze stosuję raczej delikatny makijaż oczu i ust. Jedynie brwi i cera zawsze muszą być idealnie dopracowane. Biorąc to pod uwagę, wydaje mi się, że moja twarz będzie jedną z tańszych (w porównaniu do innych blogerek), poza tym odzwyczaiłam się od kupowania kosmetyków stacjonarnie - od długiego już czasu wszystkie zakupy robię przez internet, co sprowadza się często do niemal 50%-owej różnicy w cenie produktów. Dlatego też przy większości produktów umieszczę cenę internetową. Nie rozwodząc się jednak dłużej, przechodzę do tematu mojego dzisiejszego wpisu!

1. MAKIJAŻ TWARZY

wtorek, 9 grudnia 2014

Paznokcie: Butelkowa zieleń - Golden Rose Color Expert, Nail Lacquer


Dziś szybki post o moim mikołajkowym prezencie, czyli o cudownym lakierze do paznokci w kolorze ciemnej, butelkowej zieleni równie cudownego producenta jakim jest Golden Rose. Od jakiegoś czasu rozglądałam się za podobnym odcieniem lakierku, ale nigdzie nie miałam szczęścia na takowy trafić. Do czasu kiedy mój chłopak podarował mi owe cudeńko mikołajkowym porankiem.

A teraz moi Drodzy, moje grzesznie krótkie paznokcie zaprezentują Wam mój grudniowy prezent! Starałam się doprowadzić je do stanu używalności, ale potrzebują jeszcze jakiegoś miesiąca, żeby wyglądać chociaż w połowie tak, jak wyglądały miesiąc temu. Połamały się, były bardzo cienkie i niestety po obcięciu na krótko jeszcze kilka razy musiałam je skracać, bo nie wytrzymałyby dnia będąc długimi. Dlatego wyglądają dzisiaj tak, jak na załączonym obrazku.

sobota, 6 grudnia 2014

TAG: List do Świętego Mikołaja, czyli kilka moich świątecznych marzeń


Przeglądając blogi natknęłam się na kilka postów, które dotyczyły tego jakże przyjemnego tematu Świąt i co za tym idzie, prezentowych list do naszego cudownego Mikołaja :) 

czwartek, 27 listopada 2014

Ziaja & Nivea: Drogeryjna pielęgnacja twarzy - recenzja


Przedstawiam Wam kolejną recenzję, tym razem trzech różnych produktów do oczyszczania twarzy. Kupione całkiem przypadkowo, nie przeszukałam wcześniej internetu w poszukiwaniu recenzji, chociaż mam to w zwyczaju. Potrzebowałam czegoś do dokładnego oczyszczania skóry z makijażu, a także produktu, który nawilży i delikatnie oczyści pory po usunięciu całodniowego make-upu. Pożegnałam się także z tonikiem, więc nadeszła pora na uzupełnienie braków.


czwartek, 20 listopada 2014

HAKURO & MAESTRO: Pędzle do makijażu twarzy i oczu (H15, H24, H54, 780) - recenzja


Dzisiejsza notka to połączenie haula zakupowego i recenzji moich trzech nowych pędzelków Hakuro i jednej sztuki Maestro! Nowe zdobycze zaprezentuję Wam wraz z opinią już za moment, ale na wstępie chcę tylko napomknąć, że używam ich od tygodnia, a Hakuro nie były jeszcze prane, więc nie wiem jak zachowają się w kontakcie z mydełkiem i odżywką (mam nową metodę mycia pędzli, chyba skuteczniejszą, mniej męczącą i wymagającą poświęcenia zdecydowanie mniejszej ilości czasu). 
Nie zmuszając Was jednak do czytania zbyt długiego "wywodu", zapraszam do dalszej lektury!

1. Hakuro H15

SŁOWA PRODUCENTA:

Pędzel idealny do nakładania rozświetlaczy na szczyty kości policzkowych. Może być stosowany do nakładania różu lub kosmetyków brązujących (umożliwia precyzyjne konturowanie). Rozprowadza produkt nie pozostawiając smug.

