niedziela, 21 stycznia 2018

IOSSI | Witaminowy koktajl pod oczy na noc A+E+C | Z retinolem i witaminami E i C


Skóra pod oczami wymaga szczególnej uwagi. Jest cienka, delikatna, łatwo ulega uszkodzeniom, a ponadto szybko się starzeje. Prewencja jest zatem bardzo istotna i każda z nas powinna sięgać po kosmetyki z bezpiecznymi składami, które zapewnią odpowiedni poziom nawilżenia, odżywienia i właściwie zregenerują naskórek. Ze względu na moją skórną przypadłość i wzmożone łuszczenie, staram się regularnie rozpieszczać te wrażliwe miejsca. Niedawno zdecydowałam się na zakup nieco silniej regenerującego preparatu, który w zimowym okresie zadba o dobrą kondycję tych okolic. Mowa o witaminowym koktajlu pod oczy na noc z witaminami A, E oraz C polskiej marki IOSSI <klik>. Zaopatrzyłam się w ten niezwykły produkt na stronie Triny.pl i od kilku tygodni sięgam po niego codziennie. Czy zauważyłam pozytywne efekty stosowania? Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam do czytania dalej!


SŁOWA PRODUCENTA

Jedwabiste serum pod oczy ma konsystencję lekkiego olejku i intensywnie pielęgnującą formułę opartą wyłącznie na naturalnych składnikach. Jego zadaniem jest kompleksowa pielęgnacja delikatnej skóry okolic oczu. Regularnie stosowany ujędrnia, regeneruje, zmiękcza i wygładza skórę pod oczami, zapobiega powstawaniu zmarszczek i nawilża. Za sprawą retinolu zmniejsza widoczność zmian skórnych spowodowanych wiekiem, witaminy E i C zwalczają wolne rodniki, a oleje roślinne: kameliowy, jojoba, z kiełków pszenicy i dzikiej róży dbają o miękkość i gładkość skóry, wykazują działanie kojące i chronią przed utratą wilgoci oraz niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Serum poprawia też strukturę i koloryt skóry. Jest odpowiednie dla każdego typu skóry, w tym wrażliwej. Ma bardzo delikatny zapach i dobrze się wchłania. Może być stosowane samodzielnie lub pod krem. <źródło: triny.pl>


Skład: Camellia Japonica Seed Oil, Citrus Limon Seed Oil, Squalane, C13-15 Alkane**, Rosa Canina Seed Oil, Simmondsia Chinensis Oil, Avena Sativa Kernel Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Oleic/Linoleic/Linolenic Polyglycerides, Caprylic/Capric Triglyceride, Salvia Hispanica Seed Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Tocopherol, Hydrogenated Retinol, Salicornia Herbacea Extract, Citrus Aurantium Bergamia Peel Oil, Lavandula Angustifolia Oil, Boswellia Carterii Oil, Copaifera Reticulata Balsam Extract, Chamomilla Recutita Flower Oil, Aniba Rosaeodora Oil, Geraniol*, Limonene*, Linalool*.

INFORMACJE OGÓLNE

- Opakowanie wykonane z ciemnego szkła, opatrzone minimalistyczną grafiką.
- Pojemność: 10 ml
- Cena: 93,50 zł <dostępny TU: triny.pl>


Zapach: Bezwonny.

Konsystencja: Produkt posiada formułę lekkiego olejku, który szybko wchłania się w skórę pozostawiając ją miękką i gładką. 


Aplikacja: Olejek aplikuję codziennie wieczorem w naprawdę niewielkiej ilości (jedna kropla) i wmasowuję w okolice pod oczami od zewnętrznego, do wewnętrznego kącika. Następnie nakładam lekki, nawilżający krem. 


Efekty: Początkowo obawiałam się, że produkt może działać zbyt intensywnie. Po kilku użyciach okazało się jednak, że moje obawy są zupełnie niesłuszne. Choć skład kosmetyku jest bardzo bogaty, to nie zauważyłam żadnych symptomów świadczących o wzmożeniu wrażliwości tych okolic, wręcz przeciwnie, moja skóra pod oczami w końcu zaczęła prezentować się tak, jakbym sobie tego życzyła. Jest miękka, dobrze nawilżona, gładka, a drobne zmarszczki mimiczne jakby subtelnie się spłyciły. Zazwyczaj borykam się również z nadmiernym łuszczeniem naskórka w wewnętrznych kącikach oczu (ze względu na moją dermatologiczną przypadłość), a olejek zdecydowanie przyczynił się do zlikwidowania tego problemu w niemal całkowitym stopniu.

