niedziela, 14 stycznia 2018

SENSILIS | HYDRA GLACIER Hydrating Rich Cream | SUPREME Renewal Detox


Odpowiednia pielęgnacja skóry to podstawa. Wpływ na jej kondycję ma wiele czynników, jednak odpowiednio dobrane kosmetyki są w stanie zapewnić jej odpowiednią ochronę i regenerację. Każda z nas powinna przykładać ogromną wagę do tego, po jakie produkty sięga podczas zakupów. Najistotniejsze są oczywiście składy, a zaraz po nich konsystencje. Na samym końcu idzie ładne opakowanie, bo to nie ono będzie zapewniać naszej skórze odpowiednią ilość składników aktywnych! W moje ręce wpadł niedawno niezwykły duet - kremy na noc i na dzień marki Sensilis - Supreme Renewal Detox oraz Hydra Glacier. Produkty (częściowo) znane, a jednocześnie zupełne nowości o ulepszonych formułach, które moja skóra pokochała od pierwszego użycia. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, zapraszam do czytania dalej!



HYDRA GLACIER HYDRATING RICH CREAM | KREM GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCY


SŁOWA PRODUCENTA

Głębokie nawilżanie wparte detoksykacją, uspokaja i wzmacnia skórę, przywracając jej witalność i dając komfort od pierwszej aplikacji. Dla cery suchej i bardzo suchej SPF 15 - kremowa konsystencja z mocnym działaniem odżywczym. Skomponowana z naturalnych składników i niezbędnych minerałów ta głęboko nawilżająca kuracja ma właściwości detoksykujące i odczulające. Uspokaja i wzmacnia skórę od pierwszej aplikacji. Obecność filtrów chroni skórę przed fotostarzeniem.


Skład: Aqua (Water); Isononyl Isononanoate; Ethylhexyl Salicylate; Ethylhexyl Methoxycinnamate; Butylene Glycol; Cyclopentasiloxane; Butyl Methoxydibenzoylmethane; Butyrospermum parkii (Shea) Butter; Isohexadecane; Glycereth-26; Octocrylene; Aloe barbadensis Leaf Juice; HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer; Stearic Acid; Arachidyl Alcohol; Saccharide Isomerate; Behenyl Alcohol; Dimethicone; Glyceryl Stearate; PEG-100 Stearate; Tocopheryl Acetate; Glycerin; Punica granatum Fruit Extract; Arachidyl Glucoside; Polyacrylate-13; Bisabolol; Dimethiconol; Sodium Hyaluronate; Polyisobutene; Sclerotium Gum; Disodium EDTA; Xanthan Gum; Magnesium Aspartate; Phenoxyethanol; Zinc Gluconate; Silica; Caprylyl Glycol; PEG-8; Polysorbate 20; Sorbitan Isostearate; Sodium Hydroxide; Citric Acid; Ethylhexylglycerin; Tocopherol; Sodium Citrate; BHT; Copper Gluconate; Ascorbyl Palmitate; Potassium Sorbate; Sodium Benzoate; Ascorbic Acid; CI 60730 (Ext. Violet 2); CI 42090 (Blue 1); Parfum (Fragrance).

INFORMACJE OGÓLNE

- Krem znajduje się w pięknym, minimalistycznym słoiczku wykonanym ze szkła. 
- Pojemność: 50 ml
- Cena: ok. 100 zł



Zapach: Przyjemnie świeży, kosmetyczny, niedrażniący. 

Konsystencja: Krem jest gęsty, jednak doskonale rozprowadza się na twarzy. Świetnie nawilża, ale nie obciąża skóry i rewelacyjnie sprawdza się stosowany pod makijaż. Nie pozostawia nieprzyjemnego, tłustego filmu. Dodatkowo ma uroczy, błękitny kolor. 



Aplikacja: Produkt aplikuję na twarz jedynie na dzień, po uprzednim jej oczyszczeniu węglowym żelem Bielenda oraz wyrównaniu pH tonikiem ogórkowym Ziaja. Wmasowuję krem i odczekuję chwilę, aż w pełni się wchłonie, a za chwilę wykonuję makijaż. 