INFORMACJE OGÓLNE:

- włosie syntetyczne, nieziemskie w dotyku - niczym naturalne; trzonek z naturalnego drewna
- całkowita długość pędzla: 18 cm
- cena: 34 zł

MOJA OPINIA: Cudeńko za śmiesznie niskie pieniądze, genialny do rozświetlacza, łatwo uzyskać nim tak bardzo pożądaną taflę bez dziwnych smug czy odznaczających się granic. Świetnie rozprowadza produkt a do tego jest bardzo przyjemny w użytkowaniu!


sobota, 15 listopada 2014

MAKIJAŻ: Golden Purples - wieczorowa odsłona w odcieniach fioletu i złota


Dziś, po wielu długich tygodniach przedstawiam Wam makijaż wieczorowy, andrzejkowy, karnawałowy w złocie, fiolecie, pomarańczu z niewielkim niebieskim akcentem na dolnej powiece. Niestety nie miałam wystarczającej ilości czasu, by stworzyć dla Was tutorial, ale nie mogłam nie zrobić chociaż kilku zdjęć. Postawiłam na kolory! Fiolet jest jedną z moich ulubionych odsłon w makijażach, jednak zamiast wersji monotonicznej postanowiłam użyć także złota, matowego pomarańczu, oberżyny, oraz delikatnego niebieskiego, opalizującego na fioletowo cienia.


środa, 12 listopada 2014

Bourjois: Healthy Mix Foundation (51 Light Vanilla) - recenzja


Kolejna recenzja jednego z lepszych podkładów do cery suchej, a nawet mieszanej, ale bez licznych niedoskonałości. Dziś pod lupę biorę znany produkt firmy Bourjois - Healthy Mix! Oczarował mnie od pierwszego użycia swoim odcieniem (51 Light Vanilla), jakością i trwałością. Już się zatem domyślacie, że opinia na jego temat będzie bardzo pozytywna. Byłam podekscytowana faktem, że wreszcie udało mi się go kupić (zawsze wybierałam Affinitone) i niecierpliwie czekałam na chwilę, kiedy będę mogła go wypróbować. A teraz zapraszam do lektury!

sobota, 8 listopada 2014

Balea: Niemieckie żele pod prysznic - recenzja


W ostatnim poście wspomniałam, że moja lista produktów do recenzowania dobiegła końca, jednak znalazłam jeszcze parę ciekawych rzeczy, o których warto napisać kilka słów. Dzisiaj nieco odmienny produkt, jeszcze nie miałam okazji o takim pisać, ale bezsprzecznie godny uwagi i zainteresowania. Mowa o żelu pod prysznic Balea, niemieckiej firmy DM. 


poniedziałek, 27 października 2014

Yves Rocher: Sexy Pulp Mascara, pogrubiający tusz do rzęs - recenzja


Ostatnia już recenzja z mojej listy, żałuję, że na zakończenie nie będzie zbyt pozytywnej opinii, jednak nie każdy produkt na takową zasługuje i nie każdy jednakowo zachowuje się na różnych osobach. Nie twierdzę, że nie ma żadnych zalet, jednak przeważają w tym przypadku wady, nie jest ich wiele, ale są decydujące i wpływają na ogólny odbiór produktu i jego działania. Domyślacie się, co dziś zrecenzuję? Będzie to tusz Yves Rocher, Sexy Pulp! Kilka z Was polecało go w komentarzach, ale niestety, nie przypadł mi do gustu, chociaż dawałam mu kilk szans! Spokojnie, już spieszę z wyjaśnieniami! Całkowicie rozumiem też fakt, że wiele z Was go lubi i poleca! Mimo to, może znajdzie się kilka dziewczyn z podobnymi do moich rzęsami i oczekiwaniami, które odwiodę od bezsensownego wydawania pieniędzy. 


wtorek, 21 października 2014

Rimmel: Lasting Finish 25Hr Foundation (200 Soft Beige) - recenzja


Dzisiaj proponuję Wam notkę dotyczącą recenzji (tak, sporo ich ostatnio) nowego podkładu Rimmel, który dostałam od Klubu Recenzentki na WIZAŻU. Produkt moim zdaniem zdecydowanie godny uwagi, ale przede wszystkim dla cery suchej lub normalnej, bez niedoskonałości. Odpowiedni kolor (naprawdę, idealny) trafił do mnie przez przypadek... cóż, jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam do przeczytania dalszej części wpisu!



sobota, 18 października 2014

LIEBSTER BLOG AWARD: Nominacja i kilka słów o mnie


W ostatnim czasie zostałam nominowana przez KOSMETYCZNIE ZAKRĘCONĄ do LIEBSTER BLOG AWARD! Bardzo dziękuję za docenienie mojej pracy i wybrania między innymi mojego bloga. Jestem zobowiązana do odpowiedzi na zadane pytania, więc zaraz biorę się do roboty! Mam nadzieję, że dowiecie się o mnie czegoś ciekawego, czego do tej pory nie miałam okazji Wam powiedzieć!


