czwartek, 12 kwietnia 2018

ORIENTANA | KUMKUMADI | Seria kosmetyków z szafranem | Bogaty krem i hydrokuracja


Produkty Orientany od dawna są mi bardzo bliskie. Wiele kosmetyków tej marki sprawdziło się u mnie rewelacyjnie (z malutkim, pojedynczym wyjątkiem). Cenię je za przemyślane, bogate składy i fantastyczne działanie. Jakiś czas temu otrzymałam od firmy dwie wyjątkowe nowości - bogaty krem i hydrokurację do twarzy z szafranem. Najcenniejsza część wiosennego krokusa fenomenalnie sprawdza się nie tylko w kuchni, ale również w kosmetyce, o czym miałam okazję się przekonać testując serię Kumkumadi. Moja cera pokochała właściwości obu kosmetyków, a nos ich wyjątkowy, orientalny zapach. Zdradzę Wam też, że są to najlepsze produkty do pielęgnacji twarzy, jakich miałam okazję używać do tej pory. Absolutnie będę do nich regularnie powracać. Jeśli zatem jesteście ciekawe, do jakich cer kierowane są oba kosmetyki i jak sprawdziły się u mnie, zapraszam do czytania dalej!



BOGATY KREM Z SZAFRANEM


SŁOWA PRODUCENTA

Bogaty krem z Szafranem (KUMKUMADI) jest oparty o masło shea i olejek ze słodkich migdałów wraz z wysoką zawartością między innymi szafranu, ashwagandhy, kurkumy, lukrecji i marzanny indyjskiej. Krem ma treściwą i gęstą konsystencję ze względu na bogaty skład : aż 3 masła roślinne, 6 olejów roślinnych i 7 ekstraktów roślinnych. Krem zawiera cenny składnik – szafran, który jest najdroższą przyprawą świata! Ma silne działanie antyoksydacyjne – zwalcza wolne rodniki będące jedną z głównych przyczyn starzenie się skóry. W istotny sposób zwiększa nawilżenie skóry, ogranicza utratę wilgoci oraz mocno odżywia. Rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt cery dzięki zawartości kwercetyny. Fioletowe lejkowate kwiaty szafranu kryją w swoim wnętrzu trzy czerwone niteczki – to właśnie najcenniejsza część, która znalazła zastosowanie w produktach BIO AYURVEDA ORIENTANA. <źródło: orientana.pl>



Skład: Aqua, Glyceryl Stearate SE, Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Withania Somnifera Root Extract (ashwagandha), Curcuma Longa Rhizome Extract (kurkuma), Stearic Acid, Aloe Barbadensis Extract (aloes), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Glyceryl Caprylate, Cetyl Alcohol, Beeswax, Isopropyl Myristate, Glycyrrhiza Glabra Root Extract (lukrecja), Crocus Sativus Flower Extract (szafran), Theobroma Cacao Butter (masło kakaowe), Garcinia Indica Seed Butter (masło kokum), Rubia Cordifolia Root Extract (marzanna indyjska), Triticum Vulgare Germ Oil (olej z kiełków pszenicy), Tocopherol, Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba), Santalum Album Oil (olej sandałowy), Shellac (żywica organiczna), Vetriveria Zizanoides Extract (Wetiweria pachnąca), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

INFORMACJE OGÓLNE

- Krem znajduje się w minimalistycznej, białej tubce ozdobionej fioletową grafiką, która urzekła mnie od pierwszego wejrzenia. Produkt umieszczony został również w lekkim kartoniku. Plusem tego prostego opakowania jest to, że cena produktu obejmuje praktycznie tylko i wyłącznie jego wyjątkową zawartość. Bardzo podoba mi się takie rozwiązanie. 
- Pojemność: 30 g
- Cena: 29 zł <dostępny TU>


Zapach: Kosmetyk posiada charakterystyczny dla szafranu zapach - lekko gorzki i słodki zarazem, orientalny i bardzo intensywny. Zdecydowanie nie dla wrażliwych nosów. Ja jestem w nim rozkochana i między innymi z tego względu sięgam po niego tak chętnie. 

