niedziela, 18 lutego 2018

EQUILIBRA | Aloe Face Cream 40% | Aloesowy krem do twarzy


Tworzenie tego wpisu rozpoczęłam od wymieniania samych zalet, a potem bardzo dokładnie przyjrzałam się INCI. Choć zazwyczaj nie zdarza mi się pobieżnie czytać składów kosmetyków, w przypadku kremu Equilibra z aloesem i mojemu dziwnemu przekonaniu, że jest to firma produkująca bardzo dobrej jakości kosmetyki, tak się właśnie stało. Umknęła mi jednak obecność jednego składnika, który okazał się nie tylko być sprawcą podejrzanego podrażnienia mojej skóry, ale również powodem, dla którego zrezygnowałam z użytkowania pospolitych dezodorantów. Świetne działanie nawilżające i wygładzające przyćmiła mi sól aluminium, którą producent umieścił w centralnej części INCI. Przyznam, że trochę mi przykro z tego powodu, bo produkt bardzo lubiłam, ale w tej sytuacji z pewnością nie zdecyduję się na kolejny jego zakup. Jeśli jednak jesteście ciekawe, jak sprawdzał się mimo jej zawartości, zapraszam do czytania dalej.


SŁOWA PRODUCENTA

Krem aloesowy do twarzy Equilibra o lekkiej i delikatnej konsystencji, do codziennego stosowania na skórę twarzy i szyi o wysokim stężeniu aloesu 40%. Ma działanie nawilżające, odżywcze, o właściwościach ochronnych i kojących. Do każdego rodzaju skóry, nie pozostawia na skórze tłustych śladów, dobrze się rozprowadza do stosowania rano i/lub wieczorem. Krem aloesowy do twarzy Equilibra nie zawiera: parabenów, substancji zapachowych, parafiny i olejów mineralnych. <źródło: wizaz.pl>


Skład: Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua (Water), Glyceryl Stearate SE, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Ethylhexyl Palmitate, Cetearyl Alcohol, Coco-Caprylate, Glycerin, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Tocopheryl Acetate, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Xanthan Gum, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Sodium Dehydroacetate, Methyldihydrojasmonate, Sodium Gluconate.

INFORMACJE OGÓLNE

- Krem znajduje się w ładnej tubce opatrzonej zieloną grafiką. Plastik jest elastyczny, dzięki czemu opakowanie jest bardzo wygodne w użyciu.
- Pojemność: 75 ml
- Cena: ok. 20 zł


Zapach: Przyjemny, delikatnie kosmetyczny. Nie drażni nawet wrażliwych nosów. 

Konsystencja: Produkt ma formułę przypominającą kremy do rąk na bazie gliceryny, jednak w składzie występuje ona dopiero na ósmym miejscu. Prawdopodobnie jest to związane z obecnością soku aloesowego na początku INCI. Dość topornie rozprowadza się na twarzy i długo wmasowuje w skórę. Nie pozostawia na twarzy tłustego filmu, nie bieli, a po jego użyciu odczuwalne było delikatne napięcie naskórka


Aplikacja: Krem aplikowałam codzienne rano i wieczorem po dokładnym oczyszczeniu skóry i przywróceniu jej odpowiedniego pH. Produkt bardzo często wykorzystywałam również w formie bazy pod makijaż, ponieważ w tej roli sprawdzał się rewelacyjnie.

Efekty: Na wstępie muszę zaznaczyć, żeby przypadkiem ta informacja mi nie umknęła, że każdorazowo po aplikacji odczuwałam pieczenie w okolicach nosa i ust, które ustępowało po kilku minutach. Nie pojawiało się przy tym zaczerwienienie, po prostu odczuwałam pewien dyskomfort. W związku z tym chciałabym przeanalizować dla Was dokładnie całą listę INCI, a nie skupiać się jedynie na naturalnych ekstraktach, olejach czy witaminach. Tak czy inaczej, podobało mi się ogólne działanie kremu. Świetnie nawilżał, wygładzał i utrzymywał skórę w naprawdę dobrej kondycji. Nie obciążał i nie powodował powstawania zaskórników, nie wzmagał produkcji sebum, wręcz przeciwnie, subtelnie matował cerę. Rewelacyjnie spisywał się zastosowany pod makijaż - podkład wiele godzin prezentował się nienagannie.

