czwartek, 13 sierpnia 2015

L'Oreal Paris: True Match Foundation - nowa formuła


Firma L'Oreal Paris dała mi niedawno szansę na przetestowanie nowego, ulepszonego podkładu True Match. Nie ukrywam, że wiążę z nim ogromne nadzieje - poprzednia wersja nigdy mnie nie zawiodła i sprawdza się fenomenalnie (o czym możecie przeczytać TU <klik>). W moje ręce wpadły zatem trzy odcienie, które na pewno doskonale dopasują się do cery mojej, jak i mojej Mamy, bo właśnie jej pragnę podarować jeden z nich. Jeśli jesteście ciekawe, jak prezentuje się całość, zapraszam do czytania dalej!



Piękne pudełko kryjące trzy odcienie wyjątkowych podkładów o unowocześnionej formule. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się aż trzech sztuk - uczucie zaskoczenia było zatem bardzo pozytywne. 


Nowa formuła opiera się na hybrydowych pigmentach, które jeszcze lepiej dopasowują się do odcienia naszej skóry. Są niezwykle drobne, dzięki czemu podkład wygląda na skórze wyjątkowo naturalnie. Produkt w swoim składzie posiada również cztery olejki eteryczne zapewniające łatwość aplikacji, idealne stapianie z naszą skórą bez efektu maski i smug. Gliceryna, witamina E i B5 pomagają w utrzymaniu odpowiedniego nawilżenia skóry i komfortu noszenia.



Numer N1, to strzał w dziesiątkę. Będzie perfekcyjny, kiedy pozbędę się swojej letniej opalenizny. Z pewnością wrócę do niego nie raz, jeśli okaże się być równie świetny, co poprzednik.


N2 to pewnie dla wielu z Was odcień standardowy, na co dzień, kiedy nie musnęło Was jeszcze letnie słońce. Dla mnie to odcień idealnie stapiający się z kolorem mojej opalonej skóry. 



3.R/3.C to dość chłodna odsłona ciemniejszej karnacji, myślę, że idealnie dopasuje się do cer dziewczyn o delikatnie oliwkowych tonach.


Jak podoba Wam się nowa propozycja od L'Oreal? Mnie wyjątkowo urzekły nowe, eleganckie opakowania, ale konsystencja również przykuła moją uwagę - dopracowana, zapewniająca wygodę aplikacji, a do tego świetnie kryje i stapia się ze skórą. Więcej jednak opowiem Wam w szczegółowej recenzji po dokładnym przetestowaniu. Tam też zamieszczę swatche pozostałych odcieni.

Macie na nie ochotę? Dajcie mi znać!

77 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie się prezentują. :)
    Wydaje mi się, że kolor najjaśniejszy byłby w sam raz dla mnie. Muszę przyznać, że kuszą. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie :) ja stwierdziłam (porównując z moim poprzednikiem W1), że jest idealny do mojej karnacji :) co prawda na dzień dzisiejszy za jasny, ale za jakiś czas na pewno będzie świetny :D

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy nie miałam podkładu z Loreal. Choć teraz w lato , nie używam podkladow wcale. ;)

    http://whisperyourlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam wypróbować, są trwałe i mają bogatą gamę kolorystyczną :)

      Usuń
  3. Fajnie, że o tym produkcie piszesz, od lat używałam tego podkładu i bałam się tej zmiany formuły ale trochę mnie uspokoiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma się czego obawiać :) po kilku zastosowaniach jestem bardzo pozytywnie zaskoczona :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię Loreala, muszę spróbować tych podkładów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Może ta nowa formuła sprawi, że będzie odrobinę lepszy. Miałam starą wersję i szybko odsprzedałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? dlaczego? ważył się?
      ta nowa jest bardziej płynna, lejąca, ale za to kryje dużo lepiej niż poprzednik :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa propozycja. Nie miałam jeszcze tego podkładu, ale wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi ostatnia wersja totalnie się nie sprawdziła i byłam strasznie rozczarowana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może warto poczekać na promocję i spróbować tego? sądziłam, że różnica będzie niewielka, ale nowa formuła jest zupełnie inna :)

      Usuń
  8. nie miałam nigdy podkładów tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. O to dlatego go wyprzedawali. Fajne te nowe opakowania, lepsze niż poprzednie! Ciekawa jestem jak się sprawdzi nowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, opakowania są znacznie lepsze :) ja jestem pełna nadziei!

      Usuń
  10. Ten najjaśniejszy mógłby być dobry dla mnie, chyba zainwestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto :D ! a kolor jest jaśniutki, więc powinien pasować każdemu bladziochowi :)

      Usuń
  11. Miałam kiedyś ten podkład ale w starej wersji! Teraz znacznie bardziej mi się podoba i kto wie, może się skuszę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto spróbować :) moim zdaniem nowa wersja jest bardzo udana!