Konsystencja: Krem ma jedwabistą i gładką formułę, choć jednocześnie jest stosunkowo gęstym produktem. Rozprowadza się zupełnie bezproblemowo delikatnie wygładzając skórę. Nie pozostawia filmu i nie ma oleistego wykończenia pomimo zawartości wielu emolientów. Cera po jego zastosowaniu wydaje się być satynowa.



Aplikacja: Kosmetyk aplikuję codziennie rano i wieczorem po uprzednim oczyszczeniu skóry, przywróceniu jej odpowiedniego pH i wmasowaniu serum z tej samej linii.

Efekty: Bogaty krem może sugerować tłusty film, ciężką, gęstą formułę, która powoli się wchłania i stopniowo odżywia i regeneruje naszą cerę. W przypadku tego kosmetyku bogaty odnosi się raczej do rewelacyjnego składu, niż do samej formuły, która wcale nie jest obciążająca. Produkt jest bardzo jedwabisty i pozostawia na twarzy piękne, satynowe wykończenie. Nie działa komedogennie i świetnie spisuje się jako baza pod makijaż. Błyskawicznie wpływa na koloryt cery, wyrównuje go i rozjaśnia mniejsze przebarwienia. Skóra po jego zastosowaniu jest miękka, delikatna i bardzo wygładzona. Przyśpiesza gojenie wyprysków, zmniejsza zaczerwienienie i korzystnie wpływa na samopoczucie dzięki cudownemu zapachowi. Odkąd zastosowałam go po raz pierwszy, wiedziałam, że spełnia on wszelkie wymagania mojej cery - w końcu zaczęła prezentować się niemal nienagannie.

Jeśli chodzi o skład produktu, to jest to ucieleśnienie moich marzeń. Złożony jest z naturalnych emolientów i ekstraktów cenionych w kulturze Indii i rytuałach ajurwedyjskich. Pełno w nim maseł i olejów: masło shea (Butyrospermum Parkii Butter) zapewnia skórze ochronę przed utratą wody z naskórka, odżywia ją i regeneruje, olej ze słodkich migdałów (Prunus Amygdalus Dulcis Oil), doskonale nawilża cerę, poprawia cyrkulację krwi i działa przeciwzmarszczkowo, olej sezamowy (Sesamum Indicum Seed Oil) wzmacnia, wpływa korzystnie na ukrwienie i reguluje pracę gruczołów łojowych, masło kakaowe (Theobroma Cacao Butter) łagodzi, uspokaja i poprawia koloryt, masło kokum (Garcinia Indica Seed Butter) bogate w witaminę E i będące świetnym nośnikiem dla innych składników odżywczych, olej z kiełków pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil) zmiękcza i nawilża skórę, a także opóźnia procesy starzenia, olej jojoba (Simmondsia Chinensis Seed Oil) poprawia kondycję skóry, uelastycznia i nawilża, olej sandałowy (Santalum Album Oil) działa antyseptycznie, przeciwzapalnie, łagodząco i ściągająco oraz olej z pestek winogron (Vitis Vinifera Seed Oil). Ponadto znajdziemy w INCI wiele ciekawych ekstraktów: z żeń-szenia indyjskiego (Withania Somnifera Root Extract), który skutecznie odmładza, regeneruje, wygładza i działa przeciwzapalnie, z kurkumy (Curcuma Longa Rhizome Extract) o działaniu wspomagającym leczenie trądziku, egzemy czy łuszczycy, wyrównuje również koloryt i wygładza skórę, świetnie nawilżający wyciąg z lukrecji (Glycyrrhiza Glabra Root Extract), z szafranu (Crocus Sativus Flower Extract), który odpowiedzialny jest nie tylko za niesamowity zapach produktu, ale również za działanie antyoksydacyjne, rozjaśniające i wyrównujące koloryt, ujędrniający i łagodzący z marzanny indyjskiej (Rubia Cordifolia Root Extract) oraz przeciwstarzeniowy i kojący z wetywerii pachnącej (Vetriveria Zizanoides Extract) oraz silnie nawilżający i łagodzący podrażnienia z aloesu (Aloe Barbadensis Extract). Prócz tego w składzie znajdziemy też wosk pszczeli (Beeswax), witaminę E (Tocopherol) oraz organiczną żywicę (Shellac).