Aloe Barbadensis Leaf Juice - sok aloesowy, ma działanie łagodzące, nawilżające i gojące; ponadto reguluje pracę gruczołów łojowych, matuje skórę i zwęża pory | Aqua (Water) - woda | Glyceryl Stearate SE - ester kwasu stearynowego i gliceryny pełniący funkcję emulgatora; ma działanie natłuszczające i wygładzające, jednak może sprzyjać powstawaniu zaskórników | Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil - olej ze słodkich migdałów, świetnie nawilża i wchłania się w skórę, zapobiega nadmiernej utracie wody z naskórka, zmiękcza go i odżywia | Ethylhexyl Palmitate - ester alkoholu 2-etyloheksylowego i kwasu palmitynowego; emolient tłusty tworzący na skórze warstwę okluzyjną; może działać komedogennie, jednak w niewielkim stopniu | Cetearyl Alcohol - alkohol tłuszczowy o działaniu konsystencjotwórczym, natłuszczającym, ochronnym i zmiękczającym | Coco-Caprylate - mieszanina estrów kwasów kaprylowego i kaprynowego z alkoholami z oleju kokosowego o działaniu podobnym do poprzednika | Glycerin - gliceryna (działanie nawilżające) | Aluminium Starch Octenylsuccinate - sól aluminiowa oktenylobursztynianu skrobi o właściwościach konsystencjotwórczych i matujących, która może wywoływać podrażnienia i alergie, a także działać komedogennie | Tocopheryl Acetate  forma witaminy E o działaniu antyoksydacyjnym i odżywczym | Lecithin - naturalny emulgator o właściwościach odżywczych, zmiękczających i ułatwiających przenikanie substancji aktywnych; uzupełnia spoiwo międzykomórkowe | Tocopherol - witamina E | Ascorbyl Palmitate - pochodna witaminy C o właściwościach antyoksydacyjnych, wzmacniających i stymulujących ukrwienie skóry | Citric Acid - konserwant | Xanthan Gum - stabilizator i lekki emulgator pochodzenia naturalnego | Sodium Polyacrylate - substancja wiążąca wodę o działaniu filmotwórczym | Phenoxyethanol - konserwant | Sodium Benzoate - konserwant | Sodium Dehydroacetate - konserwant | Methyl Dihydrojasmonate - substancja zapachowa o nutach jaśminu | Sodium Gluconate - substancja niwelująca niepożądany zapach.


Wydajność: Kosmetyk dość wydajny - służył mi około trzy miesiące. Dodając do tego niską cenę jego zakup wydaje się bardzo ekonomiczny.


Podsumowanie: Przyznam, że dopiero podczas pisania tego postu bliżej przyjrzałam się INCI kremu. Początkowo spojrzałam na niego pobieżnie i nie analizowałam każdego ze składników. Kosmetyk naprawdę dobrze sprawdzał się w mojej pielęgnacji. Zużyłam dwie tubki produktu, a rzadko zdarza mi się powracać do używanych wcześniej kremów ze względu na dużą ilość nowych produktów, które czekają w kolejce do testowania. Gdybym nie zwróciła uwagi na jeden ze składników, który obecny jest w INCI, na pewno skusiłabym się na jego zakup po raz trzeci, nawet pomimo wywoływania dyskomfortu. Jego ogólne właściwości jednak zdecydowanie przeważały nad tą nieistotną wadą. Gdyby nie fakt, że składnikiem, który wywołał reakcję jest sól aluminium, której od lat unikam w DEZODORANTACH, to na pewno krem zagościłby ponownie w mojej kosmetyczce. Bardzo rozczarowała mnie jednak jej obecność, ale również szczerze zaskoczyła - nie spodziewałam się znaleźć tego rodzaju substancji w produkcie tego rodzaju. Choć po głębszym zastanowieniu nie jest to dla mnie takie nieoczywiste - sól ta ma świetne właściwości matujące  i zatrzymujące wilgoć. Fakt, że wywołała nieprzyjemne pieczenie oznacza tylko tyle, że jest jej w kosmetyku na tyle dużo, by faktycznie miała niekorzystny wpływ na delikatną skórę twarzy. W związku z tym kremu z pewnością nie zakupię po raz kolejny, ze względu na moje obawy przed stosowaniem produktów z zawartością tego składnika. Ogólne właściwości produktu bardzo mi odpowiadały, jednak sól aluminium zupełnie go dyskwalifikuje. 

Znacie nawilżający krem do twarzy z aloesem od Equilibra? Jeśli miałyście okazję go testować, koniecznie dajcie mi znać jak sprawdził się u Was!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...