wtorek, 14 października 2014

The Body Shop: Lip Butter (Mango), balsam do ust o zapachu mango - recenzja


Jestem zdziwiona, że o godzinie pierwszej w nocy siedziałam, robiłam moją "banalną" kilkudziesięciostronicową pracę domową z gramatyki i jednocześnie postanowiłam napisać coś dla Was, byście nie musieli po raz kolejny czekać na notkę prawie dwadzieścia dni. Do rzeczy - pomyślałam, że zrecenzuję Wam mój ukochany balsam do ust z The Body Shop, czyli najcudowniejszy i najlepszy produkt do ust jaki w życiu miałam!


sobota, 11 października 2014

Makeup Revolution Ultra Eyeshadow (Eyes Like Angels & Flawless) - recenzja


Musicie wybaczyć mi tak długą przerwę w pisaniu, ale brak komputera, kurs prawa jazdy, studia i wizaż zajęły mi większość czasu i nie miałam ani chwili aby przysiąść i coś dla Was naskrobać. Prawdopodobnie teraz niestety tak to będzie wyglądało, ale będę starała się nadrabiać zaległości tak często, jak tylko się da. Aktualnie skończyłam kurs na prawko i z powrotem mam swój ukochany sprzęt, więc powinno być mi łatwiej! 

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję dwóch bardzo ciekawych palet od całkiem nowej, angielskiej firmy Makeup Revolution. Szał na tego producenta nie słabnie, a w internecie nadal brakuje sporo informacji. Przed kupnem palet chciałam rozejrzeć się za swatchami cieni, ale niestety bardzo ubogo przedstawia się ten temat. Owszem, kilka znalazłam, ale to było dla mnie zdecydowanie za mało, więc postanowiłam wykonać dla Was bardziej profesjonalnie swatche wszystkich odcieni z obu palet. Niestety Eyes Like Angels wykonałam przez przypadek "do góry nogami", a odwrócone prezentowały się bardzo niekorzystnie, dlatego mam nadzieję, że nie zwrócicie uwagi na ten drobny szczegół, bo najważniejsze są kolory.

Obie palety zapakowane są w bardzo dobrej jakości kartonowe opakowania. Pomijam fakt, że prosto od kuriera przyszły dokładnie zawinięte w folię. Pierwsze wrażenie zdecydowanie na plus! Po otwarciu kartonowego opakowania ukazują się nam dwie palety wykonane ze świetnej jakości plastiku, ozdobione złotymi napisami, niestety zdjęcia nie byłam w stanie wykonać, bo plastik ten ma powierzchnię o bardzo wysokim połysku i lampa uniemożliwiła odczytanie czegokolwiek!

1. FLAWLESS

Pierwszą pod lupę weźmy bardziej klasyczną, ślubną wersję Ultra Eyeshadows, czyli Flawless. Pierwsze słowo które nasuwa się po otwarciu opakowanie to: CUDOWNA.


wtorek, 23 września 2014

HAUL: Eveline, Makeup Revolution, Golden Rose


Przepraszam za niemalże tygodniową przerwę w pisaniu, jednak byłam zmuszona odesłać komputer do serwisu i nie miałam do tej pory swobodnego dostępu do innego komputera. Nie wiem ile jeszcze potrwa naprawa, jednak notki w tym czasie będą ukazywać się nieco rzadziej.
Przechodząc jednak do sedna - poczyniłam niedawno niewielkie zakupy i postanowiłam, jak zawsze, podzielić się z Wami krótką opinią na ich temat :)
Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam do czytania!