Wydajność: Produkt jest bardzo wydajny, stosuję go niemal codziennie od półtora miesiąca, a w tubce nadal znajduje się duża ilość kosmetyku. Między innymi z tego względu na pewno powrócę do niego w przyszłości.


Podsumowanie: Kosmetyk zdecydowanie polecam osobom borykającym się z niedostatecznym nawilżeniem skóry, brakiem odżywienia i chcącym opóźnić procesy starzenia. Krem fantastycznie spisuje się samodzielnie, ale w duecie z hydrokuracją jego działanie jest jeszcze bardziej intensywnie. Solo możemy liczyć na intensywnie wygładzenie cery, nawilżenie i silne wyrównanie kolorytu. Choć w produkcie znajduje się ogromna ilość emolientów, jego konsystencja wcale nie jest ciężka, więc osoby z cerą mieszaną również powinny być z niego zadowolone. Tłusta skóra jednak mogłaby nie polubić się z jego intensywnym działaniem. Doceniam jego fenomenalny skład, który przekłada się na bardzo dobre efekty. Z pewnością gdy tylko się skończy, zakupię go ponownie. Dotychczas nie miałam okazji stosować tak dobrego produktu.
________________________________________

HYDROKURACJA Z SZAFRANEM


SŁOWA PRODUCENTA

Hydrokuracja oparta na hydrolacie z kwiatów róży, ma konsystencję gęstego żelu, wzmocniona aktywnymi składnikami roślinnymi. Może być stosowana na całą twarz lub punktowo na wybrane miejsca. SZAFRAN to najdroższa przyprawa świata! Ma silne działanie antyoksydacyjne – zwalcza wolne rodniki będące jedną z głównych przyczyn starzenie się skóry. W istotny sposób zwiększa nawilżenie skóry, ogranicza utratę wilgoci oraz mocno odżywia. Rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt cery dzięki zawartości kwercetyny. Fioletowe lejkowate kwiaty szafranu kryją w swoim wnętrzu trzy czerwone niteczki – to właśnie najcenniejsza część, która znalazła zastosowanie w produktach BIO AYURVEDA ORIENTANA. <źródło: orientana.pl>


Skład: Aqua, Rosa Damascena Flower Water (hydrolat różany), Glycerin (pochodzenie roślinne), Aloe Barbadensis Extract (aloes), Glycyrrhiza Glabra Root Extract (lukrecja), Curcuma Longa Rhizome Extract (kurkuma), Sodium PCA, Camellia Sinensis Seed Extract (zielona herbata), Rubia Cordifolia Root Extract (marzanna indyjski), Santalum Album Extract (ekstrakt z drzewa sandałowego), Cucumis Sativus Extract (ekstrakt z ogórka), Cinnamomum Camphora Gum Extract (ekstrakt z gumy kamforowej), Bacopa Monniera Extract (brahmi), Xanthan Gum, Carbomer, Crocus Sativus Flower Extract (szafran), Sodium Hydroxide, Benzyl Alcohol, Decyl Glucoside, Mentha Piperita Extract (ekstrakt z mięty), Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

INFORMACJE OGÓLNE

- Oba produkty prezentują się identycznie.
- Pojemność: 30 g
- Cena: 29 zł <dostępne TU>


Zapach: Kosmetyk pachnie identycznie, jak jego poprzednik. 

Konsystencja: Produkt posiada lekką, żelową konsystencję w ciemnym, pomarańczowo-brązowym odcieniu, który w nieznacznym stopniu barwi skórę. Efekt nie jest jednak trwały i po chwili samoistnie się neutralizuje. Kosmetyk rewelacyjnie się wchłania i zapewnia efekt błyskawicznego nawodnienia cery. Niezwykle przyjemny w użyciu.



Aplikacja: Serum aplikuję codziennie rano i wieczorem po wcześniejszym oczyszczeniu skóry i przywróceniu jej odpowiednio pH za pomocą ulubionego toniku. 

