wtorek, 23 września 2014

HAUL: Eveline, Makeup Revolution, Golden Rose


Przepraszam za niemalże tygodniową przerwę w pisaniu, jednak byłam zmuszona odesłać komputer do serwisu i nie miałam do tej pory swobodnego dostępu do innego komputera. Nie wiem ile jeszcze potrwa naprawa, jednak notki w tym czasie będą ukazywać się nieco rzadziej.
Przechodząc jednak do sedna - poczyniłam niedawno niewielkie zakupy i postanowiłam, jak zawsze, podzielić się z Wami krótką opinią na ich temat :)
Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam do czytania!

1. Eveline Cosmetics, Art Scenic - korektor kryjąco-rozświetlający, 04 light

Z bólem serca wykończyłam niedawno swój ukochany korektor Astor i przyszedł czas na kupno czegoś nowego. Chodziłam po Rossmannie jakiś czas i w oko wpadł mi produkt Eveline. Kolor jest zdecydowanie na plus - jasny, idealny do mojej cery, krycie też w porządku (średnie). Jeśli chodzi o rozświetlenie, owszem, jest, jednak jest to zasługa jasnego odcienia, a nie specjalnych właściwości korektora. Ogólnie jestem zadowolona.
  

poniedziałek, 15 września 2014

OILLAN: Multi-lipidowy krem do twarzy i hydro-aktywny żel pod oczy - recenzja


Dzisiejsza notka dotyczyć będzie mojej najbardziej aktualnej pielęgnacji twarzy, a mianowicie mam zamiar zrecenzować  Wam moje ulubione i zarazem najlepsze dermokosmetyki do cery bardzo suchej na jakie udało mi się natrafić w ostatnim czasie. Mam na myśli krem do twarzy oraz żel pod oczy z serii Oillan Balance. Moim zdaniem są to świetne produkty i zdecydowanie godne uwagi. Zainteresowani? Zapraszam do zapoznania się ze szczegółami.


sobota, 13 września 2014

YVES ROCHER: Szampon i odżywka (włosy bardzo suche i/lub kręcone) - recenzja


Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić obiecaną jakiś czas temu recenzję szamponu oraz odżywki Yves Rocher z olejkiem jojoba do włosów bardzo suchych i/lub kręconych. Moje włosy są bardzo długie (mniej więcej koniec pleców), a w dodatku codziennie je prostuję. Poddaję je za to codziennej, rzetelnej pielęgnacji. Cenię sobie lśniące, gęste i grube włosy. Na szczęście zostałam obdarzona tymi lepszymi genami, jeśli o nie chodzi i naprawdę, nie mam na co narzekać, mimo wszystko jednak staram się je pielęgnować i robię to sumiennie. Przeważnie używam produktów drogeryjnych, takich jak szampony i odżywki Gliss Kur czy Garnier. Raz na jakiś czas używam także maski do włosów z Avonu (kawiorowa Planet Spa), którą trzymam na włosach nawet godzinę. Ostatnio stwierdziłam, że parabeny, silikony i barwniki zawarte w produktach, których używam mogą przestać sprzyjać moim włosom i postanowiłam wydać pieniądze na coś bardziej organicznego. Wybór padł na szampon i odżywkę z Yves Rocher. Czy jestem zadowolona z zakupu? A może wręcz przeciwnie? By się dowiedzieć, zapraszam do lektury.


sobota, 6 września 2014

MAKIJAŻ: By the beach, tutorial krok po kroku


Dzisiaj przedstawiam Wam propozycję makijażu z kolorowym akcentem. Wybrałam niebieski, bo uznałam, że najlepiej komponuje się z brązem, a brąz w makijażu lubię najbardziej. Cieniowanie jest banalnie proste, dodatkowo narysowałam jedynie kreskę i tylko ten element może sprawić problem (niewprawionym :)). Cóż, nie będę się więcej rozwodzić - bierzmy się za pędzle i do dzieła!

1. Zewnętrzny kącik oraz nieco powyżej załamania zaznaczam średnim odcieniem matowego brązu puchatym pędzelkiem.


czwartek, 4 września 2014

MAKIJAŻ: Eagle Eye, tutorial krok po kroku


Moja dzisiejsza propozycja to po raz kolejny spontaniczny makijaż wpasowujący się kolorystycznie w nadchodzącą polską, złotą jesień. Dlaczego zatem "eagle eye"? Ponieważ kształt kreski oraz nieco bardziej pomarańczowy kolor przy wewnętrznym kąciku przypominają mi dziób orła, a to przecież takie majestatyczne ptaki, że złoto również do nich pasuje :) Makijaż w brązach pasuje do każdej tęczówki i możecie go wykorzystać zarówno jako dzienny, ale także jako wieczorowy.
Zapraszam więc do zapoznania się z tutorialem i odtwarzania!

1. Ruchomą powiekę pokrywam cielistą kredką, by podbić kolor cienia.

 

wtorek, 2 września 2014

AVA: Aktywator młodości, organiczny olej arganowy - recenzja


Dziś obiecana recenzja mojego kosmetyku wszechczasów, którym okazał się być olej arganowy firmy AVA. Pewnego dnia stwierdziłam, że mam już dość stosowania kremów nawilżających, które tylko swą nazwą sugerują swoje działanie, a nie faktycznymi skutkami, które zauważałam po aplikacji ich na twarz. Niestety borykałam się z zapchanymi porami, które przeradzały się w niedoskonałości. Jako osoba posiadająca bardzo suchą cerę wiem, że wszelkie te problemy pojawiają się u mnie tylko raz w miesiącu, w trakcie burzy hormonalnej. Natomiast w przypadku używania kremu na noc, który silnie „nawilżał”, często rano budziłam się z niespodzianką. Dlatego też wyprowadzona w końcu z równowagi przerzuciłam się na coś organicznego. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, zapraszam do czytania dalej :)