niedziela, 3 września 2017

PALMER'S | COCONUT OIL FORMULA | DEEP CONDITIONING PROTEIN PACK


Nie zaskoczę Was pisząc, że olej kokosowy to must have w mojej pielęgnacji włosów. Niskoporowate kosmyki potrzebują mocno wnikających, nasyconych olejów, które zapewnią im cudowny blask, wzmocnią je i zabezpieczą. Niedawno wśród moich kosmetyków pojawił się nowy produkt - deep conditioning protein pack, czyli wzmacniająca kuracja emolientowo-proteinowa do włosów marki Palmer's. Piękny zapach i świetne działanie sprawiły, że mam ochotę sięgnąć po tę niepozorną paczuszkę po raz kolejny. Jesteście ciekawe szczegółów? Zapraszam do czytania dalej!


SŁOWA PRODUCENTA

Maska przywraca blask włosom, które zostały zniszczone przez stylizację, farbowanie lub wpływ słońca. Formuła na bazie czystego olejku kokosowego, mleka kokosowego i witaminy E zapewnia intensywne, głębokie działanie. Małe struktury molekularne olejku kokosowego pozwalają na głębszą penetrację. Kuracja wzmacnia cebulki i stymuluje wzrost nowych włosów, uzupełnia naturalne białka, których brakuje zniszczonym włosom i intensywnie nawilża i odbudowuje strukturę włosa.


Skład: Water (Aqua), Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract, Stearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, PEG-40 Stearate, Stearamidopropyl Dimethylamine, Cetyl Alcohol, Cyclohexasiloxane, Behenyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glycerin, Dimethicone, Butylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Hydrolyzed Keratin, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Nonfat Dry Milk (Sine Adipe Lac), Hydrolyzed Silk, Stearalkonium Chloride, Pentylene Glycol, Propylene Glycol, Decylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Hydroxyethylcellulose, Sodium Acetate, Cellouse, Quaternium-26, Myristyl Alcohol, Hydroxyethyl Cetearamidopropyldimonium Chloride, Citric Acid, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Fragrance (Parfum), Benzyl Benzoate, Coumarin.

INFORMACJE OGÓLNE

- Produkt znajduje się w lekkiej, papierowej saszetce, która niestety nie jest najwygodniejszym rozwiązaniem. Zużycie maski podczas jednego zabiegu nie jest możliwe nawet w przypadku długich włosów, przez co pozostawiony w otwartym opakowaniu kosmetyk przysycha po kilku godzinach.
- Pojemność: 60g
- Cena: 11zł


Zapach: Produkt posiada bardzo słodki i intensywny kokosowy zapach, który utrzymuje się na włosach nawet do kolejnego mycia. 

Konsystencja: Kosmetyk ma bardzo kremową formułę, którą można bezproblemowo rozprowadzić na włosach. Nie spływa z palców ani kosmyków.


Aplikacja: Produkt aplikowałam po umyciu i lekkim osuszeniu włosów ręcznikiem. By kuracja miała szansę odpowiednio zadbać o kondycję moich kosmyków, pozostawiałam ją na około 30 minut pod folią i ręcznikiem.

Efekty: Włosy po zastosowaniu maski stały się niezwykle delikatne i miękkie. Lśniły, nie plątały się i przesypywały przez palce. Efekty utrzymywały się przez długi czas, co pozwoliło mi ograniczyć codzienną pielęgnację jedynie do lekkiej odżywki po myciu włosów. Zazwyczaj stosuję silikonowe sera, by zabezpieczyć końcówki przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi i plątaniem, jednak po zabiegu nie było to konieczne.

Maska ma przyjemny skład, choć nie brakuje w niej kontrowersyjnych substancji. Mimo wszystko, chciałabym zwrócić Waszą uwagę na naturalną część INCI, bo to dzięki niej kuracja przynosi rewelacyjne rezultaty. Już na drugim miejscu w składzie znajdziemy intensywnie nawilżający ekstrakt z orzecha kokosowego (Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract), a kilka pozycji dalej olej kokosowy (Cocos Nucifera (Coconut) Oil). Należy zaznaczyć, że jest to emolient z grupy nasyconych, odpowiedni do włosów niskoporowatych. Warto mieć to na uwadze, jeśli szukacie odpowiedniego kosmetyku dla siebie. W masce znajdziemy również glicerynę (Glycerin) i witaminę E (Tocopheryl Acetate) o właściwościach antyoksydacyjnych i nawilżających. Nie zabrakło również hydrolizowanej keratyny (Hydrolyzed Keratin) oraz jedwabiu (Hydrolyzed Silk), czyli protein zapewniających olśniewający blask i gładkość. W INCI występuje także ekstrakt z gardenii tahitańskiej (Gardenia Tahitensis Flower Extract), który doskonale odżywia włosy.

Wydajność: 60 gramów maski zużyłam wykonując trzy zabiegi.


Podsumowanie: Kuracja od Palmer's rewelacyjnie spisała się na moich niskoporowatych kosmykach. Olej kokosowy i proteiny to idealne połączenie, które zapewnia niesamowity blask, miękkość i sypkość włosów. Kolejną zaletą maski jest jej niebiański, kokosowy zapach, który utrzymuje się bardzo długi czas. Jeśli jesteście zwolenniczkami takich słodkich nut, koniecznie zaopatrzcie się w ten produkt. Pamiętajcie jednak, że zawarty w masce emolient nie jest polecany posiadaczkom kosmyków wysokoporowatych, dlatego by uniknąć rozczarowania, przed zakupem warto upewnić się, jaką porowatość mają Wasze włosy. Ja na pewno chętnie powrócę do kuracji, bo spisała się wprost fantastycznie. 

Znacie kokosową serię kosmetyków Palmer's? Jakie produkty sprawdzają się w Waszej pielęgnacji?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...