1. Eveline Cosmetics, Art Scenic - korektor kryjąco-rozświetlający, 04 light

Z bólem serca wykończyłam niedawno swój ukochany korektor Astor i przyszedł czas na kupno czegoś nowego. Chodziłam po Rossmannie jakiś czas i w oko wpadł mi produkt Eveline. Kolor jest zdecydowanie na plus - jasny, idealny do mojej cery, krycie też w porządku (średnie). Jeśli chodzi o rozświetlenie, owszem, jest, jednak jest to zasługa jasnego odcienia, a nie specjalnych właściwości korektora. Ogólnie jestem zadowolona.
  

poniedziałek, 15 września 2014

OILLAN: Multi-lipidowy krem do twarzy i hydro-aktywny żel pod oczy - recenzja


Dzisiejsza notka dotyczyć będzie mojej najbardziej aktualnej pielęgnacji twarzy, a mianowicie mam zamiar zrecenzować  Wam moje ulubione i zarazem najlepsze dermokosmetyki do cery bardzo suchej na jakie udało mi się natrafić w ostatnim czasie. Mam na myśli krem do twarzy oraz żel pod oczy z serii Oillan Balance. Moim zdaniem są to świetne produkty i zdecydowanie godne uwagi. Zainteresowani? Zapraszam do zapoznania się ze szczegółami.


sobota, 13 września 2014

YVES ROCHER: Szampon i odżywka (włosy bardzo suche i/lub kręcone) - recenzja


Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić obiecaną jakiś czas temu recenzję szamponu oraz odżywki Yves Rocher z olejkiem jojoba do włosów bardzo suchych i/lub kręconych. Moje włosy są bardzo długie (mniej więcej koniec pleców), a w dodatku codziennie je prostuję. Poddaję je za to codziennej, rzetelnej pielęgnacji. Cenię sobie lśniące, gęste i grube włosy. Na szczęście zostałam obdarzona tymi lepszymi genami, jeśli o nie chodzi i naprawdę, nie mam na co narzekać, mimo wszystko jednak staram się je pielęgnować i robię to sumiennie. Przeważnie używam produktów drogeryjnych, takich jak szampony i odżywki Gliss Kur czy Garnier. Raz na jakiś czas używam także maski do włosów z Avonu (kawiorowa Planet Spa), którą trzymam na włosach nawet godzinę. Ostatnio stwierdziłam, że parabeny, silikony i barwniki zawarte w produktach, których używam mogą przestać sprzyjać moim włosom i postanowiłam wydać pieniądze na coś bardziej organicznego. Wybór padł na szampon i odżywkę z Yves Rocher. Czy jestem zadowolona z zakupu? A może wręcz przeciwnie? By się dowiedzieć, zapraszam do lektury.


sobota, 6 września 2014

MAKIJAŻ: By the beach, tutorial krok po kroku


Dzisiaj przedstawiam Wam propozycję makijażu z kolorowym akcentem. Wybrałam niebieski, bo uznałam, że najlepiej komponuje się z brązem, a brąz w makijażu lubię najbardziej. Cieniowanie jest banalnie proste, dodatkowo narysowałam jedynie kreskę i tylko ten element może sprawić problem (niewprawionym :)). Cóż, nie będę się więcej rozwodzić - bierzmy się za pędzle i do dzieła!

1. Zewnętrzny kącik oraz nieco powyżej załamania zaznaczam średnim odcieniem matowego brązu puchatym pędzelkiem.


czwartek, 4 września 2014

MAKIJAŻ: Eagle Eye, tutorial krok po kroku


Moja dzisiejsza propozycja to po raz kolejny spontaniczny makijaż wpasowujący się kolorystycznie w nadchodzącą polską, złotą jesień. Dlaczego zatem "eagle eye"? Ponieważ kształt kreski oraz nieco bardziej pomarańczowy kolor przy wewnętrznym kąciku przypominają mi dziób orła, a to przecież takie majestatyczne ptaki, że złoto również do nich pasuje :) Makijaż w brązach pasuje do każdej tęczówki i możecie go wykorzystać zarówno jako dzienny, ale także jako wieczorowy.
Zapraszam więc do zapoznania się z tutorialem i odtwarzania!

1. Ruchomą powiekę pokrywam cielistą kredką, by podbić kolor cienia.

 

wtorek, 2 września 2014

AVA: Aktywator młodości, organiczny olej arganowy - recenzja


Dziś obiecana recenzja mojego kosmetyku wszechczasów, którym okazał się być olej arganowy firmy AVA. Pewnego dnia stwierdziłam, że mam już dość stosowania kremów nawilżających, które tylko swą nazwą sugerują swoje działanie, a nie faktycznymi skutkami, które zauważałam po aplikacji ich na twarz. Niestety borykałam się z zapchanymi porami, które przeradzały się w niedoskonałości. Jako osoba posiadająca bardzo suchą cerę wiem, że wszelkie te problemy pojawiają się u mnie tylko raz w miesiącu, w trakcie burzy hormonalnej. Natomiast w przypadku używania kremu na noc, który silnie „nawilżał”, często rano budziłam się z niespodzianką. Dlatego też wyprowadzona w końcu z równowagi przerzuciłam się na coś organicznego. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, zapraszam do czytania dalej :)
 

niedziela, 31 sierpnia 2014

YVES ROCHER: Nutri-repair treatment Shampoo, Protection radiance shampoo, Sexy Pulp Mascara