Efekty: Od wielu lat moja pielęgnacja składa się z wielu etapów. Jednym z nich jest aplikacja odpowiedniego serum. Miałam okazję przetestować już wiele różnych produktów tego rodzaju i dotychczas moim ulubionym był dyniowy koncentrat marki Organique. Nadal uważam, że jest bardzo dobrym produktem, choć odkąd do mojej codziennej pielęgnacji dołączyła hydrokuracja Orientany, produkty zdecydowanie rywalizują o pierwsze miejsce. Ten niezwykły żel o bardzo bogatym składzie wspomaga działanie kremu, dzięki czemu efekty są naprawdę rewelacyjne. Koloryt cery staje się wyrównany, przebarwienia znikają bardzo szybko, skóra jest fantastycznie nawilżona i odżywiona. Wszelkie wypryski goją się znacznie szybciej, nie powstają nowe zaskórniki zamknięte, a liczba otwartych znacznie się zmniejszyła. Produkt nie działa komedogennie i drażniąco, za co bardzo go polubiłam.

INCI, podobnie jak w przypadku kremu, prezentuje się rewelacyjnie i składa z wielu dobroczynnych, cennych ekstraktów. W serum nie znajdziemy emolientów, przez co warto zabezpieczyć je dodatkowo ulubionym kremem, a nie stosować samodzielnie. Jeśli zaaplikujemy je w odpowiedni sposób, z pewnością efekty będą powalające dzięki zawartym składnikom. W INCI znajdziemy hydrolat różany (Rosa Damascena Flower Water), który działa neutralizująco na podrażnienia i zaczerwienienia, nawilża i koi skórę, nawilżającą glicerynę (Glycerin) pochodzenia roślinnego, która ułatwia również transport składników aktywnych do głębszych warstw naskórka, ekstrakt z aloesu (Aloe Barbadensis Extract) o silnych właściwościach nawilżających i łagodzących, wyciągi z lukrecji (Glycyrrhiza Glabra Root Extract), kurkumy (Curcuma Longa Rhizome Extract), zielonej herbaty (Camellia Sinensis Seed Extract), która opóźnia procesy starzenia i działa antyoksydacyjnie i detoksykująco, ekstrakty z marzanny indyjskiej (Rubia Cordifolia Root Extract), z drzewa sandałowego (Santalum Album Extract), z ogórka (Cucumis Sativus Extract), który nawilża i przywraca równowagę, z gumy kamforowej (Cinnamomum Camphora Gum Extract), z brahmi (Bacopa Monniera Extract) o właściwościach silnie regenerujących i odżywczych, z szafranu (Crocus Sativus Flower Extract) oraz mięty (Mentha Piperita Extract), która posiada właściwości przeciwzapalne i odświeżające. 

Wydajność: Hydrokuracja, podobnie jak bogaty krem, jest równie wydajnym kosmetykiem. Potrzeba tej samej ilości produktów, by odpowiednio pokryć skórę. Po ponad miesiącu codziennego stosowania w tubce wciąż znajduje się duża ilość serum.



Podsumowanie: Ta nawilżająca kuracja w formie lekkiego żelu z pewnością przypadnie do gustu każdemu rodzajowi cery. Niezależnie od tego, czy borykacie się z intensywnym przetłuszczaniem, czy nadmierną suchością, serum powinno przynieść Wam ulgę i zadbać o zdrowy wygląd skóry. Będzie idealnym dopełnieniem codziennej pielęgnacji i wzbogaci działanie ulubionego kremu. Ja doceniłam jego niezwykłe właściwości już po pierwszej aplikacji. Rewelacyjnie nawilżyło i odżywiło skórę, poprawiło jej koloryt i wzmocniło działanie rozjaśniające. Jeśli zastanawiacie się nad kupnem całego duetu czy tylko jednego z produktów, możecie przestać się wahać. Z pewnością będziecie zachwycone!

Znacie kosmetyki z szafranowej serii Orientany? Jeśli tak, jak sprawdzają się u Was? Koniecznie dajcie mi znać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...