piątek, 9 lutego 2018

ALIEXPRESS | Sztuczne rzęsy z Chin - czy warto?


Kilka miesięcy temu pytałam Was czy jesteście zainteresowane recenzją sztucznych rzęs z Aliexpress. Odzew był bardzo pozytywny, więc dzisiaj zapraszam na wpis, w którym poznacie moją opinię na temat kilku modeli. Nie jestem zwolenniczką kępek, nigdy nie przyklejam ich sobie, klientkom bardzo rzadko. W moim kufrze są za to obecne ogromne ilości pasków - dopasowanie ich do kształtu oka jest czynnością bardzo prostą, a samo przyklejenie nie trwa dłużej niż pół minuty. Codziennie rano aplikuję sztuczne rzęsy również sobie, ponieważ moje własne nie prezentują się zbyt spektakularnie. Poniżej znajdziecie modele, które idealnie spisują się w makijażu wieczorowym i dziennym oraz kilka takich, które się nie sprawdziły. Odpowiem również na pytanie - czy warto zamawiać sztuczne rzęsy z chińskich stron? Jeśli zastanawiacie się nad zakupem, ale nie wiecie, gdzie i czego szukać, to zapraszam do czytania dalej!


A'LA ARDELL

Pierwszym i zarazem moim ulubionym modelem (must-have!) są rzęsy przypominające kultowe Ardell Demi Wispies. Ten chiński odpowiednik jest praktycznie identyczny, choć oczywiście nie wykonano go z naturalnego włosia. Mimo wszystko rzęsy są niezwykle lekkie i miękkie, niewyczuwalne na oku, cudownie podkreślają spojrzenie, zagęszczają i wydłużają naturalne włoski. Jest to model po który sięgam najczęściej wykonując makijaże klientkom - pasują do każdego kształtu oka, co jest naprawdę niesamowite. Konieczne jest oczywiście indywidualne dopasowanie długości paska, jednak niezależnie od tego, ile kępek zostanie uciętych, zawsze wyglądają fantastycznie. Nie podrażniają powiek ze względu na lekki, przeźroczysty pasek. Co ważne, cenowo wypadają znacznie korzystniej od oryginalnych rzęs Ardell - trzeba zapłacić zaledwie 80 centów za pięć par rzęs. Moim zdaniem to rewelacyjne rozwiązanie dla wizażystów, ale również dla dziewczyn, które zaczynają zabawę z paskami i nie chcą wydawać na nie zbyt dużej kwoty. Warto wspomnieć, że wyglądają rewelacyjne zarówno w makijażu wieczorowym, jak i dziennym. 

> LINK <



IDEALNE ZAGĘSZCZENIE

Kolejnym modelem rzęs, które należą do moich ulubionych (nie sięgam po nie jednak równie często, jak po zamiennik Ardell) są delikatne paski z krzyżowo plecionymi włoskami. Jest to wariant wykonany z bardzo miękkiego włosia syntetycznego, dzięki któremu rzęsy prezentują się równie dobrze, jak te z włosów naturalnych. Ten model złożony jest ze stosunkowo krótkich kępek, przez co nie wydłuża naturalnych rzęs, ale za to rewelacyjnie je zagęszcza. Rzęsy w środkowej części są nieco dłuższe, ale nie zapewniają spektakularnego efektu. Są idealnym rozwiązaniem na co dzień i będą idealną propozycją dla kobiet dojrzałych. Jedyną wadą rzęs jest zbyt "wiotki" pasek, który nie ułatwia aplikacji paska - nie przybiera kształtu oka. Jednocześnie bardzo odpowiada mi to, że jest czarny i bardzo cienki, dzięki czemu doskonale przyciemnia linię naturalnych rzęs. Opakowanie zawierające aż 10 par tego modelu kosztuje zaledwie $1,50.

> LINK <



SPEKTAKULARNY WACHLARZ

Większość rzęs w bardzo niskich cenach to mocne, sztywne modele na grubych paskach, które z pewnością nie przypadłyby do gustu kobietom, które nie są do nich przyzwyczajone. Ja natomiast zakochałam się w niecodziennym wariancie, który złożony jest z gigantycznych kępek przymocowanych do grubego, niezbyt elastycznego, ciemnego paska. Opis typowych, niewygodnych rzęs, jednak zaskoczył mnie fakt, że podczas kilkugodzinnego noszenia nie podrażniły moich oczu i nigdzie nie uwierały. Nigdy jednak nie zdecydowałabym się na wykorzystanie podobnego modelu w makijażu swoich klientek. Bądź co bądź, noszenie ich było nie lada wyczynem - widziałam tylko połowę świata, który dostrzegam na co dzień. Mimo wszystko, jeśli lubicie od czasu do czasu urozmaicić swój makijaż kolosalnymi rzęsami, to polecam właśnie ten. Kosztują zaledwie 50 centów za parę i jestem z nich naprawdę zadowolona.

