sobota, 15 kwietnia 2017

L'BIOTICA BIOVAX: Linia Opuntia Oil & Mango - recenzja


Odkąd zobaczyłam, że L'Biotica wypuściła nową linię kosmetyków BioVax z olejkiem z opuncji i masłem mango, wiedziałam, że prędzej czy później zaopatrzę się w produkty z tej serii. Jako wielbicielka marki nie mogłam przejść koło nich obojętnie i tak w mojej kolekcji pojawiły się cztery nowe kosmetyki - szampon, balsam, maska oraz odżywka. Z góry założyłam, że preparaty świetnie się u mnie sprawdzą i jak się okazało - nie pomyliłam się, ba! mogę oficjalnie przyznać, że seria Opuntia Oil & Mango została moją ulubioną linią BioVax i zdetronizowała dotychczasowych ulubieńców z awokado i bambusem. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem tych rewelacyjnych produktów i chciałybyście poznać kilka szczegółów na ich temat, zapraszam do czytania dalej! 


SZAMPON INTENSYWNIE REGENERUJĄCY


SŁOWA PRODUCENTA

Opuntia Oil & Mango to regenerująca kuracja przeznaczona do włosów zniszczonych i bardzo zniszczonych, pozbawionych gładkości i blasku. Szampon Intensywnie Regenerujący Opuntia Oil & Mango zawiera kompleks substancji lipidowych LipidFX, który odbudowuje i cementuje zniszczoną powierzchnię włosa, przywracając jej gładkość i połysk. Kompleks naturalnych substancji lipidowych LipidFX: Opuntia Oil tworzy ochronną warstwę na włosach, masło Mango wygładza włosy i zapobiega rozdwajaniu się końcówek, dyscyplinuje włosy, ułatwiając ich układanie, ceramidy odbudowują suche, zniszczone włosy dzięki czemu stają się sprężyste, elastyczne i dobrze nawilżone.


Skład: Aqua, Sodium C14-C16 Olefin Sulfonate, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Glycerin, Sodium Cocoamphoacetate, Glycol Distearate, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Panthenol, Palmitoyl Myristyl Serinate, Tocopherol, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Cetrimonium Chloride, Di-PPG-2 Myreth-10 Adipate, Laureth-4,peg-8/smdi Copolymer, Sodium Polyacrylate, Dicaprylyl Ether, Lauryl Alcohol, Parfum, Lactic Acid, Citric Acid, Sodium Chloride, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Tetrasodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylchloroisothiazolinone, CI 19140, CI 16255.

INFORMACJE OGÓLNE

- Szampon znajduje się w poręcznej, wykonanej z białego plastiku tubie; etykieta na produkcie prezentuję się bardzo ładnie - bardzo podoba mi się łososiowo-różowy kolor przewodni całej serii.
- Pojemność: 400ml
- Cena: 26zł


Zapach: Cała seria kosmetyków posiada niesamowicie przyjemny zapach mango, który utrzymuje się na włosach nawet do kilku godzin. Jest po prostu cudowny!

Konsystencja: Formuła kosmetyku jest dość rzadka i lejąca, ale za to rewelacyjnie się pieni. Wystarczy niewielka ilość produktu, by pokryć całą długość włosów i dokładnie je oczyścić. 


Aplikacja: Pokrywam szamponem całą długość włosów, a następnie masuję do uzyskania piany. Z uwagi na skład bogaty w emolienty, nie stosuję produktu codziennie - obawiam się o przeciążenie, a moje włosy z natury są dość ciężkie i brak im objętości (długie, niskoporowate). 


Efekty: Już podczas mycia wyraźnie odczuwalne jest wygładzenie i zmiękczenie włosów. Jest to cecha charakterystyczna dla wielu serii kosmetyków BioVax, bo ich składy opierają się przede wszystkim na delikatnych detergentach, ale są też bogate w humektanty i emolienty. W szamponie bardzo wysoko znajduje się zarówno olejek z opuncji (wielonienasycony) jak i masło mango (nasycone), a także ceramidy, które fantastycznie odżywiają i zapobiegają rozdwajaniu się końcówek. Zaryzykuję stwierdzenie, że szampon może sprawdzić się na każdych włosach, niezależnie od porowatości (ze względu na dużą ilość różnych emolientów, które dociążyłyby włosy i zapobiegły ich puszeniu), ale jeśli Wasze kosmyki są cienkie i każdego dnia walczycie o chociaż odrobinę objętości, to nie rozglądajcie się za szamponem z tej serii. 
_____________________________________

ODBUDOWUJĄCY BALSAM DO WŁOSÓW


SŁOWA PRODUCENTA

Nowość w gamie produktów Biovax! Biovax® Opuntia Oil & Mango to intensywnie regenerująca kuracja przeznaczona do włosów zniszczonych i bardzo zniszczonych, pozbawionych gładkości i blasku. Dzięki skoncentrowanej postaci kremowego balsamu, bogatego w naturalne substancje lipidowe, odbudowuje zniszczone włókno włosa, zapobiega łamaniu i rozdwajaniu końcówek. Wygładza, ujarzmia i nabłyszcza pasma.


