poniedziałek, 24 października 2016

BIOVAX: OleoKrem Glamour Diamond & Pearl - recenzja


Nowość! OleoKremy od Biovax od jakiegoś czasu cieszą się zainteresowaniem wielu kobiet. Szczęśliwa, że i ja będę miała okazję poznać ich fantastyczne właściwości, ochoczo zabrałam się za testowanie. Dwie pięknie prezentujące się tuby z obiecująco wyglądającą zawartością - lekkim kremem, idealnie wnikającym we włosy, mającym zapewnić spektakularne rezultaty. Spodziewałam się przełomowego produktu, który na zawsze pozostanie moim ulubieńcem i kosmetykiem wszech czasów! Czy faktycznie tak się stało? Jeśli jesteście ciekawe, jak na moich niskoporowatych włosach spisały się kremy Diamond oraz Pearl, zapraszam do czytania dalej!


GLAMOUR DIAMOND, OLEJE AMAZOŃSKIE BABASSU I PEQUI


SŁOWA PRODUCENTA

Diamond to niezwykły preparat zawierający najdroższy wśród klejnotów – diament, w połączeniu z bogactwem olejów Babassu i Pequi pochodzących z tropikalnych lasów Amazonii. 

Pył diamentowy – subtelnie rozdrobiony pył z najcenniejszego na świecie kamienia szlachetnego nadaje włosom przepiękny, skrzący się blask i moc.

Olej Babassu - wytłaczany z orzeszków palmy Oringya Cohune. Polecany szczególnie do kosmetyków, które mają nawilżać, wzmacniać i zmiękczać włosy. Zawiera około 70% lipidów, w tym dużą zawartością kwasu laurynowego i mirystynowego. Olej babassu wnika w strukturę włosa i wygładza go, ułatwia rozczesywanie i zabezpiecza przed rozdwajaniem końcówek.

Olej Pequi – pozyskiwany z nasion brazylijskiego owocu Caryocar Brasiliense, pomaga w utrzymaniu wilgoci i będąc bogatym w antyoksydanty pomaga w zachowaniu dobrej kondycji włosa, jego koloru, połysku i gładkości. Ponadto, dzięki swoim właściwościom, przeciwdziała mierzwieniu się włosów, co pozwala na utrzymanie ich pięknego i zdrowego wyglądu.



Skład: Aqua, Glycerin, Dimethicone, Hydroxyethyl Acrylate / Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Phenyl Trimethicone, Oleyl Alcohol, Diamond Powder, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Cariocar Brasilense Fruit Oil, D-panthenol, Tocopheryl Acetate, Polysorbate 60, Sorbitan Isostearate, Trimethylsiloxysilicate, Dimethiconol, Tricedeth-6, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, C13-15 Alkane, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Trideceth-12, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, C.I. 77163 (Bismuth Oxychloride), Ethylhexyl Hydroxystearate, Citric Acid

GLAMOUR PEARL, OLEJE DALEKOWSCHODNIE TSUBAKI I PERILLA


SŁOWA PRODUCENTA

Odżywczy OleoKrem do włosów Biovax® Pearl zawiera doskonałą kompozycję złożoną z naturalnych skarbów: kosztownych pereł i dalekowschodnich olejów Tsubaki i Perilla. 

Proteiny Perłowe – perły to jedna z największych tajemnic ukrytych w głębinach wód. Proteiny, z których są zbudowane, w niezwykły sposób przypominają naturalną keratynę obecną we włosach: dzięki temu pielęgnują i odbudowują włosy, nadając im przepiękny, perłowy blask.

Olej Tsubaki – to cenny olej pozyskiwany z kamelii japońskiej, która kwitnie zimą w ekstremalnych warunkach. Dlatego też jej nasiona zaopatrzone są w niezwykle skuteczne składniki ochronne. Olej ten bogaty jest w poilfenole oraz kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-9. Kwasy te bardzo łatwo się wchłaniają i szybko przenikają do wnętrza włosa, nawilżając go i regenerując.

Olej Perilla – pochodzący z Dalekiego Wschodu wyjątkowy olej o niezwykle wysokiej zawartości kwasów omega-3 i najsilniejszym wśród olejów potencjale antyoksydacyjnym. Idealny do pielęgnacji włosów łamliwych, osłabionych, z rozdwajającymi się końcówkami.



