wtorek, 17 lutego 2015

Przeproteinowanie - co to takiego? O proteinach, przyczynach, konsekwencjach, metodach walki.


Dzisiaj chciałam poruszyć niezwykle rzadko podejmowany temat przeproteinowania włosów. Mimo, że wiele z nas boryka się z tym problemem, tak naprawdę jedynie nieliczne wiedzą, co tak naprawdę jest przyczyną słabej kondycji ich włosów i jak sobie z nią radzić. 

Zadałaś sobie kiedykolwiek pytanie, co robisz nie tak, że Twoje włosy są nieustannie kruche, łamliwe i puszą się, mimo, że stosujesz najrozmaitsze odżywki, maski, wcierki, mgiełki, szampony? Być może to jest właśnie przyczyną ich niezadowalającego wyglądu - nadmiar protein! Będąc kobietą wiem, że na matowe, łamliwe i niesforne włosy najchętniej sięgałabym po produkty (suplementy diety, maski, odżywki) z następującą zawartością:

PROTEINY MLECZNE 

Proteiny mleczne już od starożytności uważane były za eliksir młodości! Zawierają duże ilości minerałów, takich jak: potas, wapń, sód, miedź, kobalt, jod, cynk, mangan, chlor, fosfor, witaminy A, D, C, B1, B2 i K oraz białko i kwasy tłuszczowe. Posiadają zdolność naprawiania przerwanych wiązań keratyny, dzięki czemu odbudowują nawet ekstremalnie zniszczoną strukturę włosa.

W składzie pod nazwą:
  • Milk Protein
  • Kasein
  • Whey Protein
  • Hydrolized Milk Protein
  • Hydrolized Kasein


KOLAGEN

Właściwości kolagenu są doskonałe do rewitalizacji włosów od wewnątrz. Dostarczany do naczyń krwionośnych u podstaw nasady włosów, odpowiedzialnych za odżywienie cebulek włosowych, wzmaga prawidłowy wzrost i wygląd włosów. Powszechnie wiadomo, że niemal na całej swej długości włos jest martwy. Zatem sukces ich pięknego wyglądu tkwi w dostarczaniu odpowiednich składników odżywczych do cebulki włosowej jeszcze w fazie ich wzrostu.

W składzie pod nazwą:
  • Collagen
  • Hydrolized Collagen


JEDWAB

Jedwab do włosów to kosmetyk do pielęgnacji i stylizacji włosów, który pomaga nawilżyć i wygładzić ich strukturę. Nadaje im niesamowitej miękkości i niepowtarzalnego połysku. Dzięki swojemu składowi chemicznemu chroni włosy przed utratą wilgoci, skutkami długotrwałego używania kosmetyków fryzjerskich czy wysoką temperaturą i zanieczyszczeniami środowiska. Dodatkowo pomaga skutecznie walczyć z problemem rozdwojonych końcówek.

W składzie pod nazwą:
  • Silk
  • Hydrolized Silk


ELASTYNA

Posiada zdolność pobudzania porostu włosów, poprawia chwyt nadając im jednocześnie jedwabistą miękkość, chroni włosy przed szkodliwym działaniem czynników środowiskowych oraz, jak wykazały liczne badania, wyraźnie powstrzymuje zdolność alkalicznego pęcznienia włosów. 

W składzie pod nazwą:
  • Elastin
  • Hydrolized Elastin


PROTEINY PSZENICY

Udowodniono znakomity wpływ protein pszenicy, jako składnika aktywnego środków pielęgnacyjnych, na zachowanie właściwej struktury włosa, a także poprawę jego kondycji. Białka pszenicy wykazują działanie regeneracyjne, a ponadto wzmacniają i nadają włosom szczególnie estetyczny wygląd. Stosowanie kosmetyków z udziałem protein pszenicy pomaga zapewnić włosom nie tylko połysk, ale również zdrową, gładką fakturę i rozszerzenie objętości włosa. Ważną właściwością białek pszenicy jest zapobieganie łamliwości włosów oraz rozdwajaniu ich końcówek, nadając im przy tym odpowiednie nawilżenie i elastyczność.