Warto przyjrzeć się INCI nieco bliżej, bo zdecydowanie jest godne podziwu. Po brzegi wypełnione dobroczynnymi olejami, ekstraktami i witaminami, które w mroźnym okresie ochronią naszą skórę przed działaniem szkodliwych bodźców i przyśpieszą regenerację. Na pierwszym miejscu znajdziemy olej z kamelii japońskiej (Camellia Japonica Seed Oil), cudownego kwiatu, który nawilża, chroni i odżywia skórę. Dalej występuje olejek cytrynowy (Citrus Limon Seed Oil), który uwielbiam za działanie antyoksydacyjne, energizujące i przeciwstarzeniowe. Nie zabrakło również mojego ukochanego skwalanu (Squalane), czyli naturalnego składnika łoju skórnego. Wśród olejów znajdziemy również ten z dzikiej róży (Rosa Canina Seed Oil) o właściwościach łagodzących, minimalizujących zaczerwienienie i nawilżających, jojoba (Simmondsia Chinensis Oil), który bardzo przypomina sebum, dzięki czemu rewelacyjnie działa na skórę, olej z owsa (Avena Sativa Kernel Oil) o działaniu antyalergicznym i kojącym, z  pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil), który rozjaśnia i odżywia, z nasion chia (Salvia Hispanica Seed Oil) o rewelacyjnych właściwościach przeciwstarzeniowych, z bergamotki (Citrus Aurantium Bergamia Peel Oil) o działaniu silnie regeneracyjnym, z lawendy (Lavandula Angustifolia Oil) - uwielbiam! - który koi, łagodzi i relaksuje skórę, przeciwzmarszczkowy olejek kadzidłowy (Boswellia Carterii Oil), łagodzący rumiankowy (Chamomilla Recutita Flower Oil) oraz z drzewa różanego (Aniba Rosaeodora Oil), który świetnie spisuje się w pielęgnacji każdego rodzaju cery, jest delikatny i działa odprężająco. Prócz olejków, w INCI znajdziemy również tytułowe witaminy A (Hydrogenated Retinol), E (Tocopherol) oraz C (Ascorbyl Tetraisopalmitate), które wzmacniają, chronią i regenerują. W składzie widnieją również dwa ciekawe ekstrakty - z solirodu zielnego (Salicornia Herbacea Extract) i kopaiwy (Copaifera Reticulata Balsam Extract). Dla mnie zupełne nowości, ale o fantastycznych właściwościach przeciwzapalnych i ujędrniających. 

Wydajność: Kosmetyk, choć o niewielkiej pojemności, stosowany w minimalnej ilości wystarcza na długi czas. Ja stosuję koktajl od kilku tygodni i zużycie jest naprawdę niewielkie. Cena zatem idzie w parze z wydajnością oraz jakością!


Podsumowanie: Kuracja koktajlem witaminowym przyniosła wspaniałe efekty i rewelacyjnie sprawdza się zimą. Nie wiem, czy sięgnęłabym po produkt wiosną/latem/jesienią, ponieważ wtedy moja skóra zdaje się pracować lepiej, jednak w mroźnym okresie olejek stanowi idealnie rozwiązanie wszystkich skórnych problemów. Polski producent, bogaty skład, wydajność - te wszystkie cechy przemawiają na korzyść kosmetyku. Jestem zachwycona tym, jak szybko pomógł mi uporać się z problemem łuszczenia, nawilżył, odżywił i zregenerował skórę. Z pewnością zagości w mojej kosmetycznej kolekcji jeszcze nie raz. Polecam go szczególnie tym z Was, które borykają się z problematyczną okolicą pod oczami (suchością, wrażliwością, łuszczeniem) lub pragną skutecznej walki ze starzeniem - kosmetyk z pewnością podoła temu zadaniu. Zdobyć go możecie oczywiście w mojej ulubionej drogerii internetowej Triny.pl, gdzie znajdują się również inne produkty marki IOSSI (równie kuszące!).

Znacie kosmetyki polskiej marki IOSSI? Jeśli tak, koniecznie dajcie znać, które produkty są warte przetestowania!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...