Skład: Aqua, Glycerin, Dimethicone, Hydroxyethyl Acrylate / Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Phenyl Trimethicone, Oleyl Alcohol, Hydrolyzed Pearl, Camellia Japonica Seed Oil, Perilla Ocymoides Seed Oil, D-panthenol, Tocopheryl Acetate, Polysorbate 60, Sorbitan Isostearate, Trimethylsiloxysilicate, Dimethiconol, Tricedeth-6, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, C13-15 Alkane, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Trideceth-12, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, C.I. 77163 (Bismuth Oxychloride), Ethylhexyl Hydroxystearate, Citric Acid

__________________________________

INFORMACJE OGÓLNE

- Oba kremy znajdują się w tubach wykonanych z bardzo elastycznego tworzywa, które ułatwia wydobycie produktu; bardzo estetyczne, w miłych dla oka kolorach.
- Pojemność: 125ml 
- Cena: 18zł

Zapach: Wersja diamentowa ma zapach typowy dla produktów przeznaczonych do pielęgnacji włosów - jest kosmetyczny, ale bardzo subtelny. OleoKrem z perłą posiada delikatne, ziołowe nuty. Niestety zapach żadnego z wariantów nie utrzymuje się na włosach, a właściwie zanika już w trakcie aplikacji.

Konsystencja: Oba produkty posiadają lekką, kremową konsystencję; nietłustą, więc w żaden sposób nie obciążają włosów. Idealnie się rozprowadzają jednocześnie błyskawicznie wnikając we włosy, szczególnie w wilgotne, bezpośrednio po ich umyciu. 



Aplikacja: Produkty aplikowałam zarówno po każdym myciu na osuszone ręcznikiem kosmyki, jak i na suche, rano, przed wyjściem na zewnątrz. Obfitą ilość kremu wmasowywałam w całą długość włosów, a następnie delikatnie rozczesywałam je szczotką.

Efekty: Z niecierpliwością wyczekiwałam, aż w końcu będę mogła cieszyć się fantastycznymi właściwościami OleoKremów. Zanim wybrałam wersje, które idealnie nadawałyby się do pielęgnacji moich niskoporowatych kosmyków, przeczytałam na ich temat bardzo wiele. Wybór padł na opcje z pyłem diamentowym, olejem babassu i pequi oraz z proteinami perłowymi, olejem tsubaki i perilla. Bezpośrednio przed użyciem byłam niezwykle ciekawa efektów, spodziewałam się spektakularnego wygładzenia i nabłyszczenia, miękkości i sypkości, ale już sam moment,w którym oddałam się aplikacji kosmetyku (Diamond), bardzo mnie rozczarował. Produkt wniknął we włosy w zaskakująco szybkim tempie, nie pozostawiając uczucia odżywienia czy nawilżenia. Niepocieszona, ale nadal pełna nadziei odczekałam, aż kosmyki samoistnie wyschną. Jak się okazało, krem nie zapewnił mi żadnych rezultatów - włosy wyglądały dokładnie tak samo, jak zwykle (dobrze), jak gdybym nie zastosowała żadnej dodatkowej pielęgnacji prócz maski Kallos po ich umyciu. Ta sama sytuacja miała miejsce również po wmasowaniu wariantu Pearl. Nie dostrzegłam nawet najdrobniejszej zmiany w wyglądzie włosów ani po pierwszym, ani po kolejnych zastosowaniach. 


Podsumowanie: Zarówno sama marka, jak i wiele blogerek zachwalało OleoKremy już w momencie pojawienia się ich na rynku kosmetycznym. Moje oczekiwania były ogromne, byłam bardzo podekscytowana mogąc przetestować dwa z linii tych innowacyjnych produktów. Moje rozczarowanie jest jednak tak duże, że trudno jest mi nawet cokolwiek napisać. Z jednej strony kremy nie wyrządziły szkody moim włosom (po prawdzie, trudno jest im w jakikolwiek sposób zaszkodzić), ale też nie zapewniły żadnych efektów. Po ich zastosowaniu nie czułam żadnej zmiany, jak gdyby ulatniały się wraz z aplikacją. Być może produkty są dla mnie zbyt słabe, ale już dawno nie zdarzyło mi się nie trafić z wyborem odpowiednich produktów do włosów. Te kosmetyki bardzo mnie zawiodły i na pewno nie kupię ich ponownie. Szkoda, bo zapowiadały się fantastycznie. 

Znacie OleoKremy? Przyznam szczerze, że już dawno tak bardzo nie zawiodłam się na kosmetykach do włosów. A miało być tak pięknie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...