niedziela, 6 maja 2018

MAKIJAŻ | Wieczorowe cut crease


Podczas konferencji Meet Beauty uczestniczyłam w warsztatach zorganizowanych przez markę Pierre Rene. Obserwując pracę młodej, ale bardzo zdolnej makijażystki nauczyłam się wiele o tym, jak idealnie podkreślać brwi u klientki, a ponadto poznałam tajniki stworzenia pięknego cut crease. Wykorzystując częściowo rady Klaudii Owczarek zmalowałam pierwszy makijaż tego rodzaju kilka dni temu na własnych oczach. Okazuje się, że wymaga on dużej cierpliwości i dokładności, ale mam zamiar nieustannie ćwiczyć, by chociaż w niewielkim stopniu zbliżyć się do perfekcji. Patrząc na tę propozycję w brązach widzę jeszcze wiele do poprawy, ale mimo wszystko chętnie podzielę się z Wami efektem mojej pracy. Jeśli podoba Wam się rezultat i jesteście ciekawe, jakie kosmetyki wykorzystałam do stworzenia tego makijażu z akcentem, zapraszam do czytania dalej!


Makijaż rozpoczęłam od aplikacji korektora w kredce Golden Rose 04 ponad brwi i na powieki. Następnie przeszłam do ich podkreślenia farbką MUFE Aqua Brow 40. Na powiekach pojawiła się baza pod cienie Smashbox 24 Hour Photo Finish. Obszar pod łukiem brwiowym zmatowiłam mineralnym cieniem Annabelle Minerals Vanilla i przeszłam do wstępnego modelowania oka. W załamaniu pojawił się średni, ciepły brąz z palety ColourPop Dream St. Shooting Star, który następnie pogłębiłam nieco ciemniejszym Charmed, I'm Sure z Too Faced Sweet Peach. Kolejnym krokiem było namalowanie ostrego odcięcia za pomocą rzadkiego korektora Maybelline Affinitone 01. Niewielką ilość korektora zaaplikowałam punktowo przy linii rzęs i spojrzałam do góry - w ten sposób wyznaczyłam miejsce, gdzie cut crease powinno się kończyć. Następnie za pomocą precyzyjnego pędzelka stworzyłam półokrąg. Obszar ten pokryłam w środkowej części różowym złotem Twinkle z palety Dream St., a po wewnętrznej stronie znalazł się stonowany, szampański cień Luscious ze Sweet Peach. Kreskę namalowałam eyelinerem Maybelline i roztarłam w zewnętrznym kąciku za pomocą czerni i ciemnego brązu (Serious, Sleek) z palety theBalm Nude Tude. Dolną powiekę podkreśliłam bronzerem z duo do konturowania Sleek w wersji Light, linię wodną pokryłam brązową kredką Avon Glimmerstick Cosmic Brown i przyciemniłam mieszaniną Serious oraz Sleek. Na koniec, w górnej części cut crease, przykleiłam kilka pieprzyków do paznokci marki Neess. Na rzęsy zaaplikowałam losową maskarę. 

Na twarzy znalazł się mój ulubiony podkład od Golden Rose Total Cover w kolorze 01, pod oczami korektor tej samej marki (w kredce, 04). Obszar pod oczami przypudrowałam kompaktem GR Silky Touch 04, a pozostałe części twarzy Stay Matte'm od Rimmel (Tansparent). Konturowanie wykonałam nowym odkryciem od Pierre Rene - pudrem brązującym w odcieniu 18, różem Skinmatch Astor w kolorze Peachy Coral oraz rozświetlaczem Wibo Diamond Illuminator. Na usta zaaplikowałam matową pomadkę Lovely Extra Lasting


Jak podoba Wam się efekt końcowy? Koniecznie dajcie mi znać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...