sobota, 10 stycznia 2015

Hakuro H18, czyli pędzel języczkowy - recenzja


Dzisiejsza notka to kilka słów na temat kolejnego z moich świątecznych skarbów, czyli pędzla języczkowego Hakuro H18. Używałam go niemal przez cały świąteczny okres, tzn. całą przerwę świąteczną, poczynając od 25 grudnia. Zdanie na jego temat miałam jednak wyrobione już po pierwszym jego użyciu, dlatego kolejne testy były tylko potwierdzeniem. Ostatnio również przeszedł kąpiel, ale ta przebiegła bezproblemowo. Jeśli jesteście ciekawe, czy polecam ten produkt, zapraszam do czytania dalszej części wpisu!

SŁOWA PRODUCENTA

Pędzel kosmetyczny popularnej polskiej marki Hakuro. Pędzel H18 wykonany został z wysokiej jakości włosia syntetycznego, tricolorowego z dominującym kolorem kremowym. Włosie elastyczne, odpowiednio giętkie, ułożone zostało w lekko spłaszczonej skuwce. Stanowi idealne narzędzie do rozprowadzania wszelkich produktów płynnych, kremowych - szczególnie jednak do podkładu, korektora. Pędzel nie pozostawia nieestetycznych smug, perfekcyjnie umożliwia aplikację produktów płynnych. Łatwy w utrzymaniu czystości i użytkowaniu. Nawet w najmniej doświadczonych rękach pozwoli osiągnąć rewelacyjne efekty. Rączka drewniana, malowana na czarno wraz ze srebrną skuwką tworzą estetyczną całość.


INFORMACJE OGÓLNE

- Włosie syntetyczne, gęste, delikatne w dotyku
- Całkowita długość pędzla: 17,8cm, długość włosia: 3,3cm
- Cena: ok. 19zł


MOJA OPINIA: Pędzel teoretycznie przeznaczony do podkładu/korektora, praktycznie nie zdaje egzaminu w tej kwestii i nadal zadaję sobie pytanie: dlaczego producenci jego przeznaczenie określają właśnie w taki sposób? Przecież ewidentnie ten produkt po prostu się do tego nie nadaje, pozostawia smugi, pochłania produkt i można się bardzo zrazić używając takiego "pędzla do podkładu" po raz pierwszy. Nikt natomiast nie wspomina o tym, że taki rodzaj pędzla dobrze sprawdziłby się przy aplikacji bazy czy kremu. Dlaczego producenci nadal są przekonani, że pędzle języczkowe powinny być używane do rozprowadzania podkładu? Chyba nigdy nie uzyskam odpowiedzi. No cóż, zostaje mi jedynie opisanie jego zdolności, jeśli chodzi o ten drugi aspekt czyli bazy i kremy. A zatem...

Aplikując niewielką ilość bazy na dłoń, pobieram ją pędzlem i rozprowadzam w strefie T bez większych problemów. Kremu na swojej twarzy pędzlem nie nakładam z oczywistych powodów, natomiast klientkom często i bardzo sobie to chwalę :) Krem rozprowadza się równomiernie, nie robi smug i wchłania bardzo szybko. Z bazą również nie ma problemów. Jej cienka warstwa pozostawiana przy rozprowadzaniu dobrze utrzymuje podkład, a makijaż twarzy nie jest ciężki. Jedynym zastrzeżeniem jednak jest pochłanianie zbyt dużej ilości produktu i niestety jest to poważny minus. Nie jestem fanką marnowania kolorówki i pielęgnacji, dlatego to bardzo mi się nie podoba. Gdyby nie ta wada, zdecydowanie byłby to jeden z moich ulubionych pędzli. W tej sytuacji natomiast moje zdanie jest nieco lepsze niż wcześniej, ale nadal nie w stu procentach pozytywne, mimo że jego włosie jest naprawdę miękkie i delikatne oraz rozprowadzanie produktu mnie zadowala.

PODSUMOWUJĄC: Pędzel godny polecenia, dobry jakościowo oraz przyjemny wizualnie, tak jak każdy Hakuro. Natomiast jeśli ktoś, tak jak ja, irytuje się pod wpływem bezsensownego marnowania cennych kosmetyków (a każdy nasz kosmetyk jest cenny!), może być nieco rozczarowany. Nie skupiając się jednak na tym minusie, a bardziej na plusach, jak najbardziej uzasadniona inwestycja. Polecam, ale jedynie do baz i kremów, w innych kwestiach nie zda egzaminu! 