Korzystając z okazji, że akurat byłam w mieście udałam się do sklepu Yves Rocher. Już od jakiegoś czasu miałam ochotę kupić tamtejszy szampon. Chciałam wypróbować coś bardziej organicznego, niż drogeryjny Gliss Kur. Skusiłam się także na odżywkę z tej samej serii. Zobaczymy, czy zdziałają coś dobrego na moich włosach! Przy kasie okazało się, że drugi szampon był w cenie 8zł (regularna - 11,90zł), więc pomyślałam, że warto wziąć jeden mojej Mamie, do włosów farbowanych.


piątek, 29 sierpnia 2014

Makijaż: Koci róż, tutorial krok po kroku


Dzisiaj moja obiecana propozycja makijażu wieczorowego, w którym główną rolę pełni mój świeżo nabyty, różowy, opalizujący na złoto cień Essence. Roztarta kreska eyelinerem, poprowadzona nieco niżej niż zwykle, nadaje oku koci kształt. Dolną powiekę pozostawiłam nienaruszoną. Wytuszowałam jedynie rzęsy, a linię wodną pokryłam cielistą kredkę. Konturowanie przebiegło jak zazwyczaj, jednak by całość była spójna zaaplikowałam na policzkach róż, również Essence w ślicznym, nieco przygaszonym różowym odcieniu. Usta są neutralne, chciałam, żeby całą uwagę przykuwały oczy :) 
Zapraszam do zapoznania się z tutorialem!

1. Całą powiekę pokrywam cielistą kredką, by uzyskać lepszą pigmentację oraz przyczepność cieni.


środa, 27 sierpnia 2014

MINI HAUL: Catrice, KOBO, Wibo, Maybelline, Essence


Dzisiaj chciałam zaprezentować Wam moje ostatnio poczynione niewielkie zakupy :) Produktów jest tylko kilka, ale chciałam się w nie zaopatrzyć już od dłuższego czasu, więc z zakupów jestem bardzo zadowolona. Użyłam ich dopiero kilka razy, ale już mogę powiedzieć kilka słów na ich temat!

1. Catrice Cosmetics, Eyebrow Filler Perfecting & Shaping Gel, Brown

Mój od dawna poszukiwany żel do stylizacji brwi. Po użyciu są perfekcyjnie wymodelowane 
i ujarzmione. Efekt utrzymuje się od porannej aplikacji aż po wieczorny demakijaż. Żel ma dość jasny, brązowy kolor, ale dopasowuje się bez problemu nawet do moich prawie czarnych. Bardzo szybko schnie. Jeśli chodzi o szczoteczkę - świetnie rozczesuje i dobrze rozprowadza produkt.


piątek, 22 sierpnia 2014

MAKIJAŻ: Miętowy koniec lata, tutorial krok po kroku


Dzisiejszy tutorial, to wynik spontanicznego podejścia. W trakcie wykonywania go bałam się kilka razy, że wszystko pójdzie na marne, a ja wyjdę z domu z nieudanym makijażem, ale na szczęście cienie z Inglota i ja mówimy w tym samym języku - zawsze powstaje coś użytecznego, a przy okazji wyglądającego całkiem przyzwoicie. 
Makijaż na koniec lata... dlaczego? Bo zawarłam w nim mały akcent kolorystyczny. Oczywiście można go swobodnie zmieniać. Ja zdecydowałam się na miętowy, ponieważ uwielbiam ten kolor, a przy okazji wiem, że na pewno nie użyję go przez kolejne pół roku. Powiększający oczy - jasny, rozświetlający cień na ruchomej powiecie i ciemniejszy odcień brązu w załamaniu i powyżej pozwalają nam uzyskać efekt większych oczu. Pomaga w tym również cielista kredka na linii wodnej. Zapraszam do zapoznania się z tutorialem! I przepraszam z góry - usunęłam z karty dwa pierwsze kroki i niestety wszystko muszę zawrzeć podpisując pierwsze zdjęcie - mam nadzieję, że to wystarczy.

