środa, 25 października 2017

MIZON | BLACK SNAIL ALL IN ONE CREAM | KREM ZE ŚLUZEM ŚLIMAKA AFRYKAŃSKIEGO


Kremy to bardzo istotne produkty w pielęgnacji każdego rodzaju cery. Codzienne dostarczanie skórze właściwych składników aktywnych pomaga zachować jej zdrowy wygląd, elastyczność i świeżość. Jakiś czas temu odkryłam, że śluz ślimaka doskonale regeneruje, napina i zwalcza niedoskonałości. Zachwycona działaniem kremów od Orientany, o których pisałam TU <klik - oczy> i TU <klik - twarz>, postanowiłam wypróbować produkt innej marki, tym razem na sobie. Black Snail All In One Cream to dla mnie całkowita nowość. Jej testowanie rozpoczęłam bardzo ochoczo. Jak śluz ślimaka afrykańskiego wpłynął na kondycję mojej cery? Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam do czytania dalej!


SŁOWA PRODUCENTA

Wielofunkcyjny, intensywnie działający, luksusowy krem do pielęgnacji skóry twarzy i dekoltu ze śluzem ślimaka afrykańskiego doskonale sprawdza się w codziennej pielęgnacji wymagającej skóry. Wspomaga walkę z oznakami starzenia się skóry, zwęża rozszerzone pory, rozjaśnia blizny i zwalcza niedoskonałości skórne. Intensywnie nawilża, odżywia i ujędrnia. Poza 90% zawartością śluzu ślimaka afrykańskiego, adenozyną, peptydami i niacynamidami zawiera też 27 specjalnie dobranych ekstraktów roślinnych, które wspierają naturalne procesy zachodzące w komórkach skóry, dostarczają cenne substancje odżywcze i zapewniają skórze zdrowy, promienny i świeży wygląd. Krem nie zawiera sztucznych barwników, parabenów i substancji zapachowych. Jego skład, działanie i wysoka jakość zostały potwierdzone certyfikowanymi badaniami. Jest łagodny i bezpieczny dla skóry. <źródło: triny.pl>




Skład: Snail Secretion Filtrate, Helianthus Annuus (sunflower) Seed Oil, Niacinamide, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Butylene Glycol, Synthetic Wax, Hydroxyethyl Acylate/sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Triethanolamine, Coptis Japonica Root Extract, Carbomer, Caprylyl Glyocol, Sodium Polyacrylate, Ethylhexylglycerin, Tropolone, Adenosine, Theobroma Cacao (cocoa) Extract, Allantoin, Pathenol, Allium Sativum (garlic) Bulb Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Morus Alba Fruitextract, Rubus Coreanus Fruit Extract, Sambucus Nigra Fruit Extract, Black Sugar Extract, Theobroma Cacao (cocoa) Extract, Charcoal Powder, Solanum Melongena (eggplant) Fruit Extract, Sepia, Porphyra Tenera Extract, Polygonum Fagopyrum Seed Extract, Vitis Vinfera(grape) Fruit Extract, Coffea Arabuca Fruit Extract Inonotus Obliquus (mushroom) Extract, Mirabilis Jalapa Seed Extract, Piper Nigrum (pepper) Seed Extract, Fagus Sylvatica Seed Extract, Anona Cherimolia Fruit Extract, Dictyopteris Membranacea Extract, Rose Extract, Cinnamomum Cassie Bark Extract, Aronia Melanocarpa Fruit Extract, Rhus Semialata Gall Extract, Prunus Mume Fruit Extract, Centella Asiatica Extract, Copper Tripeptide-1, Hydrolyzed Pea Protein, Lecithin, Olea Europaea(olive) Fruit Oil, Phytosterols, Squalane, Butyrospermun Parkii (shea Butter), Ceramide 3, Rh-oligopeptide-1, Palmitoyl Pentapeptide-4, Beta-glucan, Disodium Edta, Phenoxyethanol



INFORMACJE OGÓLNE

- Krem znajduje się w czarnym słoiczku wykonanym z ciężkiego szkła. 
- Pojemność: 75 ml
- Cena: 97,99 zł <triny.pl>


Zapach: Bezwonny.

Konsystencja: Krem posiada lekką, nie pozostawiającą lepkiej/tłustej warstwy formulę. Wchłania się błyskawicznie, niemal od razu po wmasowaniu w skórę. Pozostawia jednak uczucie nawilżonej, i miękkiej skóry.



Aplikacja: Krem aplikuję codziennie, zazwyczaj tylko wieczorem po uprzednim oczyszczeniu i wyrównaniu pH skóry. Potrzebna jest niewielka ilość, by odpowiednio pokryć twarz i zapewnić jej komfort. 

Efekty: Po miesiącu użytkowania krem przyniósł widoczne rezultaty. Przede wszystkim wiele moich przebarwień nieco się rozjaśniło, a koloryt skóry wyrównał się. Zregenerowany naskórek wygląda na bardziej promienny i gładszy. Zauważyłam również ujędrnienie, zwiększenie napięcia (oczywiście w pozytywnym znaczeniu!). Produkt w znaczący sposób wpłynął na przyśpieszenie gojenia się niedoskonałości i z pewnością zapobiegał powstawaniu nowych dzięki swoim właściwościom bakteriobójczym. W tym miesiącu wyjątkowo nie borykałam się z wypryskami spowodowanymi burzą hormonalną. Nie powstawały również nowe zaskórniki zamknięte, do których miewam tendencję. Dzięki lekkiej konsystencji i rewelacyjnych właściwościach nawilżająco-regenerujących, moja skóra codziennie czuła się komfortowo, a jednocześnie nie przeciążałam jej zbyt dużą ilością emolientów. Nietłuste formuły i duża ilość ekstraktów zdecydowanie lepiej wpływa na kondycję mojej skóry od treściwych i dość ciężkich kremów. 