Mam nadzieję, że recenzja okazała się przydatna, kogoś zachęciłam lub odwiodłam od zakupu :) Pamiętajcie, że moja opinia jest bardzo subiektywna, jeśli chodzi o pracę z nim i dla wielu z Was może to być narzędzie idealne! Kolejna notka niebawem, a szykuję ich dla Was bardzo wiele! Dzisiaj zrobiłam również zdjęcia, czekają na obróbkę. Czekajcie zatem cierpliwie <3

Pozdrawiam Was cieplutko <3

32 komentarze:

  1. Mi nakładanie podkładu języczkami nigdy nie sprawiało problemów - może to zależy od produktów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam rozprowadzania wielu różnych podkładów tym pędzlem, ale zawsze powstają smugi i praca nim zajmuje 2x więcej czasu niż flat topem czy kulką :( najgorsze efekty są przy podkładach zastygających! ale co inna ręka i technika, taka opinia, dlatego recenzje zawsze są subiektywne :D

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą w 100%. Mnie nigdy nie udało się stworzyć makijażu przy użyciu pędzli tego typu...Powinni zmienić opis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem dokładnie tego samego zdania! większości z nas jednak nie przypadła praca z tym pędzlem w ten sposób :)

      Usuń
  3. nie lubię języczków do nakładania podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam 1 taki płaski ale z Ecotools, za Chiny ludowe nie jestem w stanie równomiernie nim nałożyć podkładu ale do mieszania kolorów jak najbardziej się nadaje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie wypróbuję do mieszania :D

      Usuń
  5. Nie lubię pędzli języczkowych do nakładania podkładu, u mnie zawsze robią smugi i potem trzeba palcami poprawiać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja języczkowym nakładam maseczki na twarz, do niczego więcej nie odnajduję zastosowania :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w ogóle nie używam pędzli - nie umiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia wprawy i wyczucia własnych preferencji :D

      Usuń
  8. Mam ten sam pędzel i używam go do pudru, aby porządnie zagruntować korektor pod oczami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze go w ten sposób przetestować :)

      Usuń
  9. Ja wolę Flat Top z Hakuro H 51 swietny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Praktycznie nie używam w ogóle takiego pędzla. Mam, ale jakoś nie czuje potrzeby. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie klientki pewnie też bym go sobie darowała :) na własnej twarzy się nie sprawdza :D

      Usuń
  11. Mam ten pędzel, z braku laku używam. Zwilżaj lekko wodą pędzle i odciśnij na chusteczce wtedy nie będą Ci pochłaniały aż tyle produktów. Mój ulubieniec do podkładów i baz to maestro nr 220

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten trik, ale niestety tutaj nie pomaga aż tak :(

      Usuń
  12. Też nie rozumiem dlaczego producenci uważają takie pędzle za pędzle do podkładu/korektora. Zawsze mi wychodziły smugi takim pędzlem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest właśnie ta kwestia, której nie potrafię logicznie wyjaśnić samej sobie :) i dlaczego producenci robią pędzle (wszyscy, to nie jest bubel jednej firmy!), które tak koszmarnie się sprawują...

      Usuń
  13. Również nie rozumiem tego przeznaczenia, skoro ewidentnie pędzel z sobie z nim nie radzi...żadnej języczkowy pędzel jaki miałam się nie sprawdzał do podkładu :) Dlatego trzeba kombinować, bo szkoda żeby zalegał gdzieś w szufladzie bo jego ogólna jakość nie jest zła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się :) dlatego ja rozprowadzam nim bazy i kremy, ale raczej klientkom, nie sobie ;) muszę jeszcze wypróbować go do maseczek i mieszania kolorów podkładów :)

      Usuń
  14. Uf... A już myślałam, że to ja robię coś nie tak, bo nigdy dobrze nie udało mi się nałożyć podkładu pędzelkiem języczkowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuj inne zastosowanie i na pewno polubisz :D

      Usuń
  15. Akurat tego pędzla nie mam, ale dobrze wiedzieć do jakich czynności się sprawdza, a do jakich nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mimo wszystko jeśli nie musisz, to nie kupuj :)

      Usuń
  16. Ja z kolei kupiłam kiedyś pędzel do podkładów mineralnych, ale można nim rozprowadzać także te płynne. I przyznam szczerze, wolę niehigieniczne nakładanie palcami. Rozcierałam, wklepywałam i robiłam z nim różne cuda. Nie pasuje mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie posiadam żadnych minerałów, dlatego nie wiem nawet za bardzo jak taki pędzel się prezentuje, ale skoro mówisz, że się nie sprawdził, to pewnie nie mam czego żałować :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...