środa, 31 grudnia 2014

Paznokcie: Sylwestrowy manicure w odcieniach nude z cyrkoniami


Dzisiaj ostatnia notka w 2014 roku! Był on dla mnie kluczowy, ponieważ zdawałam maturę, poszłam na studia no i postanowiłam założyć swojego bloga :) Jestem pełna wiary, że 2015 również będzie dobrym rokiem zarówno dla mnie, jak i dla Was! Życzę Wam tego z całego serca i liczę na to, że spędzicie noc sylwestrową wspaniale się bawiąc! 

Chciałam Wam również pokazać mój całkiem prosty manicure, czyli lakier nude i pasek ułożony ze srebrnych cyrkonii. Stwierdziłam, że w tym roku nie zaszaleję z kolorem ani z brokatem, bo te gościły u mnie w porze świątecznej! 


poniedziałek, 29 grudnia 2014

Makijaż: Sylwestrowa, elektryzująca kreska


Obiecana sylwestrowa propozycja, czyli nieco ekstrawagancka kreska w kolorze electric blue. Pomyślałam, że zupełnie standardowe, wpadające w bordo tło będzie dobrą podstawą do zaszalenia z linerem, a właściwie cieniem połączonym z Duraline. Sztuczne rzęsy dodają spojrzeniu głębi, a folia MUR w kolorze Rose Golden roziskrzy je w sztucznym, wieczornym świetle. Makijaż na pewno przyciągnie niejedno spojrzenie.

sobota, 27 grudnia 2014

Co znalazłam pod choinką? + haul kosmetyczny, czyli moje nowe nabytki


Cały rok czekamy na ten wyjątkowy dzień, który niestety ma w zwyczaju mijać niezwykle szybko, jest jednak specjalny nie tylko ze względu na cudowną rodzinną atmosferę, ale także i nieco bardziej materialny aspekt. Powiem Wam szczerze - zawsze wolałam dawać, niż brać. Sprawia mi niezwykłą radość uśmiech na twarzy najbliższych. W tym roku Święty Mikołaj jednak i o mnie nie zapomniał i dostałam kilka wymarzonych prezentów! Musiałam być grzeczna! Jeśli jesteście ciekawi, co znalazłam w tym roku pod choinką i kilka rzeczy, które w niedawnym czasie kupiłam, to zapraszam do lektury! Notka będzie długa, ale głównie wypełniona zdjęciami... :D

1. Avon: Revitalising Retreat Body Souffle i Fantastically Firming Body Cream

Zacznijmy zatem od pielęgnacji, czyli mazidełek do ciała. W tym wypadku mamy do czynienia z sufletem i balsamem. Oba pachną pięknie, jednak wersja pierwsza jest dla mnie nieco zbyt orientalna, nadrabia jednak konsystencją i kolorem. Druga jest standardowa, a do tego pięknie pachnie. Oba prezenty jak najbardziej trafione! Swoją drogą... recenzja masełek z Farmony Was czeka!

czwartek, 25 grudnia 2014

Makijaż: Wieczór wigilijny w bordo i złocie


Dzisiaj krótka, po-wigilijna notka z moim świątecznym makijażem! Wybrałam bordo i złoto. Te kolory kojarzą mi się (i nie tylko mi) najbardziej ze świętami, więc na nie właśnie postawiłam. Wszystkie pochodzą z paletek MUR - Ultra Eyeshadows Flawless. Linia wodna - złota kredka Essence. Na moim oku zagościły również rzęski Ardell - Demi Wispies.

CIENIE:
  • beż pod łukiem brwiowym - Paper
  • na ruchomej powiece - Raw
  • zewnętrzny kącik - Red Night, Burgundy Nights, Night
  • dolna powieka - Gold Digger

wtorek, 23 grudnia 2014

Dermedic HYDRAIN3 Hialuro: Tonik, mleczko 2w1 - recenzja


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu 2w1, czyli mleczka do demakijażu łączonego z tonikiem. Byłam sceptyczna i nieco wahałam się przed zakupem, jednak przeznaczenie i właściwości ostatecznie mnie przekonały. Powiem Wam szczerze - nie żałuję zakupu. Jest to jeden z lepszych produktów do demakijażu i tonizowania twarzy z jakimi miałam styczność. Oczywiście produkt jest przeznaczony co dery suchej, więc jeśli taką macie i jesteście zainteresowane szczegółami, to zapraszam do lektury!


niedziela, 21 grudnia 2014

MAKIJAŻ: Golden Christmas - złoty makijaż świąteczny


W końcu doczekałam się dodatkowej godziny i stworzyłam na swoim oku propozycję makijażu świątecznego. Zainspirowana ciepłem otaczającym nas w te cudowne dni, ale i tradycyjnym, wszechobecnym złotem, które zawsze dodaje elegancji oraz klasy każdemu makijażowi, wzięłam te kilka pędzli i używając dosłownie kilku podstawowych cieni wykonałam taki oto makijaż!


