wtorek, 10 listopada 2015

Stara Mydlarnia: Bio Organic Argan Oil 100% - recenzja


Olej arganowy to podstawa mojej pielęgnacji. Czyni cuda zarówno na skórze, jak i na włosach. Regularne stosowanie przynosi widoczne i trwałe efekty, zdecydowanie bardziej satysfakcjonujące niż po użyciu masek, odżywek (w kwestii włosów) czy balsamów (ciało). Dwa miesiące temu zaopatrzyłam się w tłoczony na zimno olej ze Starej Mydlarni. Jak sprawdził się podczas codziennego stosowania? Jeśli jesteście zainteresowane, zapraszam do czytania dalej!


SŁOWA PRODUCENTA

Czysty bezzapachowy olej arganowy wytwarzany jest z nasion drzewa arganowego Argania Spinosa metodą tłoczenia na zimno. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, kwas linolowy oraz witaminę E. Chroni skórę przed utratą wody, wygładza, ujędrnia i odżywia. Działa przeciwzapalnie, łagodząc objawy trądziku i alergii. Przeznaczony również do skóry dojrzałej i starzejącej się, gdyż ma właściwości oksydacyjne i opóźnia pojawianie się zmarszczek. Ze względu na bogactwo składników pielęgnacyjnych idealny do zabiegów na ciało oraz do masażu. Może być stosowany bez rozcieńczania lub jako baza, którą łączy się z kilkoma kroplami olejku eterycznego.


Skład (INCI): Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy) 100%

INFORMACJE OGÓLNE

- Buteleczka z ciemnego szkła z wygodnym otworem i 
- Pojemność: 50ml
- Cena: 45zł


Zapach: Niestety produkt posiada charakterystyczny dla oleju arganowego, nieprzyjemny zapach. Nie jest on jednak na tyle drażniący, by mógł być przeszkodą w stosowaniu. 

Konsystencja: Olej jest dość lejący, jednak nie spływa z włosów czy ciała w niekontrolowany sposób. Dobrze się wchłania, szczególnie zaaplikowany na wilgotną skórę; jeśli chodzi o włosy, wolę aplikację na sucho. 


Aplikacja: Kilka razy w tygodniu staram się olejować włosy. Niestety podczas roku akademickiego rzadko mam czas na całonocną kurację - ograniczam się zatem do kilku godzin dziennie, następnie mocniejszym szamponem myję włosy jak zawsze, aplikuję maskę, odżywkę bez spłukiwania i serum zabezpieczające na końce (po olejowaniu po prostu wykonuję te same, rutynowe kroki pielęgnacyjne). W kwestii ciała - często wcześniej spryskuję skórę hydrolatem, by produkt szybciej i lepiej się wchłonął, mieszam go także z olejem awokado, by działanie nawilżające było intensywniejsze. 

Efekty: Włosy są mocne, lśniące i głęboko odżywione, lecz efekty zauważalne są dopiero podczas regularnego stosowania, utrzymują się wtedy także przez długi czas. Skóra jest widocznie odżywiona już po kilku użyciach - oleje działają zdecydowanie intensywniej, niż balsamy, nawet te na bazie masła Shea. Warto stosować je również po uprzednio zrobionym peelingu, wtedy wchłaniają się szybciej i głębiej odżywiają naszą skórę. 


Wydajność: Niesamowicie wydajny produkt, jest ze mną już niemal trzy miesiące, a zużyłam dopiero połowę buteleczki, wcale go sobie nie szczędząc. 


Moja opinia: Olej arganowy jest jednym z moich ulubionych produktów. Jest wielofunkcyjny i świetnie sprawdza się w codziennej pielęgnacji. Doskonale odżywia i nawilża skórę i włosy, a regularnie stosowany przynosi długotrwałe i satysfakcjonujące efekty. Pamiętajcie jednak, by wybierając olej do pielęgnacji włosów, kierować się przede wszystkim ich porowatością - to niezwykle ważny aspekt, by móc czerpać jak najwięcej korzyści z regularnego olejowania!

Lubicie olej arganowy? Stosujecie ten, czy wolicie inne? A może nie lubicie olejów w pielęgnacji? Koniecznie dajcie mi znać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...