Efekty: W kosmetykach pielęgnacyjnych zawsze szukam właściwości silnie nawilżających. Ważna jest dla mnie również nieobciążająca formuła, ponieważ moja cera ma tendencję do zapychania. W kremie Hydra Glacier znalazłam obie te cechy. Produkt, choć o dość gęstej konsystencji, fantastycznie się wchłania, intensywnie nawilża i odżywia skórę, a także świetnie sprawdza się stosowany pod makijaż. Skóra przez cały dzień jest miękka, gładka, jędrna i świetlista. Początkowo sądziłam, że krem może okazać się jednak zbyt ciężki, ale już po kilku użyciach wiedziałam, że bardzo służy mojej skórze. Zawarte w kremie masło shea (Butyrospermum parkii (Shea) Butter) regeneruje, zapobiega nadmiernej utracie wody z naskórka i chroni przed wieloma szkodliwymi bodźcami z zewnątrz. Filtr UV (Octocrylene) również korzystnie wpływa na kondycję cery, chroniąc ją przed promieniowaniem, a tym samym zapobiegając fotostarzeniu. Sok z aloesu (Aloe barbadensis Leaf Juice) nawilża i łagodzi podrażnienia, a także przyspiesza gojenie ewentualnych niedoskonałości. Zawartość sacharydu (Saccharide Isomerate) wpływa na zwiększone wiązanie cząsteczek wody w tkankach, dzięki czemu skóra długo pozostaje miękka i gładka. Witamina E (Tocopheryl Acetate), to wspaniały antyoksydant. Działa również regenerująco, podobnie jak pochodna witaminy C (Ascorbyl Palmitate). W kremie znajdziemy również nawilżającą glicerynę (Glycerin), przeciwstarzeniowy i odżywczy ekstrakt z granatu (Punica granatum Fruit Extract) oraz sól kwasu hialuronowego (Sodium Hyaluronate) zapobiegającą odwodnieniu skóry. W INCI występuje również kilka mikroelementów - cynk (Zinc Gluconate), miedź (Copper Gluconate) oraz magnez (Magnesium Aspartate). 

Wydajność: Kremu używam od  6 tygodni i wciąż mam połowę słoiczka. Jest nadzwyczaj wydajny dzięki swojej gęstej i bogatej konsystencji. 


SUPREME | RENEWAL DETOX NIGHT CURE | KURACJA NA NOC


SŁOWA PRODUCENTA

Regenerujący i detoksykujący zabieg na noc skomponowany ze starannie dobranych składników aktywnych. Chroni komórki macierzyste skóry, ma właściwości naprawcze, nawilżające i kojące. Działa intensywnie w kierunku zwalczania oznak starzenia się skóry oraz przywraca jej młodzieńczy i zdrowy wygląd. Formuła lekkiego żelu-kremu działa odświeżająco i uspokajająco. <źródło: sensilis.pl>


Skład: Aqua (Water); Butylene Glycol; Caprylic/Capric Triglyceride; Isodecyl Neopentanoate; Glycerin: Hexyl Laurate; Diethylhexyl Carbonate; Olus Oil (Vegetable Oil); Propylene Glycol; Arachidyl Alcohol; Argania spinosa Kernel Oil; Silica; Behenyl Alcohol; Arachidyl Glucoside; Helianthus annuus (Sunflower) Seed Oil; Diethylhexyl Syringylidenemalonate; Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer; Squalane; Rosmarinus officinalis (Rosemary) Leaf Extract; Xanthan Gum; Disodium EDTA; Sapindus mukorossi Fruit Extract; Caesalpinia spinosa Gum; Fomes officinalis (Mushroom) Extract; Polysorbate 60; Isomalt; Phenoxyethanol; Sorbitan Isostearate; Ginkgo biloba Leaf Extract; Ethylhexylglycerin; Lavandula angustifolia (Lavender) Flower Extract; Sodium Benzoate; Potassium Sorbate; Caviar Extract; Lecithin; Vitis vinifera (Grape) Fruit Cell Extract; Sodium Hydroxide; PEG-40 Hydrogenated Castor Oil; Tocopherol; Camellia sinensis Leaf Extract; CI 16035 (Red 40); Parfum (Fragrance).

INFORMACJE OGÓLNE

- Produkt mieści się w uroczej, zielonej tubie, w środku której umieszczony został elastyczny woreczek próżniowy, dzięki któremu jesteśmy w stanie zużyć cały kosmetyk. Moim zdaniem to sprytne rozwiązanie, z którym do tej pory jeszcze nie miałam styczności. 
- Pojemność: 30 ml
- Cena: 179 zł <sensilis.pl>


Zapach: Subtelnie kosmetyczny, dużo mniej wyczuwalny niż w przypadku Hydra Glacier

Konsystencja: Bardzo lekka, nie pozostawia na twarzy niemal żadnego filmu, ale jednocześnie zapewnia uczucie nawilżenia i ukojenia.


