czwartek, 10 września 2015

Inglot: Podkład równoważący (38) - recenzja


Po krótkiej nieobecności spowodowanej zamieszaniem na uczelni, wracam do Was z recenzją mojego obecnego ulubieńca. Podkład równoważący z Inglota bardzo przypadł mi do gustu - nawilża, ma jedwabistą konsystencję i świetnie się utrzymuje. Otrzymałam go jako nagrodę w konkursie i dzięki temu znalazłam kolejny produkt, który na twarzy prezentuje się znakomicie. Jeśli jesteście ciekawe szczegółów, zapraszam do czytania dalej!


SŁOWA PRODUCENTA

Podkład równoważący doskonale absorbuje nadmiar sebum, nadając skórze jedwabiście gładki wygląd. Optycznie wygładza małe zmarszczki oraz niweluje drobne niedoskonałości skóry. Idealnie wtapia się w skórę, nie zatyka porów. Jest trwały i odporny na ścieranie. Ten unikalny system funkcjonuje dzięki podwójnemu układowi sferoidalnych polisilikonów i krzemionki w matrycy pielęgnujących estrów i przyjaznych dla skóry polimerów. Zawiera naturalne filtry UV.



Skład: water, cyclopentasiloxane, polysilicone-11, ethylhexyl hydroxystearate, talc, mica, glycerol cocoate/citrate/lactate, titanium dioxide, PEG-10 methyl ester dimethicone, isododecane, isobutylmethacrylate/hydroxypropyl dimethiconylpropylacrylates copolymer, phenyl trimethicone, sodium chloride, PPG-51/SMDI copolymer, propylene glycol, diazolidinyl urea, methylparaben, propylparaben, silica, disteardimonium hectorite, sorbitan sesquioleate, boron nitride, dimethicone, zinc oxide, triethoxycaprylylsilane, fragrance, iron oxides, (CI 77491, CI 77492, CI 77499), [+/- (may contain): red 40 (CI 16035), yellow 5 al lake (CI 19140)]

INFORMACJE OGÓLNE

- Gama odcieni ciepłych, chłodnych i neutralnych, jednak dostępnych jest jedynie kilka odcieni
- Produkt zapakowany w czarne, minimalistyczne opakowanie, w którym znajduje się biała tuba z czarną zakrętką
- Pojemność: 30ml
- Cena: 42zł


Zapach: Podkład posiada bardzo delikatny i niedrażniący kosmetyczny zapach.

Konsystencja i kolor: Konsystencja produktu jest niezwykle lekka i jedwabista. Doskonale rozprowadza się na twarzy nie tworząc smug i wyjątkowo skutecznie nawilżając przesuszony naskórek. Kwestia koloru jest jasna - odcień 38, mimo tego że, jest opisany jako dopasowujący się do odcienia skóry, jest zbyt ciemny, bym mogła używać go w ciągu roku. Zostanie ze mną zatem jedynie przez okres utrzymywania się opalenizny. 


Aplikacja i efekt: Wszystkie podkłady od jakiegoś czasu aplikuję tylko i wyłącznie palcami lub gąbeczką. W obu przypadkach uzyskuję idealne krycie bez efektu maski. Produkt na twarzy wygląda niezwykle naturalnie i gdyby nie konturowanie, pewnie wiele osób nie zwróciłoby uwagi na to, że moją twarz pokrywa warstwa fluidu. Doskonale wyrównuje koloryt skóry oraz pokrywa niedoskonałości i zaczerwienienia już po rozprowadzeniu pierwszej warstwy (i do niej przeważnie ograniczam aplikację). Do tego niezwykle skutecznie nawilża skórę, pozostawiając subtelne, satynowe wykończenie, a co ważniejsze - nie obciąża skóry i nie jest komedogenny!

Reakcja z innymi kosmetykami: Doskonale współgra z korektorem Eveline Art Scenic i pudrem matującym Rimmel Stay Matte, nie mam mu nic do zarzucenia.

Trwałość: Na twarzy wygląda perfekcyjnie przez cały dzień, od rana do wieczora. Nie roluje się, nie spływa ani nie podkreśla zmarszczek/porów.


Wydajność: Dzięki świetnemu kryciu, już niewielka ilość produktu wystarcza, by osiągnąć zadowalający efekt - jest zatem bardzo wydajny.

Moja opinia: Jeden z lepszych podkładów, do których z pewnością wrócę nie raz. Żywię także szczerą nadzieję, że gama kolorystyczna jest dostosowana także do bladych osób i znajdę coś dla siebie, kiedy opalenizna na dobre się ze mną rozstanie. Zdecydowanie polecam dziewczynom o suchej/normalnej cerze - nie jest to podkład długotrwały, więc na tłustych/mieszanych niekoniecznie się sprawdzi.

Stosowałyście kiedyś podkłady z Inglota? Jakie jeszcze mogłybyście mi polecić (oprócz HD!) Trzymajcie się ciepło!

29 komentarzy:

  1. Produkt wydaje się być ciekawy :) niestety dla mnie odpada :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam jeszcze podkładów Inglota, nie wiedziałam, że są takie fajne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też to było zaskoczenie, zawsze wyobrażałam je sobie jako utleniające się buble :D

      Usuń
  3. Nie znam go, w ogóle nie miałam nigdy żadnego podkładu z Inglota ;) Moja siostra miała próbkę HD i była zadowolona, ale widzę, że nie chcesz, aby Ci go polecano. Miałaś go? Nie sprawdził się? Tyle pozytywnych opinii zebrał, że się na niego czaiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma dla mnie koloru, a nie chciałabym podkładu HD rozjaśniać innym :(

      Usuń
  4. Używam tego podkładu od dłuższego czasu i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swego czasu bardzo ciekawił mnie ten podkład, ale zniechęciłam się, bo inny podkład tej firmy był nieodpowiedni dla mojej cery i się strasznie utleniał ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam nic z Inglota poza cieniami do powiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam kilka rzeczy i powiem szczerze, że z pomadek nie jestem zadowolona :(

      Usuń
  7. Ooo, brzmi idealnie! Muszę go koniecznie kiedyś wypróbować, tym bardziej, że z Inglota nie miałam jeszcze podkładu..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto sięgnąć, boję się tylko wyboru kolorystycznego :D

      Usuń
  8. To coś dla mnie :) Kiedyś używałam podkładów z Inglota i byłam zadowolona :) Na pewno wypróbuje !

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam nigdy podkładu z Inglota. Moim teraźniejszym ulubieńcem, z którym się nie rozstaje jest podkład HD z W7. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do jakiego rodzaju cery najlepiej pasuje ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie dla mojej cery :( Wygląda ślicznie :)
    Pozdrawiam i jeśli masz ochotę zajrzyj do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I nawet nie taki drogi jak na Inglota. Nigdy o nim nie slyszalam, ale muszę się przejść obczaić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chciałabym spróbować podkładu HD z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój podkład z Inglota, właśnie HD, niestety się kończy i nie mam pojęcia jaki teraz wybrać :( Jestem wielką fanką obecnego i boję się ryzykować wybierając inny. independentgirl98.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Z inglota to znam jedynie lakier do paznokci, który jest moim ulubionym. Taki mleczny :) I tyle pamiętam <3 Ale... skoro Twoja Mama lubi herbatę, to koniecznie wpadnij do mnie w listopadzie - choć zapraszam częściej - herbaty z cyklu herbacianego będą jedną z nagród w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...