niedziela, 22 stycznia 2017

TOO FACED: Sweet Peach Palette - recenzja


Czy może być bardziej słodko? Chyba nie! Najsłodsza i najpiękniejsza paleta tydzień temu wpadła w moje ręce. Sweet Peach od Too Faced okazała się być kolejnym udanym zakupem oraz źródłem inspiracji. Osiemnaście ciepłych kolorów w odcieniach beżu, brzoskwini, różu, brązu, zieleni i fioletu skradło moje serce. Jeśli nadal zastanawiacie się nad kupnem i nie jesteście pewne, czy produkt jest warty swojej ceny, zapraszam do czytania dalej - post na pewno rozwieje Wasze obawy!

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch

Cienie znajdują się w solidnie wykonanej, metalowej palecie w cudownych, brzoskwiniowych odcieniach, nawiązujących do nazwy Sweet Peach. Wytłaczane owoce dodają uroku i niezwykle cieszą oko. By jednak móc zachwycać się niebanalnym wyglądem patelki, przychodzi nam zapłacić kwotę 189zł. Oczywistym jest, że cena nie jest niska, ale jakość i wyjątkowość produktu są warte grzechu, tym bardziej, że na stronie internetowej drogerii Sephora bardzo często można skorzystać z 20% rabatu.

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch

W przeciwieństwie do palety Chocolate Bon Bons i jej wątpliwie przyjemnego zapachu, Sweet Peach pachnie jak prawdziwe, soczyste i dojrzałe brzoskwinie. Słodki zapach jest tak intensywny, że po otwarciu woń roztacza się dookoła. Jeśli chodzi o smak - tak, cienie są bardzo słodkie, ale... nie zamierzam ich zjeść, mimo, że wyglądają niezwykle zachęcająco ;)

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch

Paleta Sweet Peach mieści w sobie aż osiemnaście przepięknych cieni w ciepłych odcieniach. Jest to paleta skierowana szczególnie do osób o ciepłym lub neutralnym typie urody. Beże, brzoskwinie, róże, fiolety, brązy i zielenie o cudownej pigmentacji i jedwabistej konsystencji. W palecie znajduje się również wysokiej jakości lusterko, z którego ostatnimi czasy dość często korzystam. 

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch

WHITE PEACH

White Peach to bardzo jasny, beżowy cień o satynowo-perłowym wykończeniu. Idealnie sprawdzi zaaplikowany pod łukiem brwiowym lub w wewnętrznym kąciku oka. Doskonale odbija światło, ale jednocześnie wygląda niezwykle subtelnie. Fantastycznie napigmentowany, o jedwabistej konsystencji.

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch white peach


NECTAR

Nectar to piękna, żółta perła. Jej ciepłe tony doskonale ożywiają makijaż i dodają świetlistości. Mogłaby śmiało posłużyć w roli rozświetlacza. Jedwabista, idealnie rozciera się zarówno na suchej, jak i mokrej bazie. 

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch nectar


PEACHES 'N CREAM

Peaches 'n cream to brzoskwiniowy beż o matowym wykończeniu. Doskonale stapia się ze skórą, świetnie blenduje się nim ciemniejsze odcienie, na przykład tworząc intensywne smoky eyes. Będzie także dobrym wyborem na dzień - zaaplikowany na całą powiekę delikatnie ją rozjaśni i ociepli. Posiada jedwabistą konsystencję i  bardzo dobrą pigmentację i choć na zdjęciu nie prezentuje się zbyt spektakularnie, to tylko ze względu na fakt, że mam identyczny kolor skóry :)

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch peaches 'n cream

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch peaches 'n cream

LUSCIOUS

Luscious jest jednym z piękniejszych odcieni w palecie. Jasny, perłowy brąz o nieco cieplejszych tonach. Genialnie rozświetla, zapewnia intensywny blask i dodaje szyku każdemu, nawet najprostszemu makijażowi. Jedwabiście gładka konsystencja (nie wspominając o fenomenalnej pigmentacji) sprawia, że praca z tym cieniem to sama przyjemność.

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch luscious

too faced sweet peach, paleta, sephora, swatche, swatch luscious

COBBLER

Cobbler to średni brąz, delikatnie miedziany, o perłowym wykończeniu. Będzie idealnym urozmaiceniem w makijażu typu smoky, ale świetnie sprawdzi się również w dziennej propozycji. Bardzo często sięgam po takie kolory, więc i ten przypadł mi do gustu. Jedwabisty, doskonale napigmentowany.



GEORGIA

Georgia to matowy, brzoskwiniowy cień, który fantastycznie sprawdzi się w delikatnych makijażach dziennych oraz w formie delikatnego akcentu w makijażach ślubnych. Jego pigmentacja nie jest tak dobra, jak poprzedników, jednak intensywność cienia można bez problemu budować. Jeśli chodzi o konsystencję, jest nieco bardziej suchy od poprzedników. 



