środa, 18 marca 2015

Makeup Revolution: The One Foundation; Shades: 1, 3, 6 - recenzja


Dzisiaj zamieszczam dla Was chyba jedną z najbardziej wyczekiwanych recenzji - podkładów The One od Makeup Revolution, która do tej pory stworzyła wiele genialnych produktów, bardzo wysokiej jakości i w pięknych opakowaniach. Czy podkłady również zadowoliły mnie tak, jak pozostały asortyment, jaki proponuje nam londyński producent? A może wręcz przeciwnie? Czy zgadzam się z krążącą wokół pozytywną opinią na ich temat? Zapraszam do czytania dalej!

makeup revolution mur the one foundation podkład odcień 1 3 6 shades ocienie swatch swatche healthy mix bubel

SŁOWA PRODUCENTA

Podkład The One Foundation dostępny jest aż w 16 wersjach kolorystycznych. Dopasowuje się do odcienia oraz tekstury skóry. Zapewnia dobre krycie i matowe wykończenie. Łatwość aplikacji pozwala na budowanie pożądanego krycia. 

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Isododecane, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Isododecane (and) Acrylates/Polytrimethylsiloxymethacrylate Copolymer, PEG-10 Dimethicone, Cyclopentasiloxane (and) Ethylhexyl Palmitate (and) Quaternium-90 Bentonite (and) Propylene Carbonate, Magnesium Sulfate, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Tocopheryl Acetate, BHA. May Contain: Titanium Dioxide(CI 77891), Iron Oxides(CI 77491), Iron Oxides(CI 77492), Iron Oxides(CI 77499). 

INFORMACJE OGÓLNE

- 16 odcieni w chłodnych i ciepłych tonacjach; od koloru białego, do ciemnego, czekoladowego
- Podkłady zapakowane w bardzo elastyczne oraz minimalistyczne buteleczki z zakrętką; pudełeczka są kartonowe, również minimalistyczne
- Pojemność: 29ml
- Cena: 20zł

makeup revolution mur the one foundation podkład odcień 1 3 6 shades ocienie swatch swatche healthy mix bubel

Zapach: Raczej bezzapachowe.

Konsystencja i kolor: Tak lejącego się podkładu nie miałam nigdy. Nawet Affinitone nie był tak rzadki. Ten produkt to zwykła WODA. Spływa z dłoni w tempie natychmiastowym, dlatego wymaga bardzo szybkiej pracy, tzn. aplikacji prosto z opakowania na twarz i dopiero wtedy rozprowadzenia pędzlem. Jeśli chodzi o kolor, to w tej kwestii mamy ogromne pole do manewru. 16 odcieni daje możliwość dobrania sobie odcienia idealnego, co jest jednak nieco utrudnione, bo zdjęć w internetowych zasobach jest bardzo niewiele, a na stronie producenta są bardzo słabej jakości. Ja swoje wybrałam w ciemno. Odcień nr 1 jest biały, więc tutaj nie miałam problemu, ale nr 3 oraz 6 były mi kompletnie nieznane. Sugerowałam się jedynie odcieniami pasków na opakowaniach, które wyglądały na ciepłe. 3 to bardzo jasny, na żywo niemal biały, żółty kolor. Idealnie pasuje do mojej karnacji na dekolcie oraz szyi, ale dopiero po roztarciu. Plusem jest jednak to, że taki właśnie na niej zostaje przez cały dzień. Swatche możecie zobaczyć poniżej w zestawieniu z L'Oreal True Match W1. Różnica jest znacząca. Nr 6 jest ciepły i przypomina opalony odcień bladej cery. Sądzę, że będzie mi pasował latem, gdy wrócę z wakacji, bo opalam się na bardzo ciemny odcień brązu (potem moja opalenizna blednie do bieli niemalże).

ODCIEŃ NR 1 

makeup revolution mur the one foundation podkład odcień 1 3 6 shades ocienie swatch swatche healthy mix bubel

ODCIEŃ NR 3 

makeup revolution mur the one foundation podkład odcień 1 3 6 shades ocienie swatch swatche healthy mix bubel

makeup revolution mur the one foundation podkład odcień 1 3 6 shades ocienie swatch swatche healthy mix bubel

ODCIEŃ NR 6

makeup revolution mur the one foundation podkład odcień 1 3 6 shades ocienie swatch swatche healthy mix bubel

makeup revolution mur the one foundation podkład odcień 1 3 6 shades ocienie swatch swatche healthy mix bubel

Aplikacja i efekt: Jak wyżej wspomniałam, aplikacja różni się od tego, jaką mam w zwyczaju. Podkład prosto z opakowania aplikuję punktowo na policzki, brodę, czoło oraz nos. Następnie delikatnie rozcieram kulkowym pędzlem. Delikatnie, bo produkt jest tak wodnisty, że wchłania prawie cały do środka. Potrzeba mi także około 2,5 warstwy, by osiągnąć ładne, równomierne krycie. O czym jeszcze warto wspomnieć, to to, że zupełnie nie nadaje się on do aplikacji na tłusty krem. Ja, jako posiadaczka bardzo suchej skóry nie wyobrażam sobie, by nie nałożyć rano konkretnej warstwy dobrze nawilżającego kremu. W przypadku innych moich podkładów nie stanowi to żadnej różnicy, trzymają się cały dzień tak samo dobrze. Tutaj jednak produkt nawet nie przyczepia się do skóry, a jedynie w nieestetyczny sposób rozmazuje. Nie raz widziałam plamy pomiędzy nałożonym korektorem, a podkładem, który postanowił się zbuntować. Dodam jeszcze, że podkreśla WSZYSTKIE suche skórki, nawet takie, których wcześniej nie widziałam.

