poniedziałek, 27 marca 2017

MIZON: Vita Lemon Sparkling Peeling Gel, enzymatyczny peeling cytrynowy - recenzja


Jakiś czas temu zdecydowałam się na zakup nowego peelingu. Na Vita Lemon azjatyckiej marki Mizon miałam chęć już długi czas, ale dopiero próbka dołączona do zakupów na Triny.pl <klik> utwierdziła mnie w przekonaniu, że ten produkt musi być mój. Zachwycona zapachem, konsystencją i przede wszystkim - natychmiastowymi efektami, od razu wrzuciłam go do wirtualnego koszyka. Przesyłka, jak zwykle, znalazła się u mnie w ciągu kilkudziesięciu godzin i od tamtej chwili cieszę się fenomenalnym działaniem cytrynowego peelingu. Jeśli jesteście ciekawe szczegółów na temat jego działania, koniecznie czytajcie dalej!


SŁOWA PRODUCENTA

Enzymatyczny peeling cytrynowy. Wygrał prestiżową nagrodę Allure 2015. Zawiera wodę gazowaną z Francji, bogatą w składniki mineralne. Doskonale wygładza i oczyszcza skórę z martwego naskórka i nagromadzonego sebum. Pomoże pielęgnować skórę i wyglądać jej promiennie.



Skład: Water, Glycerin, PEG_7 Glyceryl Cocoate, Steartrimonium Methosulfate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Cellulose, Water, Isopropyl Alcohol, Butylene Glycol, Salvia Hispanica Seed Extract, Centella asiatica Extract, Houttuynia Cordata Extract, Fragrance, Citrus Medica Limonum (lemon) Fruit Extract, Propanediol, 1,2-Hexanediol, Coptis Chinensis Root Extract, Sodium Hyaluronate, Carbomer, Propylene Glycol, Pyrus Malus (apple) Fruit Extract, Carica Papaya (papaya) Fruit Water, Camellia sinensis Leaf Extract, Gypsophila Paniculata Root Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Nelumbo Nucifera Flower Extract Lilium Candidum Flower Extract, Leontopodium Alpinum Flower/Leaf Extract, Convallaria Majalis Root Extract, Magnolia Liliflora Flower Extract, paeonia Lactiflora Root Extract, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil.

INFORMACJE OGÓLNE 

- Kartonik w soczystym, żółtym kolorze skrywa minimalistyczną, wykonaną z białego plastiku tubę, opatrzoną skromną etykietą oraz wyposażoną w wygodną w użyciu pompkę. 
- Pojemność: 150ml
- Cena: ok. 70zł


Zapach: Produkt pachnie jak prawdziwa, soczysta cytryna. Orzeźwiająco, energizująco, słodko i kwaśno jednocześnie - po prostu fantastycznie!


Konsystencja: Bezpośrednio po wydobyciu z opakowania produkt ma gęstą, lepką, żelową konsystencję, jednak pod wpływem ciepła skóry bardzo szybko przybiera postać niemal całkowicie płynną. Kiedy natomiast masujemy delikatnie skórę, zbija się w niewielkie grudki usuwające martwy naskórek. 




Aplikacja: Niewielką ilość produktu dokładnie rozprowadzam na skórze omijając skórę wokół oczu i ust, odczekuję zalecane przez producenta 30 sekund, a następnie delikatnie masuję twarz aż do powstania grudek. Przez kolejnych kilka minut złuszczam martwy naskórek, a następnie resztki usuwam letnią wodą i obowiązkowo tonizuję skórę. 