Skład: Aqua, Glycerin, Dimethicone, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Phenyl Trimethicone, Oleyl Alcohol, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Palmitoyl Myristyl Serinate, D-Panthenol, Tocopheryl Acetate, Polysorbate 60, Sorbitan Isostearate, Trimethylsiloxysilicate, Dimethiconol, Tricedeth-6\n\rppg-3 Benzyl Ether Myristate, C13-15 Alkane, Peg-8\n\rpeg-8/smdi Copolymer, Sodium Polyacrylate, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Trideceth-12, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, CI 77163 (Bismuth Oxychloride), Ethylhexyl Hydroxystearate, Citric Acid, CI 15985, CI 16255.

INFORMACJE OGÓLNE

- Balsam znajduje się w tubie wykonanej z miękkiego plastiku - bardzo wygodnej i ułatwiającej wydobycie produktu z opakowania.
- Pojemność: 100ml
- Cena: 16zł


Zapach: Równie przyjemny i intensywny, co w przypadku szamponu; utrzymuje się na włosach przez kilka godzin.

Konsystencja: Lekka i kremowa - bardzo szybko wchłania się we włosy i nie pozostawia na nich tłustego filmu.


Aplikacja: Produkt aplikuję na wilgotne włosy, a następnie czekam, aż naturalnie wyschną. Z ogromną przyjemnością powtarzam tę czynność codziennie, bo kosmetyk w żaden sposób nie obciąża kosmyków.


Efekty: Dzięki lekkiej formule, produkt szybko wnika w kosmyki wygładzając je i zmiękczając. Balsam ma również działanie ochronne, bo stosunkowo wysoko w składzie znajduje się silikon. Rewelacyjnie sprawdzi się nawet przypadku włosów cienkich, bez objętości, bo jest niezwykle delikatnym produktem o działaniu upiększającym. Bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem i  chętnie po niego sięgam. Warto jednak pamiętać, by raz na jakiś czas umyć włosy szamponem z SLES-em, ponieważ nagromadzone oleje i silikony mogą jendak z czasem obciążyć fryzurę. 
_____________________________________

ODŻYWKA EKSPRESOWA 7 W 1


SŁOWA PRODUCENTA

Odżywka Ekspresowa 7w1 Beauty Benefit z serii Opuntia Oil & Mango - kuracja przeznaczona do włosów zniszczonych i bardzo zniszczonych, pozbawionych gładkości i blasku. Odbudowuje i cementuje zniszczoną powierzchnię włosa, przywracając jej gładkość i połysk. Działa już po upływie 60 sekund. 


Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Cetyl Esters, Distearoyldimonium Chloride, Glycerin, Ceteareth-20, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Palmitoyl Myristyl Serinate, D-Panthenol, Sorbitol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Quanterium-80, Parfum, Methylchloroisothiazolinone, Peg-8,peg-8/smdi Copolymer, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Citric Acid, CI 15985, CI 16255.

INFORMACJE OGÓLNE

- Odżywka znajduje się w różowej tubie wykonanej z miękkiego plastiku, co bardzo ułatwia wydobycie produktu z opakowania.
- Pojemność: 200ml
- Cena: 16zł


Zapach: Taki sam, jak w przypadku pozostałych produktów - słodkie, intensywne mango.

Konsystencja: Odżywka ma stosunkowo gęstą konsystencję, ale nie sprawia problemów podczas aplikacji i błyskawicznie wchłania się we włosy.


Aplikacja: Odżywki, podobnie jak szamponu, nie stosuję codziennie. Częściowo dlatego, że obawiam się o przeciążenie, ale również ze względu na fakt, że posiadam kilka innych, dobrych produktów, których staram się używać regularnie. Jeśli jednak decyduję się na jej użycie, to aplikuję ją jedynie na długości włosów.