1. Pokrywam powiekę ruchomą cielistą kredką i rozcieram ją palcem. Następnie wklepuję połyskujący cień rozświetlający (Inglot) na środek powieki. Pędzelkiem ołówkowym aplikuję w wewnętrznym kąciku miętowy cień (Inglot) i delikatnie blenduję granice. 


środa, 20 sierpnia 2014

MAKIJAŻ: Purple sky, tutorial krok po kroku


Wczorajszego dnia wstałam o godzinie siódmej rano i stwierdziłam, że wybiorę się wcześniej na kurs prawa jazdy. Jednak gdy zabrałam się za makijaż nagle poczułam, że mam ochotę zrobić mocniejszy niż zazwyczaj. Użyłam kilku paletek, ale oparłam się na fiolecie. Nie chciałam w tym makijażu żadnego innego akcentu kolorystycznego. Miał być w typie MONO :) 
Przedstawiam Wam tutorial i efekt końcowy, co sądzicie?

1. Załamanie powieki pokrywam delikatnie ciemnym odcieniem fioletu za pomocą puchacza. Nie przykładam zbyt wielkiej wagi do równomiernego pokrycia.


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Makijaż: Wieczorowy dla opadającej powieki, tutorial krok po kroku


Z racji posiadania lekko opadających powiek często szukam rozwiązań by jak najbardziej je zamaskować i nie rysując wyciągniętej kreski uzyskać mocny efekt na oku. Dziś prezentuję Wam makijaż bardzo podobny do tego, który już kiedyś zamieściłam, lecz w nieco ciemniejszej wersji (nude/brąz). Bardzo lubię to cieniowanie oraz osiągany kształt. Unosi nieco oko do góry. Mam nadzieję, że skorzystacie z tutorialu, jaki dla Was przygotowałam.

1. Całą powiekę pokrywam miękkim, płaskim pędzelkiem używając zmieszanych dwóch odcieni brązu (jasnego i średniego) z trio Inglot.


środa, 6 sierpnia 2014

HAUL: Hakuro, Makeup Revolution, Sleek


Dziś przedstawię Wam pierwszą część moich dużych, kosmetycznych zakupów. Tworzenie tej właściwej listy moich wymarzonych produktów zajęło mi około miesiąca. Dopiero niedawno tak naprawdę podjęłam decyzję co kupić. Moje dzisiejsze zdobycze pochodzą ze sklepu Urodomania.

1. Hakuro H76

Wykonany z naturalnego, tlenionego włosia kozy. Miękkie, ułożone w okrągłej skuwce w kształcie kulki. Umożliwia podkreślenie dolnej powieki, jak i precyzyjną aplikację cieni w załamaniu czy też od zewnętrznej strony oka. Sprawdzi się również w rozcieraniu cieni oraz w rozświetlaniu wewnętrznego kącika oka. Rączka drewniana. Już czuję, że będzie nam się dobrze razem współpracowało!


sobota, 2 sierpnia 2014

SPOTKANIE: Lekcja makijażu


Dziś przedstawię Wam fotorelację z małej lekcji makijażu u Oli (COSMOLA) - olsztyńskiej wizażystki. Nie muszę chyba mówić, jak bardzo pouczające było nasze spotkanie :) Ja, jako stawiająca pierwsze kroki w makijażu innych, mogłam skorzystać z wielu rad. Mam dla Was również kilka zdjęć, oceńcie sami, jak mi wyszedł mój (dokładnie siódmy) nieidealny makijaż! Mam nadzieję, że wszystkie kolejne będą tylko lepsze! 


czwartek, 31 lipca 2014

Makijaż: Kreska ombre, tutorial krok po kroku


Mój dzisiejszy tutorial dotyczy kreski ombre, którą zdążyłam Wam już jakiś czas temu zaprezentować na Istagramie, Facebooku i Wizażu. Zauważyłam, że bardzo się spodobała, więc pomyślałam, że dobrym pomysłem byłoby stworzenie jej krok-po-kroku. Wykonanie nie jest trudne - wbrew pozorom, powiedziałabym, że nawet łatwiejsze niż narysowanie zwykłej, czarnej kreski. Zanim zabierzecie się do jej wykonania, musicie się upewnić, że Wasze cienie można stosować także na mokro. Ja po raz kolejny użyłam cieni Avon Glow, uważam, że świetnie się ze sobą łączą i dobrze prezentują się w każdym wydaniu. Zabieramy się do roboty!

