czwartek, 18 czerwca 2015

URODZINY BLOGA: Rok za nami - kilka faktów o mnie!


Dzisiaj przypada wyjątkowy dzień: od rozpoczęcia mojej przygody z blogowaniem mija dzisiaj dokładnie rok. Na wstępie chciałabym Wam bardzo podziękować za aktywność i zainteresowanie moją pracą. Pod postami nieraz pojawia się kilkadziesiąt komentarzy i każdy z nich jest dla mnie prawdziwą motywacją do dalszej pracy. Oprócz tego, pisanie, to dla mnie sposób na wyrażenie siebie, dawanie rad i dzielenie się pasją. Mam nadzieję, że każdy kolejny rok spędzony tu będzie dodawać mi energii i zachęcać do rozwijania się! 

A teraz, w formie odskoczni od tematyki kosmetycznej, kilka faktów o mnie, byście mieli szansę nieco lepiej mnie poznać! 


♥ Jak masz na imię? 

Agata! Ale wolę, jak ludzie zwracają się do mnie Aga lub Agatka!

 Kiedy masz urodziny? 

5 marca, zima moją porą roku!

 Co studiujesz? 

Filologię angielską (translatorską) na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Muszę przyznać, że to uczelnia, która bardzo skutecznie przeprowadza selekcję studentów i stawia ogromne wymagania. Potwierdzone info. Mimo wszystko polecam, bo większość wykładowców to niesamowite osoby o niezwykłych charakterach i podejściu do życia. 

 Czy masz chłopaka? 

A no mam, od ponad 4 lat! Fajny jest w sumie 



 Jakiej muzyki słuchasz? 

To trudne pytanie, bo nie ograniczam się do jednego gatunku. Czasem zdarza się, że nawet niektóre bardzo komercyjne utwory trafiają poniekąd w moje gusta. Jest jednak zespół, bez którego moje życie nie byłoby już tak kolorowe - mam na myśli Coldplay. Są jak lek przeciwbólowy, antydepresant i energetyk w jednym. Trudno mi opisać emocje, jakie wywołuje we mnie słuchanie ich utworów - raz płaczę ze wzruszenia, raz mam motylki w brzuchu. Oprócz tego niesamowitego zespołu kocham również twórczość Depeche Mode, Pink Floyd i U2. Kobiecą odsłoną moich muzycznych upodobań są utwory Sia i Lany Del Rey.

 Czy pracujesz? 

Jestem dyplomowaną wizażystką i wykonuję makijaże w swoim własnym domu. Na razie jednak ograniczam się jedynie do weekendów, ponieważ studia nieco kolidują z pracą.

 Ulubiona część garderoby? 

Rzeczą jasną i oczywistą dla wielu moich znajomych jest to, że rzadko można spotkać mnie w spodniach. Prawda jest taka, że taka część garderoby jak sukienka pozwala na stworzenie pełnej stylizacji w kilka sekund bez zbędnego rozmyślania - ja na takie rzeczy rano nie mam ani czasu, ani ochoty (nie jestem też typem kobiety, która uwielbia buszować pośród sklepowych wieszaków). Zdecydowanie zatem moją ulubioną częścią garderoby są sukienki wszelkiej maści.

 Czy masz zwierzątka? 

Niestety, osobiście nie posiadam, jednak mój K. ma i pieska - Lunę i kotka - Puśka i traktuję jedno i drugie jak swoje!

 Ulubione miejsce? 

Zdecydowanie moim ulubionym miejscem na Ziemi jest niewielka, chorwacka miejscowość: Grebastica. Byłam już w naprawdę wielu krajach, zwiedziłam mnóstwo miejsc, jednak Chorwacja to kraj, który ma w sobie coś tak magicznego, pięknego i zachwycającego, że nie sposób się w niej nie zakochać. Trzeba tam być, żeby zrozumieć, dlaczego. 





 Ulubiony przedmiot w szkole? 

Teraz to już raczej "na uczelni". Cóż, trudny wybór, bo lubię wszystkie, jednak z największą przyjemnością uczę się gramatyki praktycznej, fonetyki oraz teorii przekładu.

♥ Ulubiony napój? 

Mohito. Jestem abstynentką, piję alkohol może kilka razy w roku, w upalne wakacyjne wieczory, jednak słabe mohito z dużą ilością Sprite, liśćmi mięty i sokiem z limonki zawsze mnie zadowala. 

 Jaka jest twoja ulubiona piosenka w tym momencie? 

Trudno podjąć decyzję, więc pokażę Wam kilka! (choć do Coldplay mam zupełnie inny stosunek, to po prostu miłość)




 Czy uprawiasz jakieś sporty? 

Jazda samochodem to też sport. 

mina roku :)
 Ulubiona książka? 

Dawno nic nowego nie wpadło mi w ręce, jednak niezwykle cenię sobie twórczość Stephena Kinga. Moimi ulubionymi tytułami są: Mroczna Połowa, Rose Madder i Carrie

 Ulubiony kolor? 

Każdy odcień niebieskiego, może z wyjątkiem tych wpadających w fiolet.

♥ Ulubione zwierzątko? 

Koteł i pieseł.

♥ Ulubione perfumy? 