Efekty: Kosmetyk rewelacyjnie wygładza włosy, zapobiega ich plątaniu i ułatwia rozczesywanie. Podobnie jak w przypadku szamponu, w składzie odżywki olejek z opuncji, masło mango oraz ceramidy widnieją bardzo wysoko, dzięki czemu produkt w krótkim czasie (zalecane 60 sekund) jest w stanie w widoczny sposób poprawić kondycję naszych włosów. Odżywka jest produktem bogatym - istnieje więc prawdopodobieństwo, że zbyt często stosowana obciąży kosmyki, ale użytkowana z rozwagą na pewno korzystnie wpłynie na ich stan. Ja zauważyłam, że są zdecydowanie bardziej gładkie, miękkie i cudownie błyszczą.
_____________________________________

MASKA INTENSYWNIE REGENERUJĄCA


SŁOWA PRODUCENTA

Maska Intensywnie Regenerująca Opuntia Oil & Mango zawiera kompleks substancji lipidowych LipidFX, który odbudowuje i cementuje zniszczoną powierzchnię włosa, przywracając jej gładkość i połysk. Opuntia Oil - tworzy ochronną warstwę na włosach, sprawia, że włosy stają się gładkie i lśniące bez efektu obciążenia. Masło Mango - wygładza włosy i zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Dyscyplinuje włosy, ułatwiając ich układanie. Ceramidy odbudowują suche, zniszczone włosy dzięki czemu stają się sprężyste, elastyczne i dobrze nawilżone.



Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Cetyl Esters, Quaternium-87, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Betaine, Palmitoyl Myristyl Serinate, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Bis-(Isostearoyl/oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, PEG-8/SMDI Copolymer, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Parfum, Citric Acid, CI 15985, CI 16255.

INFORMACJE OGÓLNE

- Maska znajduje się w plastikowym opakowaniu, którego niezbyt szeroki otwór niestety nie ułatwia wydobycia produktu ze środka.
- Pojemność: 250ml
- Cena: 17zł 


Zapach: Maska, podobnie jak szampon, balsam i odżywka, posiada bajeczny, owocowy zapach.

Konsystencja: Gęsta i zbita formuła produktu bardzo przypomina dobrze ubity krem do ciasta. Przyjemnie rozprowadza się na włosach, nie spływa z nich.


Aplikacja: Zazwyczaj aplikuję kosmetyk raz w tygodniu na kilkadziesiąt minut/kilka godzin. Choć producent zaleca jedynie 15-minutową kurację, lubię co jakiś czas zapewnić włosom nieco dłuższą przyjemność. Pokryte maską włosy związuję gumką Invisibobble i chowam pod czepek.


Efekty: Maska rewelacyjnie spisuje się w duecie z szamponem z tej samej serii - włosy są po prostu olśniewające - dociążone, błyszczące, niezwykle miękkie. Kosmetyk fantastycznie sprawdzi się w przypadku włosów niskoporowatych i średnioporowatych. Uważałabym jednak, jeśli jesteście posiadaczkami kosmyków o wysokiej porowatości (masło mango w tym produkcie mogłoby sprawić, że stałyby się nieprzyjemnie spuszone, pomimo innych emolientów w składzie) lub Wasze włosy są naturalnie bardzo cienkie i brak im objętości (maska może je przeciążyć, podobnie jak pozostałe produkty z linii Opuntia Oil & Mango, z wyjątkiem balsamu). 
_____________________________________

Podsumowanie: Seria z olejkiem z opuncji i masłem mango bardzo przypadła mi do gustu i z pewnością będę do niej powracać. Połączenie tych dwóch naturalnych emolientów z ceramidami i humektnantami wyjątkowo dobrze spisuje się na moich włosach. Jestem jednak świadoma, że w nadmiarze mogłyby pozbawić je objętości i nieco obciążyć. Jest to linia kosmetyków o bogatych składach, silnym działaniu regenerującym i upiększającym i na pewno sprawdzi się w przypadku kosmyków zniszczonych. Nie sądzę, by nasycone masło mango zawarte w szamponie czy balsamie miało negatywny wpływ na pasma wysokoporowate, choć oczywistym jest, żeby w przypadku takiego rodzaju włosów podchodzić do całej serii z dystansem. Byłabym jednak szczególnie ostrożna w przypadku maski i odżywki, które mogłyby okazać się jednak zbyt silne. Jeśli chodzi natomiast o kosmyki średnio- i niskoporowate - produkty na pewno przyniosą cudowne rezultaty. U mnie cała linia na pewno zagości jeszcze nie raz - jestem nią po prostu zachwycona!


Znacie nową linię BioVax Opuntia Oil & Mango? Jeśli tak, dajcie znać, jak spisała się na waszych kosmykach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...