Jeśli chodzi o skład produktu, to absolutnie nie mam się do czego przyczepić. Jestem po wrażeniem ilości składników aktywnych i tego, że już na pierwszym miejscu INCI znajdziemy filtrat ze śluzu ślimaka (Snail Secretion Filtrate). Dzięki temu produkt wchłania się bardzo szybko i ma przyjemną, żelowo-kremową konsystencję. Dalej znalazł się dość uniwersalny olej słonecznikowy (Helianthus Annuus Seed Oil). W składzie znajdziemy też: witaminę PP (B3) (Niacinamide) o działaniu antyoksydacyjnym, stymulującym produkcję ceramidów i nawilżającym, bakteriobójczy ekstrakt ze złotych nici (kłączy) japońskich (Coptis Japonica Root Extract), adenozynę (Adenosine), czyli związek chemiczny z grupy nukleozydów o właściwościach silnie przeciwzmarszczkowych, pobudzająco-regenerujący ekstrakt z kakaowca (Theobroma Cacao Extract) o dużej zawartości kofeiny, łagodzącą allantoinę (Allantoin) oraz pantenol (Pathenol), wyciąg z czosnku (Allium Sativum Bulb Extract), z którym spotykam się w kosmetyce po raz pierwszy (posiada właściwości silnie antybakteryjne), ekstrakt z jagód acai (Euterpe Oleracea Fruit Extract), który jest bombą witaminową i głęboko odżywia skórę, wyciąg z morwy białej (Morus Alba Fruit Extract), która popularność zdobywa nie tylko w kuchni, ale również w kosmetyce, ze względu na silne działanie regenerujące, antyoksydacyjny ekstrakt z jeżyny koreańskiej (Rubus Coreanus Fruit Extract), wyciąg z czarnego bzu (Sambucus Nigra Fruit Extract) o właściwościach przeciwzapalnych, nawilżający ekstrakt z brązowego cukru (Black Sugar Extract), działający bakteriobójczo, regulująco i oczyszczająco proszek węglowy (Charcoal Powder), wyciąg z bakłażana (Solanum Melongena Fruit Extract) o działaniu antyoksydacyjnym i detoksykującym, odżywczy i głęboko regenerujący ekstrakt z krasnorostów (Porphyra Tenera Extract, Dictyopteris Membranacea Extract), łagodzący wyciąg z nasion rdestu (Polygonum Fagopyrum Seed Extract), przeciwstarzeniowy ekstrakt z winogron (Vitis Vinfera Fruit Extract), energizujący i odmładzający wyciąg z kawy arabskiej (Coffea Arabuca Fruit Extract), ekstrakt z błyskoporka podkorowego (Inonotus Obliquus Extract) o właściwościach wzmacniających, wyciąg z nasion dziwaczka jalapa (Mirabilis Jalapa Seed Extract), który działa bakteriostatycznie, gojący i oczyszczający ekstrakt z nasion pieprzu czarnego (Piper Nigrum Seed Extract), regenerujący wyciąg z nasion buku zwyczajnego (Fagus Sylvatica Seed Extract), a także inne ekstrakty - z czerymoi (Anona Cherimolia Fruit Extract), róży (Rose Extract), cynamonowca (Cinnamomum Cassie Bark Extract), aronii (Aronia Melanocarpa Fruit Extract), sumaka chińskiego (Rhus Semialata Gall Extract), moreli japońskiej (Prunus Mume Fruit Extract) i wąkroty azjatyckiej (Centella Asiatica Extract). To jednak nie wszystko. W końcowej części składu czekają na nas takie składniki jak oliwa z oliwek (Olea Europaea Fruit Oil) i masło shea (Butyrospermun Parkii Butter), cenny skwalan (Squalane), tripeptyd miedziowy-1 (Copper Tripeptide-1), hydrolizowane proteiny groszku (Hydrolyzed Pea Protein), lecytynę (Lecithin), fitosterole (Phytosterols), czy ceramid 3 (Ceramide 3).


Wydajność: Kosmetyk jest wyjątkowo wydajny - po miesiącu codziennego użytkowania nadal mam 3/4 słoiczka. 


Podsumowanie: Produkt jest jednym z lepszych kremów, jakich miałam okazję używać. Mam kilku ulubieńców, do których z pewnością będę powracać i sądzę, że Black Snail marki Mizon będzie jednym z nich. Silne działanie regenerujące i ujędrniające skórę jest widoczne już po kilku tygodniach od rozpoczęcia użytkowania, cera staje się gładka, miękka i widocznie piękniejsza. Warto zaznaczyć, że pojemność kremu jest również nieco większa od standardowej, dzięki czemu kosmetyk posłuży nam przez dłuższy czas. Jakim rodzajom cery polecany jest produkt? Na stronie triny.pl widnieje informacja, że jest to krem całkowicie uniwersalny i chyba mogę się pod tym podpisać. Jedynie w przypadku skóry suchej wzbogaciłabym pielęgnację o ulubiony olejek, by ograniczyć utratę wody z naskórka do minimum. Posiadaczki pozostałych rodzajów powinny być bardzo zadowolone z działania produktu. Ja jestem i na pewno będę do niego powracać.

Krem możecie oczywiście upolować w moim ulubionym, naturalnym sklepie internetowym triny.pl. Jeśli jesteście zwolenniczkami śluzu ślimaka w swojej pielęgnacji, znajdziecie tam też kilka innych, ciekawych propozycji!

Znacie produkty marki Mizon? Koniecznie dajcie mi znać, jeśli znacie inne azjatyckie kosmetyki godne polecenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...