Od wielu już lat jestem po uszy zakochana w Angel. To mój zapach. Wydaje mi się, że ja właśnie tak pachnę - orientalnie i ciężko, z nutą czekolady i piżma. Nawet moja rodzina, tak jak i znajomi, zawsze zaznaczają, że ten zapach kojarzy im się tylko i wyłącznie ze mną - na innych nie rozwija się już tak imponująco. Przyznaję, że niezwykle się z tego cieszę, bo uważam, że dobrze jest mieć swoją własną, wyjątkową woń, która odzwierciedla nasz charakter. 

 Czy kiedykolwiek byłaś za granicą? 

No pewnie! I to wiele razy. Zwiedziłam mnóstwo krajów i poznałam wiele kultur i tradycji. Moimi ulubionymi są Chorwacja i Turcja.

♥ Czy mówisz w innych językach? 

A no mówię - angielski jest prawie jak mój drugi, ojczysty język, trochę szprecham po niemiecku, ale rozumiem też nieco włoskiego

 Czy masz rodzeństwo? 

Mam, piętnastoletniego brata. Też w sumie jest fajny 

♥ Czy lubisz się uczyć? 

No jasne, uwielbiam się uczyć. I to nie jest ani żart, ani sarkazm, ja po prostu to uwielbiam. Poszerzanie wiedzy to jedna z tych czynności, którą polecam każdemu - robicie to tylko dla siebie i tylko Wy kiedyś z tego skorzystacie.

 Ulubiony film? 

Kocham wszelkiego rodzaju horrory, choć jestem bardzo wybrednym widzem. Większość z obejrzanych propozycji tego gatunku wywołuje moją dezaprobatę i śmieszy. Są natomiast tytuły, które każdy powinien obejrzeć: Blair Witch Project, Conjuring, The Haunting In Connecticut, As Above So Below...

 Ile masz wzrostu? 

Odkąd mam samochód całkowicie zrezygnowałam z noszenia wysokich obcasów, więc i pogodziłam się ze swoim losem: 164cm i ani milimetra więcej.

♥ Jaką masz cerę? 

W przeciwieństwie do włosów, moja cera jest bardzo wymagająca. Zmagam się z suchością, którą należy leczyć dermatologicznie. Od jakiegoś czasu stosuję bardzo wiele kosmetyków naturalnych, jednak nadal nie mogę przekonać się do kremów, które przeważnie zawierają masło Shea - wywołują one u mnie reakcje alergiczne. Cóż, może i na nie kiedyś przyjdzie pora!

 Jakie masz włosy?  

Naturalne, bardzo długie, bezproblemowe. Traktuję włosy niczym bóstwo, dbam o nie (czasem przesadnie) regularnie i skrupulatnie. Od niemal miesiąca nie używam prostownicy, odstawiłam ją po 6 latach. Mój kucyk ma grubość mniej więcej 13cm, długością sięgają mi do samego końca pleców.


Kochani, mam nadzieję, że taki TAG Wam się podobał. Chętnie zorganizowałabym też dla Was jakieś rozdanie, ale pomyślę nad tym w czasie wakacji :) Jeszcze raz ogromnie Wam dziękuję za aktywność i mam nadzieję, że każdy kolejny rok spędzony z Wami będzie dawał mi wiele satysfakcji i motywował do dalszej pracy! Trzymajcie się <3

36 komentarzy:

  1. Ja też po filologii :) super było dowiedzieć się czegoś nowego o Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a po jakiej ? :D pedagogicznej czy też translatorskiej ?

      Usuń
  2. O kurde, nie wiedziałam, że też studiujesz filologię :) Piąteczka :) Podziwiam, że lubisz fonetykę, ja miałam przez jeden semestr i nie znosiłam jej. Może przez to, że miałam wykładowcę, który strasznie seplenił, mówił cicho i ogólnie nie dało się go zrozumieć :) Masz piękne włoski, a no i ta miejscowość na zdjęciach cudowna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam :) to mój konik :D
      dziękuję <3

      Usuń
  3. Gratulacje! :D I jesteśmy tego samego wzrostu wuwu!

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne włosy :) ciekawych rzeczy się dowiedzieliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie cię bliżej poznać Aga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam 164 cm wzrostu :) i również studiuję na humanie, tylko że ja filologię polską :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może się kiedyś miniemy na korytarzu :D

      Usuń
  7. Lubię takie posty, bo mogę bliżej poznać autorki ulubionych blogów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję, rok to kawał czasu:) Jesteś śliczną i zdolną kobietą:) A do tego masz boskieeee włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3 oby i kolejny rok był tak miły :)

      Usuń
  9. Gratuluję rocznicy! Namówiłaś mnie na Chorwację! :) a moim ulubionym drinkiem też jest Mohito :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj koniecznie musisz jechać do Chorwacji :) jest cudowna !

      Usuń
  10. Wszystkiego najlepszego z okazji roku bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale masz lśniące włosy na ostatnim zdjęciu <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale piękne zdjęcia z Chorwacji, oby więcej takich postów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozwaliło mnie to z jazdą samochodem haha :D
    Co do podróży ja byłam jedynie w Holandii, ale mam nadzieję, że uda mi się zwiedzić inne kraje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedź ze mną do Niemiec, Misia :D

      Usuń
    2. hihi :D ale to też sport :D !

      Usuń
  14. Też uwielbiam sukienki. Przepiękne masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ulubiony model sztucznych rzęs , masz taki?

    OdpowiedzUsuń
  16. tak ;) wspominałam o tym wiele razy - Ardell Demi Wispies

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...