W składzie pod nazwą:
  • Wheat Protein
  • Hydrolized Wheat Protein
OWIES

Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową skóry a także łuski włosa aż do jego korzenia, gdzie wiąże wodę. Wykazuje działanie ochronne, kondycjonujące i wzmacniające. Ułatwia rozczesywanie i zapobiega rozdwajaniu się włosów.

W składzie pod nazwą:
  • Oats Protein
  • Hydrolized Oats Protein

KERATYNA

Keratyna jest głównym budulcem łodygi włosa, zwaną korą włosa. Włókna keratyny są połączone ze sobą poprzecznymi wiązaniami siarczkowymi, dzięki czemu włosy są bardziej elastyczne i sprężyste. Keratyna wchodzi również w skład zewnętrznej osłonki włosa, gdzie jest odpowiedzialna za połysk i blask włosów. Jej brak doprowadza m.in. do otwierania się łusek włosa i rozdwajania końcówek.

W składzie pod nazwą:
  • Keratin
  • Hydrolized Keartin

W takim razie, jeśli przedstawiłyśmy sobie najczęściej spotykane proteiny, to teraz możecie jasno stwierdzić, ile Waszych środków pielęgnacyjnych do włosów zawiera te składniki, w jakiej ilości i jakiego rodzaju. Ważne jest też, jak często je stosujecie, w jakiej ilości i natężeniu. Nadużywanie produktów z tymi składnikami jest niestety jedyną możliwą przyczyną przeproteinowania włosów.

"Chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle..."


Wiele z Was szukając sposobu na doprowadzenie swoich nieposłusznych włosków do ładu, używa zbyt wielu, zbyt różnych i zbyt dużej ilości kosmetyków pielęgnacyjnych. Poprzez takie postępowanie można jedynie uzyskać niepożądane efekty, które spowodują, że będziecie chciały stosować więcej i więcej, a poprawa nie nie nastąpi. Są to typowe objawy przeproteinowania. Wykluczając wysoką porowatość (tzn. włosy zawsze wyglądały na zniszczone pomimo braku ingerencji mechanicznej i chemicznej), jest to jedyna racjonalna diagnoza, szczególnie, gdy macie tendencję do nadmiernego dbania o włosy. Warto wspomnieć, że nie tylko słabe i cienkie włosy podatne na zniszczenia chemiczne i mechaniczne są narażone na to zjawisko, zdrowe i błyszczące włosy również można przeproteinować, ale efekty uboczne pojawią się później.

Czym w takim razie jest zjawisko przeproteinowania?

To inaczej przekarmienie włosów proteinami. W pielęgnacji najważniejsza jest równowaga pomiędzy emolientami (czyli olejami), humektantami (nawilżaczami) i proteinami. Proteiny to naturalny budulec włosów, jednak w nadmiarze może przynieść dużo szkód. Odpowiedni rodzaj protein, zastosowany w odpowiednich ilościach pomoże odbudowywać ubytki w zniszczonych włosach i zadziała jako środek kondycjonujący. Niestety proteiny można przedawkować, doprowadzając do efektu przeproteinowania. Wystarczy, że dobierzemy nieodpowiedni dla nas kosmetyk, zbyt często stosujemy produkty bogate w proteiny lub zbyt długo trzymamy je na włosach. 

Do objawów, które powinny Was zaalarmować między innymi należą:
  • włosy nienaturalnie lekkie
  • buntowanie podczas układania
  • niedociążenie
  • wysuszenie
  • szorstkość
  • brak połysku
  • wysoka łamliwość
  • kruchość
  • duże zniszczenie
  • brak elastyczności
  • puszenie się
A gdy już się zdarzy... RATUNEK!

