wtorek, 21 lipca 2015

Laboratorium Cosmeceuticum: Hydrolatum, Hydrolat oczarowy (Oczar Wirginijski) - recenzja


Jestem już pod koniec pierwszego etapu powrotu z wakacji. Czesi są niezwykle miłymi ludźmi! Szkoda, że wszystko co dobre, tak szybko się kończy. No cóż, pocieszam się myślą, że przede mną jeszcze dwa i pół miesiąca odpoczynku. Postanowiłam zatem, że naskrobię dla Was krótką notkę jeszcze przed przyjazdem do Polski. Zdecydowałam się na produkt, który w mojej kosmetyczno-pielęgnacyjnej kolekcji pojawił się po raz pierwszy - mowa o hydrolacie, czyli wodzie kwiatowej pozyskiwanej w procesie destylacji z parą wodną całych roślin lub ich części. Jeśli jesteście ciekawe, jak u mnie sprawdził się ten produkt, zapraszam do czytania dalej! 



SŁOWA PRODUCENTA

Hydrolat Oczarowy z linii HYDROLATUM otrzymywany jest na bazie krystalicznie czystej wody czerpanej z wysokogórskich potoków alpejskich, w procesie destylacji liści Oczaru Wirginijskiego z parą wodną. Nie są produktami ubocznymi powstającymi w procesie otrzymywania olejków eterycznych, nie są również mieszaniną wody z dodatkiem olejków eterycznych - są produktami destylacji bogactwa materiału roślinnego z parą wodną pochodzącą z krystalicznie czystych wód wysokogórskich potoków alpejskich. Hydrolat Oczarowy wykazuje działanie przeciwzapalne i antybakteryjne. Jest również doskonałym antyoksydantem, neutralizuje wolne rodniki. Działa ściągająco, reguluje wydzielanie sebum. Wspomaga i katalizuje procesy gojenia ran i oparzeń. Uszczelnia i wzmacnia ściany naczyń krwionośnych zmniejszając ich kruchość.



Skład: Hydrolat z Liści Oczaru Wirginijskiego*, Kwas Cytrynowy, Sorbinian Potasu, Benzoesan Sodu

*zawartość 99,4%

INFORMACJE OGÓLNE

- Butelka z ciemnego szkła z estetyczną, papierową etykietą
- Pojemność: 100ml
- Cena: 20zł

Zapach: Naturalnie kwaskowaty, do ostatniego użycia nie mogłam się do niego przekonać. 

Aplikacja: Kilka razy spryskuję twarz; rano i wieczorem. To wystarcza do stonizowania skóry i zapewnienia jej naturalnego pH. 


Efekty: Występuje niestety uczucie ściągnięcia - jest to jednak jedyna wada tego produktu, którą łatwo zniwelować poprzez użycie dobrego kremu nawilżającego lub natłuszczającego. Poza tą drobną niedogodnością świetnie radzi sobie z regulacją wydzielania łoju (w moim przypadku nieco pobudzał skórę - nie odczuwałam nadmiernego przesuszania w ciągu dnia; ogólnie poprawił się jej stan), poza tym wszelkie niedoskonałości, jakie w tym czasie widniały na mojej twarzy były wyciszone i goiły się w zaskakująco szybkim tempie. Dodatkowo regulował pH oraz zastępował tonik! 

Wydajność: Używany dwa razy dziennie w ilości kilku pryśnięć wystarczył mi na niemal dwa miesiące. Jest to doskonały wynik, który, między innymi, przyczynił się do zmiany zwykłego toniku na naturalny hydrolat. 

Moja opinia: Jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie uzyskałam podczas stosowania tego produktu. Świetnie poradził sobie z likwidacją niedoskonałości oraz pobudził skórę do wydzielania sebum. Jedyną wadą było odczuwalne ściąganie, jednak moje kremy doskonale radziły sobie z likwidacją tego uczucia. Polecam każdej z Was, niezależnie od typu cery - efekty u każdego mogą być inne, mniej lub bardziej intensywne, jednak uważam, że należy próbować, by znaleźć swojego ulubieńca!

Ode mnie to wszystko na dzisiaj. Miałyście już styczność z hydrolatami? Jak się u Was sprawdzają? Dajcie mi znać!

20 komentarzy:

  1. Mi niestety bardzo przeszkadza zapach, przez co nie mogłam się zmusić do regularnego stosowania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja polubiłam produkt, choć zapach jest fatalny :( kupiłam natomiast lawendowy i ten już pachnie znakomicie!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. ja też je pokochałam :) zaczęłam właśnie trzeci!

      Usuń
  3. Mój hydrolat tak śmierdzi, że nie mogę się przełamać, żeby użyć go po raz drugi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z róży demasceńskiej :p

      Usuń
    2. i naprawdę tak śmierdzi? :O miałam ochotę kupić i liczyłam na jakiś słodki zapach :/

      Usuń
  4. Uwielbiam hydrolat oczarowy, choć do zapachu nie mogę się przekonać ;./

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze powiedziawszy wcześniej nawet nie wiedziałam do czego dokładnie służy hydrolat. Ten bardzo mi służy, jestem przyzwyczajona do takich naturalnych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie jestem wybredna, jeśli chodzi o zapachy, ale ten wyjątkowo mi nie podpasował :(

      Usuń
  6. Jeszcze nigdy nie miałam hydrolatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zastąpić nim tonik do twarzy :) znacznie lepsze rezultaty, a skład o 99% krótszy :)

      Usuń
  7. do mojej tłustej buzi jest idealny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do mojej suchej też się sprawdził, choć lawendowy jest lepszy :)

      Usuń
  8. Mam ochotę sobie sprezentować jakiś hydrolat. Najczęściej polecane na blogach to właśnie oczarowy i różany. Używałaś jakiegoś innego lub planujesz zakupić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedawno skończyłam lawendowy - rewelacja :) na pewno o nim napiszę :) w Chorwacji kupiłam sobie też hydrolat na bazie komorača, czyli kopru włoskiego i jest zdecydowanie najlepszy z całej trójki :)

      Usuń
  9. Często uzywałam hydrolatów z Fitomedu
    Oczarowy uwielbiam , lubie też różany

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...