Aplikacja: Krem aplikowałam wieczorami po uprzednim wykonaniu demakijażu i oczyszczeniu skóry oraz użyciu toniku.

Efekty: Gdy po raz pierwszy wydobyłam produkt z opakowania, byłam pewna, że będzie zbyt lekki, by odpowiednio zregenerować skórę podczas snu. W tym przypadku moje wrażenie również było mylne, bo produkt okazał się fantastycznie sprawdzać nocą. Skóra otrzymywała odpowiednią dawkę składników aktywnych i rano prezentowała się promiennie, była rozjaśniona, a przebarwienia z dnia na dzień stawały się coraz bledsze. Zniknął również mój problem z zaskórnikami zamkniętymi i nielicznymi wypryskami. W kremie znajdziemy wiele substancji, które bardzo korzystnie wpływają na regenerację i detoks skóry. Olej roślinny (Olus Oil) zapobiega nadmiernej utracie wody, olej arganowy (Argania spinosa Kernel Oil) działa przeciwstarzeniowo i odżywczo, olej słonecznikowy (Helianthus annuus (Sunflower) Seed Oil) chroni i regeneruje. Skwalan (Squalane), jeden z moich ulubionych składników w kremach, to substancja występująca w sebum. Jej zawartość w kremie zwiększa poziom nawilżenia i skutecznie chroni. Gliceryna (Glycerin) skutecznie nawadnia skórę. Ekstrakt z rozmarynu (Rosmarinus officinalis (Rosemary) Leaf Extract) działa bakteriobójczo i bakteriostatycznie, skutecznie usuwa toksyny i ma właściwości antyoksydacyjne. W produkcie znajdziemy również wyciąg z orzechów piorących (Sapindus mukorossi Fruit Extract) - pierwszy raz spotykam się z zastosowaniem tej rośliny w kosmetyce, a także ekstrakt z grzyba hub (Fomes officinalis (Mushroom) Extract) o właściwościach ściągających, nawilżających i napinających. Ponadto w INCI znalazł się również ekstrakt z miłorzębu japońskiego (Ginkgo biloba Leaf Extract), który korzystnie wpływa na elastyczność skóry, łagodzący i nawilżający wyciąg z lawendy (Lavandula angustifolia (Lavender) Flower Extract), odmładzający i regenerujący ekstrakt z kawioru (Caviar Extract), ochronną lecytynę (Lecithin), lekki olej winogronowy (Vitis vinifera (Grape) Fruit Cell Extract) o działaniu przeciwstarzeniowym, witaminę E (Tocopherol) oraz wyciąg z herbaty chińskiej (Camellia sinensis Leaf Extract) o działaniu detoksykującym. 

Wydajność: Produkt zużyłam całkowicie w ciągu 5 tygodni, więc wydajność mogę określić jako przeciętną. 



Podsumowanie: Oba produkty bardzo mnie zaskoczyły. Okazało się, że moja skóra naprawdę je polubiła - prezentowała się naprawdę dobrze w trakcie stosowania obu kosmetyków. Kremy są fantastyczne - rewelacyjnie nawilżają, chronią i koją. Efekty stosowania zauważyłam już po kilku tygodniach i póki co, obserwuję ciągłą poprawę kondycji mojej cery. Supreme Renewal Detox, to produkt przeznaczony do każdego rodzaju cery i oczywiście podpisuję się pod tym stwierdzeniem. Rewelacyjnie nawilża bez obciążania skóry, więc z pewnością zaspokoi potrzeby niejednej z nas. Hydra Glacier to propozycja dla osób o skórze suchej lub bardzo suchej. Prawdopodobnie będzie zbyt ciężki dla posiadaczek skór tłustych i mieszanych. U mnie oba kosmetyki sprawdziły się bajecznie (mam cerę normalną). Jeśli chodzi o kwestię cen, to o ile Hydra Glacier zdaje się nie kosztować fortuny - ok. 100 zł za 50 ml (w dodatku bardzo wydajny), tak Renewal Detox to wydatek rzędu 180 zł za pojemność 30 ml. Doskonałe działanie oczywiście warte jest tych pieniędzy, skład również przemawia na korzyść kosmetyku, jednak ja raczej nie zdecyduję się na jego kolejny zakup biorąc pod uwagę niewielką wydajność. Natomiast ponowne zaopatrzenie się w Hydra Glacier z pewnością przemyślę! 


Znacie produkty marki Sensilis? A może miałyście okazję przetestować już te niezwykłe nowości? Koniecznie dajcie mi znać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...