Jestem posiadaczką naturalnie niewymagających włosów, niskoporowatych, a także staram się racjonalnie dobierać swoją pielęgnację, więc osobiście nigdy nie doświadczyłam tych nieprzyjemnych konsekwencji. Spotkałam jednak wiele dziewczyn, których problemem było właśnie przeproteinowanie. One same nie były tego świadome i czuły się bezradne w kwestii swojej fryzury. Część z nich miało również bardzo negatywną opinię na temat bardzo dobrych, proteinowych kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów, nie zdając sobie sprawy z tego, że problem nie leży w produkcie, a w sposobie jego stosowania.

Efekty uboczne nadmiernej pielęgnacji proteinami bywają nieraz nieodwracalne, ale można je łagodzić. W przypadku szybkiej reakcji zmiany można niemal całkowicie wyeliminować.

By pozbyć się konsekwencji należy nawilżać i unikać protein.

Rozpocząć swoje działania należy przede wszystkim od pozbycia się nadmiaru protein poprzez umycie włosów szamponem, z możliwie jak najprostszym składem, który zawiera SLS lub SLES (silny detergent myjący). Nie można również zapominać o NAWILŻENIU! To istotny krok jeśli chcemy przywrócić włosy do pierwotnego stanu. Dobrze będzie sporządzić maskę z siemienia lnianego:

Składniki:

1/4 szklanki siemienia lnianego w ziarnach 
niewielka ilość wrzątku 

Siemię lniane zalać niewielką ilością wrzątku - poziom wody powinien być zaledwie lekko ponad poziom ziaren siemienia. W ten sposób utworzy się dość gęsty, przezroczysty żel, który może być wykorzystany jako maseczka, żel lub odżywka do włosów. Dodanie większej ilości wody spowoduje rozrzedzenie żelu dlatego poziom gęstości możemy dostosować do własnych preferencji i oczekiwań. Powstały żel należy odsączyć na sitku lub przez bawełnianą szmatkę.

Można również zastosować aloes, d-pantenol, miód lub mleczko pszczele. Dobrze sprawdzą się dodane do maski z lnu (uważajcie, by nie zawierały protein!).

Kolejnym krokiem powinno być częste olejowanie. Najlepiej użyć olejów, które nie wnikają bardzo w głąb włosa np. olej lniany, oliwa z oliwek. Unikajcie oleju kokosowego, rycynowego, masła shea - gdyż są głęboko wnikające, a tym bardziej oleju z pszenicy.

Dodatkowo można zaopatrzyć się w szczotkę z naturalnego włosia, są one delikatne i nie niszczą włosów. Nie wiem, czy popularny TT w tym wypadku zdałby egzamin.

W razie konieczności można także podciąć końcówki włosów z racji ich nadmiernego rozdwajania.

Powrót do stosowania protein powinien być bardzo delikatny i stopniowy. Pamiętajcie, że białka nie są złe - działają na naszych włosach cuda! Tylko one skutecznie je regenerują. Należy jednak stosować je z głową, to bardzo ważne. Używanie masek proteinowych częściej niż raz w tygodniu, a do tego trzymanie ich na włosach w pokaźnej ilości dłużej, niż zaleca producent jest gwarancją przeproteinowania. Każdy włos może zareagować negatywnie, nawet ten zdrowy i lśniący. Proponuję zatem używać jednego rodzaju kosmetyku z wysoką zawartością protein jedynie raz na tydzień w niewielkiej ilości. Na pewno zauważycie pozytywny ich wpływ na włosy i unikniecie nieprzyjemnych konsekwencji. Jeśli natomiast już Was to spotkało - zastosujcie się do zaprezentowanych przeze mnie rad, powinny pomóc. Wiele informacji na temat pielęgnacji takich włosów znajdziecie także na innych blogach i stronach internetowych. Radzę także zajrzeć na fora o włosach. Nie pozostaje mi teraz nic innego, jak życzyć Wam powodzenia w walce i powrotu do pięknych włosów :) W razie jakichkolwiek pytań, proszę o zostawanie komentarzy - postaram się pomóc!