1. Zwilżam pędzelek do eyelinera i nabieram złotego cienia. Rysuję kreskę do około 1/3 długości powieki. 


poniedziałek, 28 lipca 2014

MAKIJAŻ: Podkreślający opaleniznę, tutorial krok po kroku


Dziś propozycja makijażu, który idealnie pasuje do opalonej cery. Wykonany cieniami Avon Glow Vibrant Spice. Wykonanie nie jest trudne - trzeba tylko dobrze dopracować kreskę, ponieważ źle wykonana zepsuje cały efekt. 

1. Złoty cień aplikuję w wewnętrznym kąciku za pomocą dużego, puchatego pędzelka.


środa, 23 lipca 2014

HAUL: Zagraniczne zakupy kosmetyczne (Max Factor, MUA, Golden Rose, Delia)


Dziś przedstawię Wam moje małe, wakacyjne zakupy :) Jest w pobliżu centrum handlowe, więc w dzień, kiedy pogoda nie dopisała wybrałam się by nacieszyć oczy w jakiejś tutejszej drogerii i… wyszłam z tym ;)


poniedziałek, 14 lipca 2014

Rimmel: 9w1 Cream BB Matte, matujący krem BB 9w1 (Medium) - recenzja


Dzisiejsza notka to recenzja, ale jednoczenie sposób na wyżalenie się. Przedstawię Wam moi Drodzy produkt który bardzo mnie rozczarował pod wieloma względami i mam szczerą nadzieję, że część z Was weźmie pod uwagę moje słowa przed zakupem tego feralnego kremu BB.


poniedziałek, 7 lipca 2014

MANICURE: Ombre do ciepłych krajów, Avon & Inglot


Jak już wspominałam, dziś pokażę Wam tylko efekt końcowy mojej zabawy z kolorami. Zainspirowały mnie piękne zachody słońca, więc efekt jest bardzo gorący ;) Planowałam jeszcze namalowanie palmy na serdecznym czarnym lakierem, ale boję się, że mogę zepsuć efekt. A Wy co myślicie? 
Musicie wybaczyć mi jakość zdjęć, ale mój lepszy aparat padł i musiałam użyć innego :( 

Użyłam takich lakierów (Inglot w tym brzoskwinio-pastelowym odcieniu to mój zdecydowany nr 1 <3)


sobota, 5 lipca 2014

Revlon: PhotoReady Perfecting Primer, baza utrwalająco-wygładzająca pod makijaż - recenzja


Moja dzisiejsza notka dotyczyć będzie recenzji godnego uwagi produktu, jakim jest baza pod makijaż Revlon PhotoReady Perfecting Primer. Był to dla mnie przełomowy zakup – nigdy nie miałam w swojej kolekcji czegoś, co faktycznie jest warte swoich pieniędzy, a do tanich nie należy. Jak wiadomo, często cena nie idzie do końca w parze z działaniem czy efektami, no a tu mamy przykład produktu, którego cena jest adekwatna do tego, co potrafi zdziałać na naszej twarzy. 


czwartek, 3 lipca 2014

MAKIJAŻ: Fiolet dla opadającej powieki, tutorial krok po kroku


Dziś, zainspirowany komentarzem makijaż dla zielonych oczu, a także opadającej powieki. Jest delikatny, ale skutecznie maskuje opadanie i pięknie podkreśla zielony kolor tęczówki. Jego wykonanie jest bardzo proste, dlatego liczę na to, że każda z Was będzie mogła go bez problemu odtworzyć. Dodatkowo świetnie sprawdza się jako makijaż dzienny nawet dla dziewczyn, które nie lubią mocnego makijażu.
A teraz do dzieła :)

1. Dolną powiekę pokrywam dokładnie fioletowym cieniem używając małego, kulkowego pędzelka. 


wtorek, 1 lipca 2014

MAKIJAŻ: Usta i oczy, tutorial krok po kroku


Moja dzisiejsza propozycja, to wyraziste usta w kolorze fuksji i podkreślone oczy. Czasem w makijażu można pozwolić sobie na zaznaczenie jedno i drugiego. Wszystko musi mieć jednak umiar i być wykonane ze ‘smakiem’. Taki makijaż możecie wykonać idąc na randkę czy imprezę, jednak ja czasem pozwalam sobie wykonać taki w formie dziennego – lubię się bawić.

