czwartek, 20 kwietnia 2017

ORGANIC SHOP: Organic Avocado & Honey Express Repair Hair Mask - miodowe awokado, ekspresowo regenerująca maska do włosów - recenzja


Ostatnio koleżanka zachęciła mnie do wypróbowania masek Organic Shop. Będąc akurat na zakupach, zdecydowałam się na wersję z awokado i miodem. Choć produkt jest estońskiego pochodzenia, jego skład oraz niska cena bardzo zachęciły mnie do zakupu. Już tego samego dnia kosmetyk znalazł się na moich włosach. Jak sprawdził się w mojej pielęgnacji? Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam do czytania dalej!


SŁOWA PRODUCENTA

Maska do włosów na bazie oleju awokado, białego miodu i keratyny. Ekspresowa maska do włosów regeneruje włosy od cebulek aż po same końce, wzmacnia strukturę włosów, dodając im elastyczności i zdrowego wyglądu. 



Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Distearoyl Dimonium Chloride, Cocos Nucifera Oil, Persea Gratissima Oil*, Mel*, Tocopherol, Hydrolyzed Wheat Protein, Huar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, CI 77288, Cl 77492.

INFORMACJE OGÓLNE

- Produkt znajduje się w wygodnym, plastikowym opakowaniu z "wciskaną" pokrywką; posiada ciekawą, przyciągającą wzrok etykietę.
- Pojemność: 250ml
- Cena: 9zł 


Zapach: Kosmetyk pachnie bardzo delikatnie i słodko, jednak nie jest to ani zapach miodu, ani awokado. Nie potrafię go niestety sklasyfikować, jednak jest bardzo przyjemny i niedrażniący. 

Konsystencja: Formuła produktu jest bardzo gęsta, przypomina masło lub bardzo gęsty, ale jednocześnie jedwabisty krem. Przyjemna, z łatwością można ją zaaplikować i nie spływa z włosów.


Aplikacja: Maskę aplikuję na wilgotne włosy, często pozostawiam ją na kilkadziesiąt minut lub kilka godzin. Próbowałam stosować się do zaleceń producenta i ograniczyć się do 2-3 minut, jednak w tym wypadku efekty były praktycznie niewidocznie. 

Efekty: Kiedy kosmetyk posiedzi na moich kosmykach nieco dłużej, włosy stają się gładkie i miękkie, jednak nie jest to zdecydowanie efekt wow. Po dość przyjemnym (jak na estoński produkt) składzie spodziewałam się bardziej zauważalnych rezultatów, jednak mimo wszystko nie powinnam narzekać - maska kosztowała mnie zaledwie 9zł (a można kupić ją znacznie taniej) i efekty są w porządku, jak za tę cenę. Olej kokosowy, awokado, miód, witamina E i hydrolizowane proteiny owsa rzadko widnieją tak wysoko w INCI masek drogeryjnych o podobnych cenach.  Co prawda mam w swojej włosomaniaczej kolekcji wiele produktów, które działają znacznie lepiej i kosztowały niewiele więcej, ale nie każdy kosmetyk jest przecież taki sam. Ta maska jest bardzo dobrą, codzienną odżwyką, przynajmniej w przypadku moich niskoporowatych włosów. Chętnie wypróbuję też wersję rosyjską - może ona zapewni mi lepsze rezultaty? 

Wydajność: W przypadku nieco krótszych włosów wydajność produktu na pewno będzie większa; u mnie jednak jest raczej przeciętna i jestem pewna, że niedługo się z nią pożegnam.


Podsumowanie: Choć produkt nie zapewnia spektakularnych rezultatów, to go polubiłam. Maska jest bardzo przyjemna w użytkowaniu, wygładza i nabłyszcza włosy, dobrze sprawdza się w codziennej pielęgnacji i na pewno do niej powrócę. Planuję również zakup wersji z figą. Niska cena, dostępność i dość dobre działanie zdecydowanie działają na korzyść tego produktu, dlatego też mogę go Wam polecić. Sama chętnie sięgnę również po kosmetyki produkcji rosyjskiej, bo zdaje się, że mają zdecydowanie lepsze składy, niż ich estońskie odpowiedniki (na które, mimo wszystko, nie mogę narzekać). Jeśli jesteście posiadaczkami średnio- i niskoporowatych włosów, koniecznie przetestujcie ten produkt. 

Znacie maski Organic Shop? Koniecznie dajcie mi znać, jak sprawdziły się na Waszych kosmykach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...