wtorek, 22 sierpnia 2017

ORIENTANA | Naturalny krem ze śluzem ślimaka na dzień i na noc


Kilka miesięcy temu na łamach mojego bloga pojawił się wpis o kosmetyku, który zrewolucjonizował pielęgnację przeciwstarzeniową mojej Mamy. Mowa oczywiście o kremie po oczy ze śluzem ślimaka marki Orientana <klik>. Jakiś czas temu, zachęcona świetnym działaniem preparatu, zdecydowała się na zakup innego produktu do twarzy z tej samej linii. Śluz ślimaka znany ze swoich rewelacyjnych właściwości przeciwzmarszczkowych, na stałe zagościł w jej pielęgnacji. Jeśli lubicie ten wyjątkowy składnik, macie cerę dojrzałą i szukacie skutecznego produktu, który zadba o nią we właściwy sposób, zapraszam do czytania dalej!

sobota, 19 sierpnia 2017

LAB ONE | Nr 1 HYDRATION | Intensywnie i długotrwale nawilżający krem na dzień


Nigdy nie zdarzyło mi się zainwestować w krem do twarzy. Zazwyczaj zwracam uwagę na składy produktów i rzadko zdarza się, by luksusowe preparaty pielęgnacyjne spełniały moje oczekiwania. Najczęściej na moich łazienkowych półkach goszczą kosmetyki, których ceny nie przekraczają 100 złotych. Kilka miesięcy temu zostałam jednak posiadaczką produktu marki LAB ONE, po który sama z pewnością nigdy bym nie sięgnęła. Przekonałam się na własnej skórze, że intensywnie i długotrwale nawilżający krem na dzień Nr 1 Hydration pod żadnym względem nie jest lepszy od produktów dziesięć razy od niego tańszych. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, zapraszam do czytania dalej!

piątek, 11 sierpnia 2017

RONNEY | Salon Premium Professional Hair Spray | Profesjonalne lakiery do włosów


Słyszałyście już o londyńskiej marce Ronney? Jakiś czas temu miałam okazję poznać osiem lakierów do włosów tej angielskiej firmy. Brytyjskie produkty nierzadko mnie zaskakują, co więcej, wiele z nich od lat jest moimi ulubieńcami. Ze względu na to, miałam duże oczekiwania wobec tych fryzjerskich nowości. Ostatecznie okazało się, że kosmetyki Ronney bardzo mnie zaskoczyły. Jeśli jesteście ciekawe kilku szczegółów na ich temat, zapraszam do czytania dalej!

piątek, 4 sierpnia 2017

WIBO | BANANA LOOSE POWDER


Metoda bakingu, czyli aplikacji sypkiego pudru za pomocą gąbeczki, z dnia na dzień staje się coraz bardziej popularna. Mimo tego, że sprawdza się dobrze w przypadku wielu cer, mojej sympatii nie zyskała. Próbowałam testować ją przy użyciu wielu różnych produktów, ale za każdym razem efekt był niezadowalający. Ostatnią szansę dałam rozchwytywanemu pudrowi od Wibo - Banana. Spoiler - on również nie zdał egzaminu. Nie spisywałam go jednak na straty i zadecydowałam, że warto zastosować go klasyczną techniką - pędzlem. Czy zaaplikowany w tradycyjny sposób spisał się lepiej? Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam do czytania dalej.