> LINK <


1000 KARATÓW 

Ostatnim modelem, który określiłabym mianem wearable, to rzęsy z cyrkoniami, które wykorzystałam w jednym z ostatnich makijaży. Są zadziwiająco ładne, pięknie prezentują się na oku i właściwie nie czuć ich w ciągu dnia. Nie przesłaniają również połowy świata, ale za to w dość spektakularny sposób wyglądają na oku. Ciekawym akcentem są tutaj trzy cyrkonie, które z pewnością nadają im uroczego charakteru. Nie jest to jednak model idealny na dzień, podobnie jak ten poprzedni. Bez mocnego cieniowania wyglądają komicznie, jednak nie każde rzęsy są dedykowane do noszenia w duecie z makijażem nude. Podobnie jak pozostałe modele, kępki są wykonane z włosia syntetycznego i przymocowane do grubego, czarnego paska. Jeśli jednak szukacie ciekawego rozwiązania na bal lub wesele i wiecie, że będzie w stanie wytrzymać w nich kilka długich godzin, to polecam. Ja na pewno wykorzystałabym je w swoim makijażu wieczorowym i byłabym ogromnie zadowolona z osiągniętego efektu. Para tych rzęs kosztuje 40 centów, więc nawet jeśli nie byłybyście z nich zadowolone, to cena jest na tyle niska, by nie rozpamiętywać nieudanego zakupu.

> LINK <


(ZBYT) PROSTY LOOK

Poniższy model byłby niemal tak samo idealny, jak zamiennik Demi Wispies, jednak przez dziwne, i nienaturalne ułożenie kępek, kompletnie nie nadaje się do użycia w makijażu. Sztuczne rozmieszczenie włosków sprawia, że oko nie prezentuje się zbyt atrakcyjnie. Rzęsy są lekkie i wygodne, jednak zupełnie nie trafiają w moją estetykę. Na szczęście nie były drogie ($1,50 za 5 par), więc nie żałuję, że je zakupiłam. Mimo wszystko na pewno nie zdecyduję się na nie ponownie. Być może kiedyś spróbuję je nieco zmodyfikować, choć wątpię, że to znacząco poprawi ich wygląd. 

> LINK


NIEUDANY GLAM

Brokatowe rzęsy zamówiłam z myślą o szałowym makijażu sylwestrowym, jednak doszły do mnie dopiero w lutym. Tak czy inaczej, okazały się być niezbyt szałowe i prezentują się znacznie mniej spektakularnie niż zakładałam. Nie są niewygodne, wręcz przeciwnie, nosi się je komfortowo, jednak brokat nie jest zaaplikowany w odpowiedni sposób, przez co wyglądają po prostu nieefektownie. Mimo wszystko na pewno kiedyś z nich skorzystam, bo podoba mi się rozmieszczenie kępek. Nie były drogie - 40 centów za parę - jednak na pewno nie kupię ich po raz kolejny.

> LINK <


UWAGA NA SILNY WIATR...

Choć spektakularny w opakowaniu, ten gęsty model nie prezentuje się zbyt imponująco na oku. Włoski są dość miękkie, pasek również, jednak pojedyncze, wystające ponad pozostałymi kępki psują efekt końcowy. Model jest wygodny, lekki i z pewnością będę z niego korzystać, jednak nie jestem przekonana do ułożenia i długości włosków. Być może także spróbuję je nieco zmodyfikować i wtedy będą prezentowały się lepiej. Wam jednak polecam, jeśli chcecie spróbować czegoś ekstrawaganckiego - cena 60 centów z pewnością zachęca do eksperymentów.

> LINK


ABSOLUTNIE NIE

Ostatnim modelem rzęs, który nie nadaje się absolutnie do niczego, są te urocze, ciemne paseczki. Niestety zupełnie nie pasują do mojego kształtu oka, są sztywne, ciężkie i musiałam je przyciąć w znacznym stopniu, by móc przykleić je do powieki (zazwyczaj tego nie robię, ponieważ linia moich rzęs jest naprawdę długa). Niestety poprzez przycięcie straciły cały swój pierwotny urok, przez co nie nadają się do zastosowania w makijażu. Choć nie były drogie ($1,60), to akurat tego zakupu żałuję, bo nie jestem w stanie ich zmodyfikować w żaden sposób. Jedynym plusem jest przepiękne opakowanie.

> LINK <



Lubię eksperymentować i choć nie każdy poczyniony przeze mnie zakup był udany, to nie żałuję, że akurat te modele wpadły w moje ręce - przynajmniej wiem, czego unikać, ale poznałam również absolutnie fenomenalne modele, bez których nie wyobrażam sobie pracy. Jeśli zastanawiacie się czy rzęsowe zakupy na Aliexpress są opłacalne, to oczywiście, że tak. Jeśli zaczynacie zabawę makijażem, szukacie niedrogich modeli rzęs, które sprawdzą się Wam podczas imprez lub po prostu chcecie urozmaicić swój makijaż, to gorąco zachęcam do skorzystania z ofert sprzedawców na tej stronie. Jestem pewna, że z wielu rzęs będziecie bardzo zadowolone, podobnie jak ja. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...