piątek, 22 kwietnia 2016

L'biotica: DERMOMASK, Night Active, Eksfoliacja, maseczka naprawcza - recenzja


Stosujecie kwasy w swojej pielęgnacji? Do tej pory bałam się eksperymentować z tak silną substancją i rezygnowałam z zakupu kosmetyków z zawartością kwasów, choć wiele razy naprawdę mnie kusiły. Niedawno jednak dostałam maskę z kwasem migdałowym 3% od firmy L'biotica <klik> i stwierdziłam, że skoro nadarzyła się okazja, to chętnie przekonam się, jak na moją twarz zadziała bardzo delikatne złuszczenie takim produktem. Jeśli jesteście ciekawe, jak się sprawdziła, zapraszam do czytania!


SŁOWA PRODUCENTA

Dermomask Night Active to intensywna linia przeciwstarzeniowa wykorzystująca cykl wzmożonej, nocnej odnowy komórkowej. Natychmiastowo wydobywa naturalne piękno skóry. Efekt jak po luksusowych zabiegach w gabinetach kosmetycznych. Maseczka naprawcza Night Active Eksfoliacja zawiera 3% Kwasu Migdałowego, który w łagodny i bezpieczny sposób pobudza odnowę komórkową skóry. Wygładza strukturę skórę i poprawia jej koloryt. W efekcie wielkość porów i zmiany potrądzikowe zostają zredukowane. Przeciwstarzeniowe działanie receptury potęguje zawartość aż 2% Ellagi-C, precyzyjnego składnika aktywnego. Ellagi-C zwiększa stężenie czystej witaminy C w fibroblastach uczestniczącej w syntezie kolagenu. Widocznie redukuje istniejące zmarszczki. Szlachetna esencja z Trufli Białej sprawia, że po zabiegu skóra odzyskuje aksamitną gładkość i promienistość.



Skład: Aqua, Hydrogenated Polydecene, Glyceryl Stearate, Glycerin, Mandelic Acid, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, Isononyl Isononanoate, PEG-100 Stearate, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Stearic Acid, Propanediol, Dimethicone, Polyquaternium-37, Anogeissus Leiocarpus Bark Extract, Tuber Magnatum Extract, Sodium Lactate, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Parfum, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, C.I. 42090, C.I. 19140

INFORMACJE OGÓLNE

- Maska znajduje się w prostej saszetce - osobiście nie lubię takich rozwiązań, muszę wtedy przekładać produkt do innego opakowania, by zawartość nie wyschła w trakcie użytkowania. 
- Pojemność: 12ml
- Cena: 4,60zł

Zapach: Subtelny, praktycznie niewyczuwalny. 

Konsystencja: Jest to produkt dość gęsty, dzięki czemu nie spływa z twarzy, a aplikacja przebiega bardzo szybko. Cienka warstwa maski również jest niewidoczna - choć produkt w opakowaniu ma kolor biały, na skórze staje się zupełnie transparentny - osobiście uważam to za ogromny plus. Kosmetyk staram się trzymać na twarzy nawet do pół godziny.



Aplikacja: Maskę rozprowadzam na oczyszczonej, ale nadal delikatnie wilgotnej skórze twarzy. Staram się, by warstwa była cienka i dobrze wmasowana w skórę.

Efekty: Niestety, do tej pory nie zauważyłam spektakularnych efektów - cera owszem, jest gładka i nawilżona, a po usunięciu maski z twarzy (spłukaniu wodą, nie jest to produkt typu peel-off) nie odczuwałam ściągnięcia skóry, ale nie zauważyłam efektu złuszczenia czy oczyszczenia naskórka. Uważam, że zawartość 3% kwasu nie jest w stanie na tyle podrażnić mojej cery, by ta zaczęła się w satysfakcjonujący sposób odnawiać i rozjaśniać. Mimo częściowo przeprowadzonej kuracji (4 zabiegi), niestety nie udało mi się uzyskać rewelacyjnych rezultatów. W całej tej sytuacji dostrzegam jednak jeden plus - teraz wiem, iż takie stężenie kwasu migdałowego nie jest w stanie wyrządzić mi krzywdy, ale jest również za słabe (nawet jak na moją bardzo cienką i wrażliwą skórę), bym mogła cieszyć się piękną, promienną cerą. Być może dzięki tej masce w przyszłości zdecyduję się na silniejsze stężenie i wykonam zabieg własnoręcznie z zakupionych wcześniej półproduktów. 


Wydajność: Choć produkt jest niepozorny - spokojnie wystarczy na przeprowadzenie kuracji składającej się z ośmiu (lub czterech, w przypadku cery bardzo wrażliwej) zabiegów. 

Moja opinia: Maseczka niestety mnie nie zachwyciła, a szkoda. Liczyłam na choć minimalny efekt rozjaśnienia naskórka, bo o takim również mówi producent. U mnie niestety on nie wystąpił. Sądziłam, że maska będzie odpowiednim kosmetykiem, by w delikatny sposób przygotować moją wrażliwą skórę na lato i dni bez makijażu, ale prawdopodobnie potrzebuję mocniejszego stężenia. Na sam zabieg jednak zdecyduję się już jesienią. Jeśli chodzi o plusy, to skóra pozostawała dobrze nawilżona i nie wystąpiło uczucie podrażnienia ani zaczerwienienie. Jeśli Wasza cera jest tłusta lub mieszana, posiadacie blizny potrądzikowe, to ten produkt będzie dla Was zdecydowanie zbyt delikatny.

Miałyście okazję używać maseczek od L'biotica? Koniecznie dajcie mi znać, jakie były Wasze odczucia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...