środa, 25 stycznia 2017

BOURJOIS: 123 Perfection CC Cream (31 Ivory) - recenzja


Kilka dni temu przypomniałam sobie, że w mojej kolekcji podkładów znajduje się swojego czasu bardzo populrny Bourjois 123 Perfection CC Cream. Właściwie nie mogłam przypomnieć sobie dlaczego nie sięgnęłam po niego ani razu w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Jedyne czego byłam pewna, to fakt, że kolor zupełnie nie pasuje do mojej karnacji. Nie była to jednak znacząca przeszkoda, jako że mnóstwo podkładów w kolekcji bez problemu rozjaśniam innym produktem. Postanowiłam przetestować kosmetyk ponownie i teraz już wiem, dlaczego tak bardzo chciałam o nim zapomnieć. 


SŁOWA PRODUCENTA

Nowa generacja kosmetyków pielęgnacyjnych, które dodatkowo gwarantują efekt ujednoliconej, rozświetlonej cery, maskując wszelkie niedoskonałości. 123 Perfect CC Cream to lekka, nietłusta formuła oparta na pigmentach o potrójnym działaniu korygującym (niwelującym oznaki zmęczenia, zaczerwienienia oraz przebarwienia), która zapewnia 24 godzinne nawilżanie i ochronę przed słońcem dzięki faktorowi SPF 15. Efekt: rozświetlona, ujednolicona cera oraz aksamitnie gładka skóra przez cały dzień. Dostępny w 4 odcieniach. 


Skład: Aqua, Caprylyl Methicone, Dimethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Methyl Trimethicone, PEG-10 Dimethicone, Propanediol, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Saccharide Isomerate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Disteardimonium Hectorite, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, BIS-PEG/PPG-14/14 Dimethicone, Disodium Stearoyl Glutamate, Parfum, Propylene Carbonate, Tocopheryl Acetate, Ethylhexylglycerin, Camellia Sinensis Leaf Extract, Panthenol, Silica, Aluminum Hydroxide, Alpha-Isomethyl Ionone, Lysolexithin, Citric Acid, Sodium Citrate, Amyl Cinnamal, BHT, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Triethoxycaprylylslane, Pantolactone, Phenethyl Alcohol, Tocopherol, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydrohyxydrocinnamate. [+/-: CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499, Mica, CI 77007, CI 77288].

INFORMACJE OGÓLNE

- Produkt występuje w czterech odcieniach: 31 Ivory, 32 Light Beige, 33 Rose Beige, 34 Bronze. Jeśli jesteście posiadaczkami bardzo jasnej, porcelanowej cery - na próżno szukać pasującego odcienia. Niestety żaden wariant z gamy nie jest wystarczająco jasny.
- Krem CC znajduje się w plastikowej, lekkiej i poręcznej tubce, opatrzonej przyjemną dla oka, kolorową grafiką.
- Pojemność: 30ml
- Cena: ok. 50zł


Zapach: Produkt posiada bardzo subtelny i przyjemny kosmetyczny zapach, który ulatnia się wraz z aplikacją. 

Konsystencja i kolor: Formuła kosmetyku jest stosunkowo rzadka, choć nie spływa z dłoni. Bardzo łatwo się rozprowadza i dość dobrze kryje - wyrównuje koloryt skóry, maskuje mniejsze niedoskonałości i przebarwienia. Posiadam najjaśniejszy dostępny wariant kolorystyczny - 31 Ivory. Cała gama utrzymana jest w ciepłej, żółtej tonacji, choć posiadany przeze mnie odcień niestety wpada w pomarańcz. Jest również bardzo ciemny - zdecydowanie ciemniejszy od kultowego już Healthy Mix w odcieniu 51 Light Vanilla. Choć na zdjęciu prezentuje się dość korzystnie, w rzeczywistości kolor jest naprawdę ciemny, co więcej - po kilkudziesięciu sekundach utlenia się do brzydkiego, ciemnego pomarańczu. 
   

Aplikacja i efekt: Krem CC aplikowałam gąbką, tak jak każdy ze swoich podkładów. Choć produkt posiada naprawdę przyzwoite krycie i niewielka ilość wystarczała do uzyskania satysfakcjonującego, naturalnego efektu, kosmetyk sprawiał wrażenie ciężkiego. Pozostawiał nieprzyjemną, lepką warstwę i podkreślał pory, które, co bardzo zabawne, w moim przypadku nie są rozszerzone. Trzy godziny po aplikacji zaczął zbierać się w zmarszczkach i ważyć w okolicach nosa. Wraz z upływem czasu obserwowałam jak staje się coraz bardziej pomarańczowy, ściera się z podbródka i żuchwy, osadza się w porach i widocznie szkodzi mojej cerze - zaczęły pojawiać się małe wypryski. Pod koniec dnia na mojej twarzy było wszystko, oprócz estetycznego makijażu. 

Reakcja z innymi kosmetykami: Produkt nie polubił się z moim korektorem Eveline ani pudrami Maybelline oraz Celia. Chociaż żaden z tych kosmetyków nigdy mnie nie zawiódł, z bazą w postaci kremu CC od Bourjois czułam się tak, jakbym zwyczajnie zapomniała ich użyć. 


Wydajność: Trudno mi stwierdzić czy kosmetyk należy do wydajnych, czy też nie. Użyłam go zaledwie kilka razy i prawdopodobnie więcej do niego nie wrócę. Z tego co zdążyłam zauważyć, potrzeba naprawdę niewielkiej ilości produktu, by ujednolicić koloryt cery i zamaskować mniejsze niedoskonałości.

Podsumowanie: Głównym zadaniem kremu CC (colour corrector) jest wyrównanie kolorytu cery. Podkład od Bourjois sprawdza się w tej roli znakomicie - jego krycie jest naprawdę w porządku, dobrze maskuje niedoskonałości, zaczerwienienia i przebarwienia. Niestety, nie widzę w nim innych zalet. Sprawia wrażenie ciężkiego, lepkiego, jest komedogenny. Podkreśla zmarszczki mimiczne oraz uwydatnia pory. W ciągu dnia waży się, ściera i wyraźnie utlenia. Niestety nie jestem z niego zadowolona. Być może gdyby gama kolorystyczna była nieco szersza i obejmowała także bardzo jasne odcienie, spojrzałabym na niego nieco mniej krytycznym okiem. W obecnej sytuacji jednak prócz dobrego wyrównania kolorytu, nie dostaję do tego produktu nic więcej. Z pewnością nie sięgnę po niego po raz kolejny.

Znacie krem CC od Bourjois? Jeśli tak, koniecznie dajcie znać jak sprawdził się u Was!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...