JUST PEACHY

Just Peachy to połączenie ciepłego różu i złota o perłowym wykończeniu. Punkt kulminacyjny całej palety. Muszę przyznać, że nigdy nie trafiłam na podobny odcień wśród asortymentu innych firm. Wyjątkowy, cudownie podkreśli zarówno niebieską, jak i zieloną tęczówkę. Jedwabisty, doskonale napigmentowany. 



CANDIED PEACH

Candied Peach to bardzo intensywny, brzoskwiniowy cień o matowym wykończeniu ze srebrno-różowymi, połyskującymi drobinami (proponuję powiększyć zdjęcia). Jego największą zaletą jest fakt, że drobinki nie wytracają się podczas rozcierania. Jest niezwykle intensywny, więc najlepiej sprawdzi się w formie ciekawego akcentu na powiece. Bardzo dobrze napigmentowany, ale o nieco bardziej suchej konsystencji.



CARMELIZED

Carmelized to, jak nazwa wskazuje, odcień karmelowy o perłowym wykończeniu. Cieplejszy i ciemniejszy od Cobbler, choć są do siebie podobne. Jedwabisty, o doskonałej pigmentacji.



BLESS HER HEART

Bless Her Heart to perłowa zieleń z nutą złota. Ciepła, oliwkowa, pięknie podkreśli brązową i piwną tęczówkę. Dotychczas stroniłam od zieleni w makijażu oka, aż do chwili, kiedy po raz pierwszy użyłam Bless Her Heart - niezwykle inspirujący odcień, a do tego jedwabisty i fantastycznie napigmentowany. 



BELLINI

Bellini to łososiowo-brzoskwiniowy cień o perłowym wykończeniu. Jest moim faworytem w całej palecie. Subtelny, ale nadający charakteru całemu makijażowi. Fantastycznie prezentuje się na powiece i w zależności od padającego światła, zmienia kolory - od złota, po brzoskwinię.



PUREE

Puree to świetnie napigmentowany matowy cień w kolorze karmelowym. Doskonale sprawdza się w roli cienia transferowego, ocieplającego makijaż. Jest to również taki odcień, którym z powodzeniem można wykonać pełny makijaż, aplikując go na całą powiekę i rozcierając w załamaniu oraz ponad nim. Jeden z ładniejszych matowych cieni w palecie. 



TEMPTING

Tempting to bardzo intrygujący odcień. Z pozoru perłowa czerń, ale z nutą ciemnego brązu i zgniłej zieleni. Idealnie sprawdzi się w makijażu wieczorowym jako nieoczywisty, przyciągający uwagę element. Warto zauważyć, że zarówno w sztucznym, jak i dziennym świetle prezentuje się zupełnie inaczej!



PEACH PIT

Peach Pit to trzeci z moich ulubionych odcieni. Głęboka, ciepła śliwka idealnie pasuje do zielonej tęczówki. Genialnie prezentuje się w makijażu wieczorowym, jest niezwykle jedwabisty, miękki i fantastycznie napigmentowany. 



SUMMER YUM

Summer Yum to ceglasty brąz o matowym wykończeniu. Jedwabisty, intensywny, doskonała opcja dla tych z Was, które są posiadaczkami niebieskich oczu oraz rudych włosów. 



CHARMED, I'M SURE

Charmed, I'm Sure to mój ulubiony matowy cień w palecie. W porównaniu do kolorystyki poprzednich dwóch matów, można powiedzieć, że ten wypada dość neutralnie. Prawdopodobnie będzie wyglądał dobrze niezależnie od typu urody. Jest to podstawowy odcień brązu, który powinien znajdować się w każdej palecie, bo to dzięki niemu jesteśmy w stanie stworzyć każdy makijaż oka - zarówno dzienny, jak i wieczorowy. 



DELECTABLE

Delectable to matowy, śliwkowy cień z niemal niezauważalnymi drobinkami o słabej pigmentacji. Niestety, zawiodłam się na nim - spodziewałam się świetnej jakości, a niestety nie powalił mnie na kolana, choć zapowiadał się bardzo dobrze. Jest również dość suchy. 



TALK DERBY TO ME

Talk Derby To Me to również zawód. Matowy, granatowo-czarny, matowy cień z fioletowymi drobinkami, o FATALNEJ pigmentacji. Spodziewałam się rewelacji, intensywnego, mocnego koloru do stworzenia niezwykłego smoky... w tej sytuacji cień sprawdzi się jedynie na uprzednio zaaplikowanym, czarnym lub granatowym eyelinerze/kredce. Solo (na beżowej bazie), niestety - wypada bardzo słabo. 



Tak jak wspominałam w poście o innej palecie Too Faced (Chocolate Bon Bons), skusiłam się na kolejną propozycję marki. Nie żałuję, bo jak widzicie - cienie są znakomite i fenomenalnie prezentują się na oczach. Z pewnością będę sięgać po nie bardzo często, są cudowne!


Znacie już Sweet Peach? Koniecznie podzielcie się wrażeniami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...