środa, 27 stycznia 2016

HAUL: Zdobycze kosmetyczne ostatnich tygodni (Ardell, theBalm, Kallos, Revlon i inne)


Zapraszam Was dziś na przegląd moich zakupów z kilku ostatnich tygodni. Wśród nich znajduje się wiele nowości, produktów wcześniej nie testowanych, ale nie zabrakło także tych sprawdzonych i bardzo przeze mnie lubianych. Sądzę, że wiele z nich może okazać się dla Was interesujących, dlatego zapraszam do czytania dalej!

niedziela, 17 stycznia 2016

YANKEE CANDLE: Iced Cranberry


Ze względu na to, że prawdziwa zima odwiedziła nas dopiero niedawno, sezon na woski o ciepłych i otulających nutach nadal trwa. Jednym z moich ulubionych wariantów jest Iced Cranberry - tarta o intensywnym zapachu grzanego wina i żurawiny. Jeśli zatem tak jak ja, lubicie otaczać słodyczą, zapraszam do czytania dalej!

niedziela, 10 stycznia 2016

EOS: Balsam do ust o zapachu mleczka kokosowego (Coconut Milk) - recenzja


EOS cieszy się w blogosferze bardzo dobrą opinią. Skuszona pochlebnymi słowami na jego temat, zdecydowałam się na wersję Coconut Milk, czyli zapach mleczka kokosowego. Zachwyt nad produktem nie trwał jednak zbyt długo, a zmiana zdania na jego temat przyszła wraz z zimą i ochłodzeniem. Wtedy też moje usta rozpoczęły swój bunt - ciągłe pierzchnięcie, przesuszanie i ogromny dyskomfort związany z pękaniem naskórka. Niestety, EOS nie przyniósł ratunku. Dlaczego? Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam do czytania dalej!


wtorek, 5 stycznia 2016

MAC: Lipstick, Heroine


Jeśli jesteście kosmetycznymi freakami, pewnie nie raz zakochałyście się w odcieniu pomadki czy cienia do powiek. Mnie zdarzyło się to już jakiś czas temu, lecz do tej pory produkt, który zaprzątał moją głowę, pozostawał w sferze marzeń. Niedawno jednak złożyłam zamówienie i mogę cieszyć się nim na własnych ustach, każdego dnia. Mowa o pomadce firmy MAC w hipnotyzującym odcieniu Heroine

sobota, 2 stycznia 2016

NOREL DR WILSZ: Hyaluron Plus (Krem aktywnie nawilżający/nawilżająco-normalizujący, tonik nawilżający) - recenzja


Jakiś czas temu w moje ręce wpadło kilka produktów do pielęgnacji twarzy - dwa kremy oraz tonik. Firma Norel, która do tej pory była mi zupełnie nieznana, zaproponowała mi przetestowanie dowolnie wybranych kosmetyków - zdecydowałam się na serię Hyaluron Plus, przeznaczoną dla osób o suchej/mieszanej cerze. Po miesiącu regularnego stosowania jestem w stanie co nieco opowiedzieć Wam na ich temat. Jeśli jesteście ciekawe, jak się sprawdziły, zapraszam do czytania dalej!