      Usuń
  12. Na pewno kupię, bo wersja Nude Maquigue mnie zauroczyła:) Muszę tylko znaleźć odcień z żółtymi pigmentami dla cer nieco ciemniejszych:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prezentują się świetnie i nigdy ich nie miałam, a kuszą! :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Recenzja rzeczywiście zachęca jednak w moim przypadku sprawdzają się trzy moje ulubione marki: Revlon, Astor i Soraya podkład sceniczny, które obecnie chyba ciężko dostać. Na co dzień nie mam problemów z cerą wiec podkład tylko stosuję na wielkie wyjścia i w zależności od pogody mam swojego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie, aczkolwiek lubię wyrównany koloryt i promienny efekt :) do tego konturowanie to najlepsza część makijażu, a bez podkładu się nie obejdzie! :D

      Usuń
  15. Ooo! Tak się cieszę, ze tez będziesz je testować! 1.N jest baaardzo jasny, ale myślę, ze sprawdzi się pod koniec zimy podobnie jak u Ciebie - wtedy zniknie z pewnością moja opalenizna.
    Ja zaczynam testu najciemniejszego, gdyż jestem teraz mocno opalona - powinien być ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teoretycznie (tak mi się wydaje) też jestem dość mocno opalona, ale jak widać nadal brakuje kilka odcieni do prawdziwej opalenizny :D

      Usuń
  16. Oprócz nowej formuły widzę także nowe, piękne opakowanie. Gdy mój ulubieniec się skończy, pewnie sięgnę po L'oreala. Pozdrawiam. :)

    http://dzisiejszy-makijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. ogromnie zazdroszczę :) super paczucha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejście mają pełne szacunku do testujących! :D

      Usuń
  18. Ja nigdy nie mogłam się przekonać do czegoś wiecej niż kredka i tusz do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze zaaplikowany kosmetyk wygląda naturalnie !

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. 1N tak, ale pozostałe dwa to już niekoniecznie :D może 2N się taki wydawać na mojej opalonej ręce, ale też nie jest bardzo jasny :)

      Usuń
  20. Też go właśnie testuję, dostałam w paczce z Rossmanna :) Przyznaję, kolor N1 jest dla mnie idealny, ale podkład się za bardzo nie sprawdził... Robi skorupę na czole, warzy się lekko. Miałam dużo gorsze podkłady, ale mam też u siebie o wiele lepsze, więc nie widzę sensu go trzymać. Dałam siostrze, zobaczymy, może jej podpasuje, a jak nie, to powędruje dalej :) Niestety nie mam porównania do poprzedniej wersji, bo nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? u mnie od 8 rano na twarzy i zupełnie bez zmian :) tak jak go nałożyłam, tak został na swoim miejscu :D ale ciekawa jestem czy przypadkiem nie będzie zapychał - różnie to bywa!

      Usuń
  21. Na moim blogu okropna-sytuacja.blogspot.com/ zostałaś nominowana do LBA!
    Masz tylko 11 + 11 godzin na zamieszczenie na blogu nominacji - pośp;iesz się!
    Zasady znajdziesz w najnowszym poście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) bawiłam się w to już kiedyś :D

      Usuń
    2. Może czas do tego powrócić? c:

      Usuń
  22. Ja nawet starej wersji jeszcze nie poznałam... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile jej nie wycofają, to na pewno będziesz miała szansę na przetestowanie :D

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. ja jeszcze nigdy nie miałam, nie mogę się przekonać to tej sypkiej struktury :(

      Usuń
  24. rzeczywiście opakowania są bardzo eleganckie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam tą starą wersje i był to strzał i owszem, ale w kolano. Nie polubiliśmy się z tym podkładem i coś czuje, że kosmetyki L'oreal do twarzy jakoś mi "nie leżą" no chyba, że liczyć zaleganie w toaletce :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Chociaż mam ulubiony podkład z Inglota to chętnie recenzję przeczytam, może kiedyś się skuszę :D independentgirl98.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale super! Może w końcu dostanę w drogerii podkład w bladym odcieniu mojej skóry, bo narazie go nie widzę... ;D ach te dylematy bladziochów :(
    Na pewno spróbuję jak mi się mój maczek skończy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stara wersja również była dostępna w jasnym odcieniu 1N :)

      Usuń
  28. Poprzedniej wersji nie lubiłam,ale może ta będzie lepsza;)

    OdpowiedzUsuń
  29. To ja już wiem, czemu ta wyprzedaż była :) Jestem ciekawa tego produktu :) Czy tak samo dobry jak stara wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mysle,ze znalazlabym kolor dla siebie,jak by sie sprawdzil w praktyce to nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam jeszcze tego podkładu, ani starej ani nowej wersji. Jednak słyszałam, że ta wersja jest lepsza, więc może kiedyś wpadnie w moje ręce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Stara wersja nie za bardzo się u mnie sprawdziła.
    Kolory były fajne ale u mnie te podkłady wchodziły bardzo w pory tylko a na powierzchni skóry nic nie zostawało.
    Muszę wypróbować nową wersję.

    OdpowiedzUsuń
  33. No jestem bardzo ciekawa tych podkładów, bo stare wersje były niby dobre, bo fajna aplikacja, super konsystencja, ale znikały z twarzy w ciagdu dnia. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdza się nowa formuła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to, że znikały, było kwestią złego utrwalenia? a jeśli nie, to spróbuj tej - jest o niebo lepsza :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...