niedziela, 20 stycznia 2019

MAKIJAŻ | Turbo Glow Vegas Bis


Choć makijaż z użyciem Turbo Glow zrobiłam już dawno, to dopiero teraz przypomniałam sobie o zdjęciach, które miałam zamieścić już w zeszłym roku. Być może jednak w połowie stycznia przyda Wam się on bardziej, niż w październiku, bo mamy okres zabaw, balów i studniówek. Część z Was zapewne szuka inspiracji do stworzenia bardzo wieczorowego, maksymalnie rozświetlonego makijażu, który będzie idealnie wyglądał w sztucznym świetle. Ja sama wykorzystam dokładnie ten look szykując się na swój bal magisterski, który wypada już za tydzień! Jeśli jesteście ciekawe, jak wykonałam tę wieczorową propozycję, zapraszam do czytania dalej.


Makijaż twarzy wykonałam standardowo - najpierw gąbką wklepałam podkład (nie jestem w stanie powiedzieć Wam jaki, ponieważ było to już jakiś czas temu, przypuszczam jednak, że mógł to być Clinique Beyond Perfecting). Korektor pod oczami to Maybelline Age Eraser w najjaśniejszym odcieniu. Całość zagruntowałam pudrem Kat Von D oraz Golden Rose Silky Touch 01. Konturowanie wykonałam bronzerem Sephora 02 Bali - Moyen, różem Sephora 05 Sweet On You oraz masą sypkiego rozświetlacza Inglot z serii Jennifer Lopez (jest wszędzie, znalazł się nawet na włosach, choć nie było to zamierzone).

Oko to mieszanka brązów i czerni. Standardowe cieniowanie wykonałam paletą Too Faced Chocolate Gold - jasny brąz, średni brąz i dużo czerni na górnej i dolnej powiece. Oczywiście główną rolę w makijażu odegrał przecudowny TURBOpigment Vegas Bis nałożony na bazę NYX. W wewnętrznym kąciku pojawił się rozświetlacz Inglot. Brwi podkreśliłam pomadą Kat Von D Light Brown, a rzęsy miałam jeszcze przedłużane (gorąco polecam odwiedzić gabinet mojej przezdolnej koleżanki Emilki <KLIK W LINK>).

Na ustach nie mam nic oprócz pomadki Carmex


Czy tak jak ja jesteście zachwycone pigmentami z GlamShopu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...