piątek, 19 grudnia 2014

Essence: Edycja świąteczna - Come To Town - recenzja kredek do oczu


Bardzo trudny tydzień za mną, cieszę się, że dotrwałam i mogę się powolutku zacząć cieszyć bardzo długim w tym roku, wolnym. Czeka mnie osiemnaście dni błogiego lenistwa, co wprawia mnie w błogi nastrój i pozytywnie nakręca. W dodatku wszechobecne lampki, choinki i przeróżne ozdóbki zachęcają do odpoczynku. Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką, przedświąteczną notkę, w której główną rolę odegrają dwie prześliczne kredki do makijażu oczu z nowej, świątecznej kolekcji Essence Come To Town

Ja weszłam w posiadanie wersji złotej i zielonej (jest jeszcze czerwona), obie kredki dają efekt bardzo metaliczny, są pełne drobinek, które świetne wyglądają na oku. 

wtorek, 16 grudnia 2014

OILLAN & LIRENE: Zimowa pielęgnacja z Oillan Winter oraz peelingiem Lirene - recenzja


Udziela mi się przedświąteczna energia i jestem w stanie ostatnimi czasy pogodzić tony nauki z przyjemnością, czyli pisaniem mojego skromnego bloga. Cieszę się, że mimo pełnych rąk roboty mogę pozwolić sobie na chwilę relaksu i naskrobać coś dla Was. Ubolewam tylko nad jednym - ostatnio brakuje mi tej jednej czy dwóch godzin, by zrobić jakiś ciekawy makijaż i zaprezentować go tutaj. Mam jednak nadzieję, że do poniedziałku cierpliwie poczekacie, bo wtedy mam zamiar przysiąść, chwycić pędzle i wreszcie oddać się swojej pasji w pełni. Tymczasem, mam dla Was recenzję dwóch świetnych produktów, które mogą Was zainteresować, o ile nie miałyście jeszcze z nimi styczności. Jeśli jesteście ciekawe, jak wypadł zimowy krem do twarzy oraz peeling enzymatyczny, to zapraszam do lektury!

1. Oillan Winter, ochronny krem do twarzy na wiatr i mróz

Pierwszym produktem będzie krem do twarzy, który przeznaczony jest do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej, łuszczącej się, alergicznej lub wrażliwej w tym trudnym okresie zwanym zimą :)


niedziela, 14 grudnia 2014

TAG: Ile warta jest moja twarz?


Przeglądając ostatnio różne blogi, na niektórych natknęłam się na bardzo ciekawy TAG, a mianowicie: ile warta jest moja twarz? Postanowiłam więc zamieścić taki również u siebie! Przyznam szczerze, nigdy podczas zakupów nie zastanawiałam się nad tym ile wszystkie moje kosmetyki tak naprawdę mnie kosztowały, kosztują i będą kosztować. Biorąc pod uwagę całą moją kolekcję, chyba wolę nie wiedzieć... ale zawężając krąg jedynie do makijażu, który wykonuję na co dzień, suma nie powinna być aż tak druzgocąca.

W dni robocze stosuję raczej delikatny makijaż oczu i ust. Jedynie brwi i cera zawsze muszą być idealnie dopracowane. Biorąc to pod uwagę, wydaje mi się, że moja twarz będzie jedną z tańszych (w porównaniu do innych blogerek), poza tym odzwyczaiłam się od kupowania kosmetyków stacjonarnie - od długiego już czasu wszystkie zakupy robię przez internet, co sprowadza się często do niemal 50%-owej różnicy w cenie produktów. Dlatego też przy większości produktów umieszczę cenę internetową. Nie rozwodząc się jednak dłużej, przechodzę do tematu mojego dzisiejszego wpisu!

1. MAKIJAŻ TWARZY

wtorek, 9 grudnia 2014

Paznokcie: Butelkowa zieleń - Golden Rose Color Expert, Nail Lacquer


Dziś szybki post o moim mikołajkowym prezencie, czyli o cudownym lakierze do paznokci w kolorze ciemnej, butelkowej zieleni równie cudownego producenta jakim jest Golden Rose. Od jakiegoś czasu rozglądałam się za podobnym odcieniem lakierku, ale nigdzie nie miałam szczęścia na takowy trafić. Do czasu kiedy mój chłopak podarował mi owe cudeńko mikołajkowym porankiem.

A teraz moi Drodzy, moje grzesznie krótkie paznokcie zaprezentują Wam mój grudniowy prezent! Starałam się doprowadzić je do stanu używalności, ale potrzebują jeszcze jakiegoś miesiąca, żeby wyglądać chociaż w połowie tak, jak wyglądały miesiąc temu. Połamały się, były bardzo cienkie i niestety po obcięciu na krótko jeszcze kilka razy musiałam je skracać, bo nie wytrzymałyby dnia będąc długimi. Dlatego wyglądają dzisiaj tak, jak na załączonym obrazku.

sobota, 6 grudnia 2014

TAG: List do Świętego Mikołaja, czyli kilka moich świątecznych marzeń


Przeglądając blogi natknęłam się na kilka postów, które dotyczyły tego jakże przyjemnego tematu Świąt i co za tym idzie, prezentowych list do naszego cudownego Mikołaja :)