25 komentarzy:

  1. Moje włosy lubią proteiny, w sumie wszelkie oprócz jedwabiu. Jednak oczywiście nie przesadzam z intensywnością ich stosowania. Zazdroszczę tak mało wymagających włosów, moje są wysokoporowate..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje lubią wszystkie proteiny, oleje i inne tego typu środki :) często są jednak ciężkie, gdy jestem zmuszona użyć szamponu z silikonami - bardzo tłusto wtedy wyglądają :(

      Usuń
  2. Na szczęście nigdy nie dotknął mnie efekt przeproteinowania włosów, za to odkąd pamiętam walczę ze zbyt szybkim przetłuszczaniem. O umiarze w kosmetykach do pielęgnacji włosów będę pamiętać na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiar jest istotny we wszystkim :) zbyt duże natężenie olejów będzie powodowało przetłuszczanie, a zbyt wiele protein - przeproteinowanie :) dlatego równowaga jest ważna :D

      Usuń
  3. Dziękuję Ci za ten post - naprawdę mi pomogłaś. Od dziś zaczynam walkę o zdrowe włosy - mogłabyś może jeszcze w miarę możliwości polecić jakieś odżywki emolientowe ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masa kakaowa z Ziaji - http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=53929, będzie idealna ze względu na skład: Theobroma Cacao (Cocoa), Seed butter, Panthenol, Sodium Benzoate :)
      Nutritive Therapy od Dove - http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=60160, powinna zdać egzamin ze względu na dużą zawartość olejów i brak protein.
      Maska algowa z Kallosa - http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=70327, algi bardzo polecane, świetnie nawilżają :) i nie zawiera protein!

      Trudno mimo wszytsko jest znaleźć maski bez protein, bo niemal każda zawiera hydrolizowaną keratynę :( dlatego proponuję jednak postawić na naturalne olejowanie na noc, lub na kilka godzin przed myciem :)

      Usuń
  4. Świetny tekst :)
    Choć moje włosy są dość zdrowe i nie wymagają eksperymentów, to chętnie wypróbuję tę maskę :)
    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też muszę spróbować, może być naprawdę fajna :) a siemię w domu zawsze jest :D

      Usuń
  5. Do tej pory nie znalazłam takiej drugiej maski jak Kallos Keratyna. Cena i efekt.. powalają ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie przesadzam z kosmetykami czasami się dziwię, że włosomaniaczki nakłądają tyle tego na głowę ... hmm nie wiem czy to dobre dla skóry i włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam dbać o włoski :) lubię olejować i nakładać maski, ale wszystko z głową :D co za dużo, to niezdrowo :D

      Usuń
  7. Bardzo lubię proteiny - służą moim włosom i jeszcze nie zdarzyło mi się ich przeproteinować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim również bardzo służą :D i też mi się nie zdarzyło przeproteinowanie - na szczęście :D

      Usuń
  8. Trzeba znaleźć złoty środek, jak we wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam jedwabiu od dłuższego czasu i właściwie od niedawna maski (systematycznie). ;) Na całe szczęście nie mam wielkich problemów z moimi włosami. Poza tym, że w zimie straaaasznie się elektryzują, są "sianem" przez cale życie i trochę rozdwajają mi się końcówki to jest dobrze. ;) Pomimo jakiś małych wad je kocham bo są długie i gęste! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swoimi nie mam problemu, właściwie nawet jak nie używam masek czy odżywek (a zdarza mi się), to i tak się błyszczą i dobrze układają. Po prostu lubię je rozpieszczać i dlatego robię im różne zabiegi :D

      Usuń
  10. powiem Ci,że kilku rzeczy nie wiedziałam, więc fajnie było czegoś nowego się dowiedzieć;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi na szczęście nigdy się to nie przydarzyło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przydatny post :) Dowiedziałam się kilku nowych rzeczy :) Zawsze staram się wprowadzać równowagę w pielęgnacji, ale Wiem, że wiele dziewczyn ma z tym problem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten problem na szczęście mnie nie dotyczy, bo moje włosy nadzwyczajnie rzadko traktowane są innymi kosmetykami, niż szampon ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...