czwartek, 9 lutego 2017

MAKIJAŻ: Walentynkowe cut crease w różu i czerni


Zbliża się święto zakochanych, postanowiłam więc zmalować dla Was odważną propozycję, jaką jest intensywnie cut crease z jasnym, rozświetlającym różem. Będzie to również idealny look na bal karnawałowy czy studniówkę. Mocne oko zawsze świetnie prezentuje się wieczorową porą, dodaje tajemniczości i zmysłowości. Jeśli szukacie inspiracji, serdecznie zapraszam do czytania dalej! 

makijaż studniówkowy karnawałowy walentynkowy cut crease różowy smokey smoky eyes

Makijaż rozpoczęłam od wykonania makijażu oka. Standardowo moją bazą został cień w kremie Paint Pot w kolorze Soft Ochre marki MAC. Obszar pod łukiem brwiowym zmatowiłam beżowym cieniem z palety Too Faced Chocolate Bon Bons - Divinity. W zewnętrznym kąciku oka, na linię rzęs oraz w załamaniu zaaplikowałam konturówkę Inglot FM w kolorze 522 (czerń). Kredkę roztarłam bardzo ciemnym, neutralnym brązem z palety theBalm Nude Tude (Sleek), a następnie jasnym, szarym odcieniem Pecan Praline oraz nico cieplejszym, średnim brązem Mocha z palety Too Faced Chocolate Bon Bons blendowałam granice. Gdy rozcieranie ciemnego odcienia wydało mi się wystarczające, obszar niemal całej powieki ruchomej pokryłam ponownie bazą MAC i przeszłam do aplikacji dwóch odcieni różu - chłodniejszego (Cotton Candy) na środku powieki oraz cieplejszego (Sprinkles) w wewnętrznej części. W kąciku zaaplikowałam cudowny pigment KOBO w kolorze Misty Rose. Do makijażu dodałam także wyrazistą kreskę, którą wykonałam czarnym eyelinerem w żelu od Maybelline. Dolną powiekę pokryłam tym samym ciemnym cieniem z palety theBalm Nude Tude (Sleek), a granicę roztarłam jaśniejszymi szarościami i brązami - Pecan Praline i Mocha. Na linii wodnej znalazł się czarny eyeliner, ten sam, którego użyłam do wykonania kreski na górnej powiece. W tym makijażu nie użyłam sztucznych rzęs, jedynie podkreśliłam swoje tuszem L'Oreal So Couture So Black

Makijaż twarzy wykonałam podkładem Revlon Colorstay do cery suchej i normalnej w kolorze 150 Buff, pod oczami oraz w strefie T znalazł się korektor Maybelline Affinitone w odcieniu najjaśniejszym 01 Nude Beige. Zagruntowałam go transparentnym pudrem w kamieniu Rimmel Stay Matte, a pozostałe obszary twarzy delikatnie omiotłam sypkim Celia Woman Trasnparentny Mat 10. Konturowanie wykonałam bronzerem Bahama Mama, subtelnym, rozświetlającym różem Golden Rose Terracotta Clush On 07 oraz rozświetlaczem Wibo Diamond Illuminator.


Jak podoba Wam się moja propozycja? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...