Reakcja z innymi kosmetykami: Poczynając od braku jakiejkolwiek tolerancji na kremy, kończąc na nieestetycznym tworzeniu plam po "zagruntowaniu" pudrem. Pod koniec dnia zawsze w okolicach brody oraz nosa powstawały brzydkie miejsca, z których podkład schodził. Wszystkie suche skórki były podkreślone i na twarzy miałam masakrę. Jako wizażystka NIENAWIDZĘ, gdy podkład wygląda nieestetycznie i zwyczajnie mnie to obrzydza. Skóra wygląda tak, jakby była zaniedbywana przez długie lata. Koszmar.

Trwałość: Zerowa. Po prostu ten podkład jest już nietrwały kiedy aplikuje się go na twarz. Objaśniłam jednak większość wyżej, więc nie będę się już rozpisywać.

Wydajność: Jak na złość - złe produkty zawsze są bardzo wydaje. Zużycie jest bardzo niewielkie pomimo stosowania go codziennie, przez dwa tygodnie w dość dużej ilości, bo 2,5 warstwy. Może... 1/7?

Moja opinia: Bubel. Krycie osiągnąć bardzo trudno, a wykluczenie kremu z porannej pielęgnacji u mnie niestety nie może mieć miejsca. Podkreśla wszystkie suche skórki, więc peeling trzeba robić obowiązkowo regularnie. Stosowanie solo tego podkładu mija się z celem, natomiast mieszanie białego odcienia z moimi ulubionymi Bourjois i L'Oreal sprawdza się świetnie. Polecam zatem zaopatrzenie się w kolor biały i dodawanie go 1:1 (nasz podkład:biały) lub 1:2 (nasz podkład:biały). Inaczej kupowanie go chyba nie ma sensu, przynajmniej w moim odczuciu.

Używacie? Jaka jest Wasza opinia? Koniecznie dajcie mi znać!

36 komentarzy:

  1. Buteleczka wydaje się bardzo fajna :) Szkoda, że bubel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda... :( po recenzjach w internecie byłam pewna, że się sprawdzi, a tu takie rozczarowanie :(

      Usuń
  2. Uuu masakra! Ja mam skórę suchą a myślałam o tych podkładach, dokładnie o tych samych nr, co Twoje a tu taki bubel! :/ Nienawidzę takich efektów na twarzy, fuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masakra masakra :( niestety.... kolory może i fajne, ale odcień to przecież nie wszystko - po co mi idealnie dobrany kolor, kiedy produkt schodzi z twarzy w kilka godzin - porażka :(

      Usuń
  3. miałam chęć na kupno odcienia 1, ale teraz się trochę waham... krycie i trwałość to u mnie priorytet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 jest okej, kiedy mieszasz ze swoimi podkładami, działa wtedy jedynie jako rozjaśniacz :) solo - NIE :(

      Usuń
  4. zgadzam się, mimo, że jest tani to i tak nie warto :P
    biały i w ogóle pierwsze odcienie nadają się do rozrzedzania/rozjaśniania innych produktów :)

    ja nie mogę się doczekać kiedy skończę mój, bo już mam go dość :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie nr 3 jest idealny, jeśli chodzi o kolor, ale zupełnie się nie sprawdza... może dam mu jeszcze szansę któregoś dnia, ale czuję, że jej nie wykorzysta :/

      Usuń
  5. Podkreślanie suchych skórek - nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Opakowanie bardzo eleganckie,ale to tylko opakowanie. Po Twojej recenzji okazuje się,że w kosmetykach z firmy MUR nie wszystko jest świetne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety! a opinie ma zadziwiająco dobre!

      Usuń
  7. Kusił mnie ten odcień nr 1, bo muszę rozjaśniać większość podkładów które mam. Ale teraz sama nie wiem czy nadal go chcę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w nr 1 jednak warto zainwestować :) jest okej jeśli chodzi o rozjaśnianie :)

      Usuń
  8. Oo to nie dla mnie! Mam suchą skórę ostatnio jak nie wiem co, czekam tylko na "prawdziwą" wiosnę żeby było lepiej.
    Myślałam przed przeczytaniem, że będzie coś ciekawego, ale się rozczarowałam. Paletkę z tej firmy mam i jestem zadowolona. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto :D Ja to dopiero się rozczarowałam, jak wydałam 40zł w błoto (bo ten nr 1 się sprawdza) :D

      Usuń
  9. Tak właśnie słyszałam, że nie są za dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie wręcz przeciwnie, że oprócz słabego krycia (które można budować) są trwałe i nawet okej, dlatego zamówiłam... no ale... co twarz to opinia :D

      Usuń
  10. czyli już wiem po jaki podkład na pewno nie sięgnę. ja też mam cerę suchą czyli odpada. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. kolor może i tak, ale działanie to już ma niekoniecznie dobre :(

      Usuń
  12. Koniecznie muszę kupić ten nr 1 do rozjasniania podkladow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nr 1 tak, ale pozostałych nie radzę :(

      Usuń
  13. Takie wodniste podkłady w ogóle się u mnie nie sprawdzają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mnie jak widać również nie bardzo :D hihi :D

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. ja na pewno po raz kolejny również nie :D

      Usuń
  15. tak myslałam ze bedzie bubel bo za niska cena ..za to pocieszajmy sie bo cineie maja dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no a ja właśnie spodziewałam się czegoś lepszego - ceny ogólnie mają niskie, więc tym się nie sugerowałam :( a tu taki buble :(

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...