Efekty: Skóra po użyciu peelingu jest widocznie rozpromieniona i jasna. Produkt fantastycznie wyrównuje koloryt, zwęża pory, a także skutecznie oczyszcza. Kosmetyk jest pełen dobroczynnych ekstraktów i chociaż początek składu nie do końca mnie satysfakcjonuje, to dalsza jego część zdecydowanie cieszy moje oko oraz skórę. Ekstrakt z nasion chia (Salvia Hispanica Seed Extract) działa antyoksydacyjne, przeciwstarzeniowo oraz nawilżająco. Wąkrota azjatycka (Centella Asiatica Extract) wspomaga leczenie niedoskonałości, więc szczególnie dobrze sprawdzi się w przypadku cer skłonnych do zapychania. Z pstrolistką sercowatą (Houttuynia Cordata Extract) do tej pory nie miałam styczności, ale okazuje się być remedium na wszelkie stany zapalne. Ekstrakt z cytryny (Citrus Medica Limonum Fruit Extract) ma działanie rozjaśniające, złuszczające, antyoksydacyjne i regulujące wydzielanie sebum. Cynowód chiński (Coptis Chinensis Root Extract) skutecznie pozbywa się wszelkich bakterii i zanieczyszczeń. Ekstrakt z jabłka (Pyrus Malus Fruit Extract) ma działanie złuszczające, podobnie jak ekstrakt z cytryny, stanowi więc idealne wzbogacenie peelingów, tak jak papaja (Carica Papaya Fruit Water). Zielona herbata (Camellia sinensis Leaf Extract) łagodzi, wspomaga leczenie niedoskonałości i działa przeciwstarzeniowo. Łyszczec wiechowaty (Gypsophila Paniculata Root Extract) oczyszcza, odblokowuje pory, sprzyja gojeniu i działa delikatnie ściągająco. W składzie znajdziemy również cudowny aloes (Aloe Barbadensis Leaf Extract), który łagodzi, doskonale nawilża i niweluje podrażnienia. Lotos orzechodajny (Nelumbo Nucifera Flower Extract) działa na skórę wzmacniająco i przeciwbakteryjnie. Biała lilia (Lilium Candidum Flower Extract) wygładza, zmiękcza i nawilża, podobnie jak szarotka alpejska (Leontopodium Alpinum Flower/Leaf Extract). W składzie znajdziemy również ekstrakty z konwalii majowej (Convallaria Majalis Root Extract), magnolii purpurowej (Magnolia Liliflora Flower Extract) oraz piwonii chińskiej (Paeonia Lactiflora Root Extract).

Skład kosmetyku jest zatem pełen ekstraktów z egzotycznych, azjatyckich roślin, które rzadko widnieją na listach INCI polskich produktów. Każdy z nich ma doskonały wpływ na skórę i sądzę, że sprawdzi się niezależnie od typu cery, choć warto zwrócić na niego szczególną uwagę, jeśli borykacie się z poszarzałą lub przetłuszczającą się cerą. Ja jestem z niego bardzo zadowolona, bo moja twarz stała się wyraźnie gładsza, jaśniejsza i bardziej promienna, a wszelkie blizny po niedoskonałościach zaczęły blednąć. Peeling w żaden sposób nie podrażnił mojej cery, wręcz przeciwnie - mam wrażenie, że działa kojąco. 


Wydajność: Peeling jest produktem, po który sięgamy najwyżej dwa razy w tygodniu. Ten od Mizon jest jednym z bardziej wydajnych produktów - wystarczą dwie pompki produktu, by pokryć całą twarz i odpowiednio złuszczyć naskórek. W tym wypadku wydajność rekompensuje nam również nieco wyższą cenę produktu.


Podsumowanie: Obserwując działanie produktu na skórę muszę przyznać, że jego nazwa jest wyjątkowo trafiona. Vita Lemon to gwarancja pięknej, świeżej i oczyszczonej cery, która tylko czeka na kolejną dawkę składników odżywczych. Kosmetyk działa błyskawicznie, różnicę widać już po pierwszej aplikacji, a systematyczne stosowanie przynosi naprawdę zachwycające rezultaty. Sądziłam, że po odkryciu Crystal Gel od SKIN79 <klik - recenzja> nie znajdę już lepszego produktu, ale jednak! Mizon zdetronizował mojego ulubieńca i bezapelacyjnie został kosmetykiem wszech czasów. Działanie i niezwykle przyjemny dla nosa zapach zachęcają do regularnego używania i z pewnością będę do tego produktu regularnie powracać. Was również gorąco zachęcam do przetestowania. Znaleźć go możecie TUTAJ <klik - link do produktu> - ja również zdobyłam go właśnie na Triny.pl i szczerze polecam zakupy właśnie w tym sklepie - znaleźć tam można dosłownie wszystko, czego szukacie. Teraz zastanawiam się też, czy nie sprawić sobie kolejnych kosmetyków z cudownej, cytrynowej linii azjatyckiej marki, bo oferta jest bogata, a produkty bardzo kuszące!

Znacie cytrynowy peeling Mizon? Dajcie mi znać, czy miałyście okazję używać też innych produktów tej firmy, jestem ciekawa, jak się u Was sprawdziły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...