środa, 1 lutego 2017

MIESZADEŁKO.PL: Nowe półprodukty - naturalna pielęgnacja twarzy, ciała i włosów


Niedawno otrzymałam paczkę pełną naturalnych dobroci od internetowego sklepu z półproduktami Mieszadełko.pl <klik>. Oleje, pestki malin i wosk pszczeli od razu znalazły zastosowanie w mojej codziennej pielęgnacji. Kilka produktów szczególnie przypadło mi do gustu i sięgam po nie bardzo często, zwłaszcza po olejki, bo te towarzyszą mi każdego dnia. Jeśli jesteście ciekawe, jak sprawdzają się półprodukty, które otrzymałam, zapraszam do czytania dalej!


OLEJ KOKOSOWY

Olej kokosowy jest nieodłącznym elementem mojej pielęgnacji włosów. Sięgam po niego przynajmniej raz w tygodniu, by moje kosmyki pozostały lśniące, zdrowe i nawilżone przez długi czas. Rewelacyjnie wpływa na ich kondycję, a do tego bajecznie pachnie. Warto jednak pamiętać, że jest to olej nasycony i odpowiedni będzie jedynie (z nielicznymi wyjątkami) do włosów niskoporowatych (o porowatości włosów możecie poczytać w moim poście o maskach Kallos <klik>, jeśli nie potraficie jednoznacznie stwierdzić, jakiego rodzaju są Wasze kosmyki). Jeśli jesteście zainteresowane akurat tym produktem, na stronie mieszadełko.pl <klik> znajdziecie go w różnych pojemnościach i przystępnych cenach (6,50zł/50g).



OLEJ Z ORZECHÓW WŁOSKICH Z OLEJKIEM ETERYCZNYM

Olej z orzechów włoskich nie raz był obecny w mojej pielęgnacji, ale nigdy w postaci wzbogaconej o olejek eteryczny. Dzięki pięknemu zapachowi pomarańczy i cynamonu korzystam z niego bardzo chętnie, dodając go do masek czy zabezpieczając końcówki włosów. Dobra wiadomość: posiadaczki kosmyków wysokoporwatych również będą mogły cieszyć się jego właściwościami, ponieważ jest to olej wielonienasycony! Na stronie wersję klasyczną zajdziecie TU <klik> w cenie 3,20zł/15ml, a zapachową w zestawie startowym <klik>, który Wam dziś prezentuję.


OLEJ Z PESTEK MALIN

Olej z pestek malin nigdy wcześniej nie wpadł w moje ręce, a szkoda, bo jest rewelacyjny. Niepodważalnie najlepszą jego cechą jest fakt, że chroni przed promieniowaniem UV na poziomie niemal 50SPF! Jest polecany do cery suchej/mieszanej, ma właściwości przeciwstarzeniowe i rozjaśniające. U mnie doskonale sprawdza się stosowany na dzień, pod makijaż. Będąc posiadaczką skóry normalnej/suchej mogę z powodzeniem stosować bazy olejowe, bez obaw o trwałość mojego makijażu. Na stronie <klik> dostaniecie ten fantastyczny olejek w cenie 8,90zł/15ml.


PEELING Z PESTEK MALIN

Te niepozornie (i puszyście) wyglądające, sproszkowane pestki malin, w rzeczywistości są mocniejsze niż peelingi solne. Moje zaskoczenie było ogromne, kiedy użyłam produktu po raz pierwszy, okazał się naprawdę mocnym zdzierakiem. Stwierdziłam również, że pestki są idealnym rozwiązaniem dla osób cierpiących na przykład na takie schorzenia skóry jak łuszczyca czy AZS - ogniska chorobowe często w kontakcie z solą wywołują pieczenie i ból, natomiast pestki są całkowicie neutralne, a przy okazji, jak to się mówi, robią robotę! TU <klik> znajdziecie je w cenie 2,90zl/50g.



WOSK PSZCZELI BIELONY

Przyznam szczerze, że z wosku pszczelego nigdy nie miałam okazji korzystać. Dzisiaj wiem, że na pewno przyda mi się w tworzeniu własnych balsamów do ust. Z pewnością wykorzystam do tego celu ulubione oleje lub masło Shea oraz olejki eteryczne. Sądzę, że taka domowa pomadka sprawdzi się w okresie zimowym i wczesną wiosną. Wosk pszczeli <klik> na stronie znajdziecie w cenie 2,90zł/30g.



PRZEPIS NA PROSTY, DOMOWY PEELING Z PESTEK MALIN

Prócz wszystkich półproduktów, w zestawie startowym <klik> znalazły się również receptury, które znacznie ułatwią każdej początkującej osobie stworzyć kosmetyk w domowym zaciszu. Ja postawiłam na coś prostego i skutecznego - peeling do ciała z pestek malin oraz oleju. Dwa składniki w odpowiednich proporcjach zmieszałam w niewielkiej miseczce i produkt gotowy - odżywczy, regenerujący i odświeżający suchą skórę. Ulubiony! A jeśli zachęciłam Was do rozpoczęcia zabawy w mieszanie, przy okazji zakupów na stronie możecie skorzystać z 5% rabatu: BOX122016.



Używacie półproduktów? Koniecznie dajcie mi znać, czy w domu tworzycie własne kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy. Zainspirujcie mnie ulubionymi przepisami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...