niedziela, 5 marca 2017

HAUL: Smashbox, Sephora, Golden Rose, Inglot


Urodziny to bardzo dobry pretekst, by poszaleć w drogerii, a nawet w kilku! Postanowiłam wykorzystać okazję i sprawić sobie urodzinową przyjemność. Moja kolekcja kosmetyków powiększyła się o kilka bardzo ciekawych produktów, na które miałam ochotę już od dłuższego czasu. Zakupy w Sephorze, Golden Rose oraz Inglocie mogę zaliczyć do bardzo udanych i niezwykle satysfakcjonujących. Jeśli jesteście ciekawe, na co się zdecydowałam, zapraszam do czytania dalej!


GOLDEN ROSE, SILKY TOUCH COMPACT POWDER, 01

W swojej kosmetycznie nigdy nie miałam pudru prasowanego tej popularnej marki i postanowiłam wypróbować wariant Silky Touch w odcieniu 01 (porcelanowy beż). Zachęcił mnie idealny odcień oraz wyjątkowo niska cena. Jestem ciekawa, jak sprawdzi się w codziennym makijażu. Cena: 10,90zł



GOLDEN ROSE, TERRACOTTA BLUSH-ON, 07

Uwielbiam wypiekane róże Golden Rose, a ten w odcieniu 07 pojawia się w mojej kolekcji już po raz drugi. Ma cudowny, subtelnie różowy odcień i genialnie się mieni. Zauważyłam, że poprzednia wersja (sprzed 2 lat) była nieco bardziej intensywna, nowsza bardziej przypomina rozświetlacz; zmieniło się również opakowanie. Mimo tych zmian nadal jestem zachwycona produktem, bo na twarzy prezentuje się fenomenalnie. Cena: 25,90zł



INGLOT, FREEDOM SYSTEM, RAINBOW EYE SHADOW, 110

Od bardzo długiego czasu szukałam intensywnego, matowego cienia w kolorze granatowym. Jak zwykle Inglot przyszedł mi z pomocą i zdecydowałam się na zakup potrójnego wkładu z serii Freedom o numerze 110. Wygląda cudownie, prawda? W dodatku jest idealnie napigmentowany i jedwabisty. Formuła zmieniła się znacznie na plus w ciągu ostatnich lat, więc tym bardziej warto inwestować w produkty tej marki. Cena: 19zł



INGLOT, FREEDOM SYSTEM, HD SCULPTING POWDER, 505

Pudry do konturowania tej marki zawsze wzbudzały moje zainteresowanie, ale nigdy nie czułam potrzeby, by je kupić. Ostatnio jednak przeczytałam wiele pozytywnych opinii na ich temat i postanowiłam spróbować najpopularniejszego odcienia 505, czyli chłodnego brązu, idealnego do modelowania twarzy. Muszę przyznać, że wygląda bardzo obiecująco! Cena: 32zł



SEPHORA, AKSAMITNA POMADKA, CREAM LIP STAIN, 19 RADIANT ORCHID

Odwiedzając Sephorę byłam nastawiona na zakup konkretnego produktu, ale jak to często bywa, skusiłam się także na inny kosmetyk, a jest nim aksamitna pomadka Cream Lip Stain w cudownym, chłodnym odcieniu fioletowego różu Radiant Orchid. Nie mogłam oprzeć się jej soczystemu kolorowi i jedwabistej konsystencji, więc wylądowała wśród zakupów. Już nie mogę doczekać się makijażu z jej użyciem. Cena: 45zł




SMASHBOX, COVER SHOT EYE PALETTE, SMOKY

Czyż nie jest cudowna? Cover Shot Eye Palette kusiła mnie już od dłuższego czasu i w końcu nadarzyła się idealna okazja, by ją kupić. Wersja Smoky zauroczyła mnie przede wszystkim metaliczną, butelkową zielenią oraz intensywnym burgundem. Gdy jednak zobaczyłam paletę na żywo, przepadłam! Intensywna czerń z połyskującymi drobinami, cudownie napigmentowana szarość i transferowy brąz... Cała paleta jest niesamowita! Cena: 135zł



Jak podobają Wam się moje zdobycze? A może miałyście okazję testować któryś produkt? Koniecznie podzielcie się ze mną swoją opinią!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...