środa, 4 marca 2015

Zoeva: 228 Luxe Crease - recenzja


Dzisiaj chciałabym przedstawić tym, co jeszcze go nie znają lub utwierdzić w przekonaniu o jego świetności tych, którzy mieli z nim już do czynienia - pędzel 228 Luxe Crease od firmy Zoeva. Moje pierwsze wrażenie okazało się zupełnie nieuzasadnione, a dlaczego? Żeby się dowiedzieć, zapraszam do czytania! :)


SŁOWA PRODUCENTA

228 Crease to niezastąpiony pędzel do makijażu oka.
Umożliwia aplikację cieni, oraz rozcieranie.
Wykonany z naturalnego włosia kozy.

INFORMACJE OGÓLNE

- Włosie naturalne (koza), raczej sztywne; bardzo profesjonalnie wykonany trzon pędzla, lakierowany i połyskujący
- Całkowita długość pędzla: 16,3cm, długość włosia: 1,8cm, średnica włosia: 0,8cm, długość rączki: 14,5cm
- Cena: ok. 32zł



MOJA OPINIA: Pierwsze wrażenie po wyjęciu z paczki: WOW, malutki, pojedynczy pędzel zapakowany w etui! Swoją drogą bardzo przydatne, bo teraz trzymam w nim część swoich pędzli do makijażu oczu :) a dodatkowo w folię zabezpieczającą! Pełen profesjonalizm, dbanie o potrzeby klienta i stan swoich produktów! Po wyjęciu z ochronnego opakowania przeszłam od razu do zbadania włosia i tutaj przeżyłam szok - było sztywne i dość twarde. Jak mam nim rozetrzeć cienie bez uszkodzenia reszty makijażu? Zadawałam sobie to pytanie aż do momentu, kiedy po raz pierwszy użyłam go na oku. Przeżyłam wtedy kolejny szok - roztarcie cieni w obu załamaniach zajęło mi łącznie jakieś 30 sekund, a do tego kolor nie stracił na intensywności i był tak doskonale rozblendowany, że nie wierzyłam własnym oczom. Odpowiednie narzędzie wykonuje 70% roboty, nie ma co. Zachwycona zaczęłam go używać niemal codziennie wykonując poranny makijaż, aż w końcu przyszła pora na kąpiel. Zadziwiająco szybko pozbyłam się z włosia wszelkich zanieczyszczeń, nie zabarwiło i doskonale się układało. Dodatkowo użyłam maski i pozostawiłam na kilka minut. Po zakończeniu wszystkich czynności oraz po wysuszeniu pędzel nie stracił kształtu, CO WIĘCEJ włosie zrobiło się bardzo miękkie i przyjemne w dotyku. Oczywiście skuteczność rozcierania nie została w żaden sposób zmniejszona, wręcz przeciwnie - teraz nawet przyjemniej mi się go używa.

PODSUMOWUJĄC: Cóż, pędzle od Zoevy są doskonałe. Nie mogę się z tym nie zgodzić. Co mnie jednak boli, to cena, ale pewnie nie jestem jedyna. Kiedyś na pewno pokuszę się o zakupienie zestawu, ale na razie wolę inwestować w kosmetyki :) Jestem bardzo ciekawa innych modeli i niemal pewna, że sprawdziłyby się równie znakomicie, co ten do rozcierania. Nie zostaje mi zatem nic innego, jak jego polecenie. Jest genialny!

Dziś krótko i na temat, jutro nieco dłużej, ciekawiej i więcej :) Haul zbliża się wielkimi krokami :) Zaufałam też innej drogerii i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona, jak szybko przesyłka do mnie dotarła! Poza tym ostatnimi czasy kurierzy zaczęli mówić mi "cześć". Co poradzę, że internetowe zakupy to coś, co uwielbiam? :D Trzymajcie się i do następnej! <3

28 komentarzy:

  1. Przydałby mi się tai pędzel :) Właśnie takiego mi brakuję, bo to co mam w swoich zasobach do rozcierania to jakaś pomyłka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam bardzo :) ale Hakuro H77 też jest super i kosztuje połowę :D

      Usuń
  2. Ja zmieniam swoje pędzle powoli na Hakuro, być może z czasem pozwolę sobie na jakieś modele Zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się jakiś zestawik pędzli zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze pędzli Zoeva. Mam zestaw pędzelków z Chin i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chciałam właśnie się zaopatrzyć w te chińskie, bo wyglądają super :)

      Usuń
  5. Z chęcią przygarnęłabym cały komplet... Ale właśnie ta cena. ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak na razie do malowania oczu posiadam pędzel Hakuro, ale te z Zoevy coraz bardziej mnie kuszą. Może przy kolejnych zakupach kosmetycznych zamówię jakiegoś maluszka.

    OdpowiedzUsuń
  7. marza mi sie pedzelki tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bym chciała mieć więcej :3 bardzo mnie kuszą <3

      Usuń
  8. Marzenie moje to ZOEVA ROSE GOLDEN :) Ale cena jest wysoka :( Z resztą jak wszystkich pędzli tej firmy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rose Golden i mi się marzą <3 szczególnie ten zestaw z 12 pędzlami do oczu :)

      Usuń
  9. brzmi świetnie! ja od jakiegoś czasu już nie rozstaje się z pędzlami Hakuro :) H77 spisuje się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie mam żadnego pędzelka z Zoevy ale coraz bardziej chce je mieć :D :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cena spora, jakby były tańsze to może bym się skusiła :p

    OdpowiedzUsuń
  12. I właśnie dlatego wszystkie jesteśmy nimi oczarowane :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też go bardzo lubię. <3 Jedyny z Zoevy, który mi nie bardzo podpasował, to skośnie ścięty do różu, bo generalnie nie przepadam za takimi - ale może kiedyś się przekonam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Like your blog very much! It was so interesting to read your posts and also I’d like to say that you have beautiful photos! I know that it requires so much time to update blog, but keep doing it!)
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Did you understand anything ? :D
      Hope you did ;)

      I'll visit you blog with pleasure ;)

      Usuń
    2. A jak jakoś Zoevy ma się do jakości pędzli z Hakuro?

      Usuń
    3. nieporównywalnie lepsze są Zoeva!

      Usuń
  15. Nie mam żadnego pędzelka tej firmy, ale może warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam zamiar kupić komplet pędzelków, szukam sprawdzonych i naprawdę dobrych. :-)
    Pozdrawiam, dodaję do obserwowanych. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam Ci 231 do rozcierania, bardziej zbity i mniejszy, uwielbiam go. Spośród pędzli zoevy nie pasował mi jedynie taki podwójny do podkładu i korektora

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...