1. Wewnętrzny kącik, aż do połowy ruchomej powieki pokrywam jasnym cieniem z drobinkami. Wklepuję go palcem, aż efekt będzie zadowalający.


niedziela, 29 czerwca 2014

Makijaż: Malinowy makijaż dzienny, tutorial krok po kroku


Dostałam ostatnio tak miły i jednocześnie inspirujący komentarz, że postanowiłam to wykorzystać i coś wymodzić. A właściwie nic nie wymyślałam, postanowiłam pokazać Wam mój codzienny makijaż.
Jest to bardzo prosty look, zmienia się w nim tylko kolor ust i cienia podkreślającego załamanie powieki, raz jest cieplejszy, raz chłodniejszy. Moja dzisiejsza propozycja jest bardzo ciepła i każdy element makijażu się dopełnia. Zapraszam do obejrzenia :)

1. Pokrywam całą powiekę matowym, bardzo jasnym – cielistym cieniem z Iglota. Wklepuję go palcem, jest praktycznie niewidoczny, zapewnia jedynie lekkie rozjaśnienie powieki. 


środa, 25 czerwca 2014

Makijaż: Miętowa śliwka, tutorial krok po kroku


Moja dzisiejsza propozycja jest raczej odważna, przede wszystkim wieczorowa i bardzo w kocim stylu, graficzna. Postawiłam na modne i mocne kolory – miętę i fiolet. Doskonale podkreśli brązowe, zielone ale też i niebieskie oczy – czyli każda z Was może pozwolić sobie na wykonanie takiego makijażu idąc na imprezę.
Dzisiejszy makijaż nie jest najłatwiejszy do wykonania – trzeba postawić na precyzyjne pędzelki i dobrą pigmentację cieni. Warto również dodać sztuczne rzęsy, by nasze własne nie zniknęły na tle ciemnego fioletu.

1. Zaczynam od pokrycia powieki cielistą kredką (potem rozcieram palcem), by uzyskać mocniejszy kolor cieni oraz lepsze pokrycie.


poniedziałek, 23 czerwca 2014

MANICURE: Różowe ombre, tutorial krok po kroku


Przychodzę dziś z pomysłem na idealne, letnie paznokcie. Pogoda nam nie dopisuje, ale mimo to, mamy lato, a to idealna pora roku na lekki i kolorowy manicure. Dlaczego by nie umilić sobie tych deszczowych dni widokiem kolorowych pazurków? Moją propozycją jest różowe ombre. Oczywiście kolory możecie dobierać tak, jak tylko się Wam podoba! Dzień wcześniej pozbyłam się skórek i wyprofilowałam paznokcie (musicie mi wybaczyć jeden krótszy <mały>, złamał się jakiś czas temu), nałożyłam również odżywkę.

Do zrobienia ombre używam:

sobota, 21 czerwca 2014

Makijaż: Codzienne brązy, tutorial krok po kroku


Dzisiaj przychodzę z propozycją makijażu w odcieniach nude i brązu. Będzie to makeup podkreślający bardziej opadające powieki, ponieważ rezygnuję z wyciągniętej kreski na rzecz roztarcia jej przy zewnętrznym kąciku. Ponadto podkreślę zagłębienie powieki – również przy zewnętrznym kąciku. Sprawi to, że będzie się ono wydawało większe oraz zamaskuje opadanie. Kolory których użyję są średnimi odcieniami brązu, jedynie dwa będą należały do ciemniejszych, dlatego myślę, że makijaż może sprawdzić się jako dzienny dla śmielszych dziewczyn, ale także jako wieczorowy dla tych, które nie stosują tak mocnego podkreślenia oka na co dzień. Ogólnie w dzisiejszej propozycji postawiłam na podkreślenie oczu.

1. Zaczynam od nałożenia najjaśniejszego cienia z trio 107R (Inglot) na całą powiekę za pomocą puchatego pędzelka do rozcierania. Pokrywam zarówno górną, jak i dolną powiekę. 


czwartek, 19 czerwca 2014

Hakuro: Flat top H50, pędzel do podkładu - recenzja


Stwierdziłam, że mój pierwszy post powinien dotyczyć recenzji pędzla – Hakuro H50, którego przeznaczeniem jest aplikacja podkładów (moim zdaniem najistotniejszego kosmetyku w makijażu) w każdej dostępnej postaci. Ja swój posiadam już od około pół roku i sądzę, że mogę powiedzieć o nim kilka słów.