piątek, 12 lipca 2019

MESOBOOST | COLLAGEN FORTE | Żel myjący i maska do twarzy z kolagenem


Pielęgnacja twarzy, szyi i dekoltu powinna opierać się przede wszystkim na dokładnym oczyszczaniu skóry oraz dostarczaniu jej odpowiedniej ilości składników aktywnych. Żele myjące oraz maski muszą być zatem nieodłącznymi elementami pielęgnacyjnej rutyny - za pomocą samej wody nie pozbędziemy się tłustej warstwy sebum, a krem nie zawsze w pełni zaspokoi potrzeby cery. Dziś przedstawię Wam dwa produkty Mesoboost, spośród których pierwszy bardzo pozytywnie zaskoczył mnie swoim działaniem, a drugi niestety nie do końca spełnił moje oczekiwania. Jeśli jesteście ciekawe szczegółów na temat kolagenowego żelu oraz maski z linii Collagen Forte, koniecznie czytajcie dalej!


COLLAGEN FORTE | KOLAGENOWY ŻEL MYJĄCY DO TWARZY

W ciągu kilku ostatnich lat przetestowałam dziesiątki produktów myjących do twarzy. Wiele z nich spisywało się rewelacyjnie, choć, rzecz jasna, zdarzyło mi się trafić na takie, których nie byłam w stanie zużyć do końca. Dzięki temu jednak wiem, które kosmetyki służą mojej cerze oraz jakie składniki aktywne dobrze wpływają na jej kondycję. Od miesiąca testuję kolagenowy żel do twarzy Mesoboost Collagen Forte i muszę przyznać, że zaskoczył mnie swoją niecodzienną formułą, krótkim składem, wydajnością i skutecznością. 

Ten niepozorny kosmetyk rewelacyjnie usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry (łącznie z makijażem) i choć zawiera jedynie łagodne substancje myjące, jest naprawdę skuteczny. Nie wywołuje pieczenia, podrażnień czy zaczerwienienia. Ma przyjemną, bardzo subtelnie pieniącą się formułę, przypominającą białko jaja oraz delikatnie ziołowy aromat. 


W kwestii działania kosmetykowi nie mam nic do zarzucenia. Nie mogę również nie docenić prostego INCI, które prezentuje się naprawdę przyjemnie (oprócz delikatnych detergentów, w środku znajdziemy również hydrolizowany kolagen oraz sól kwasu hialuronowego).

Skład: Aqua, Decyl Glucoside, Caprylyl/Capryl Glucoside, Hydrolyzed Collagen, Glycerin, Coco Glucoside, Glyceryl Oleate, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Sodium Hyaluronate, Parfum, Ethylhexylglycerin. 

Jeśli chodzi o opakowanie, jest to prosty plastik - nie szkło - brakuje misternej pompki i innych akcentów, które mogłyby chociaż w niewielkim stopniu wyjaśnić horrendalną cenę żelu. Produkt o pojemności 100 mililitrów kosztuje dokładnie 100 złotych <TU - vanitysklep.pl>. Nie jestem w stanie zrozumieć, skąd bierze się ta kwota, ale pomimo przyjemnego działania produktu, na pewno nie zdecyduję się na jego ponowny zakup. Cieszę się, że miałam okazję wypróbować kosmetyk, jednak zdrowy rozsądek podpowiada, że nie warto inwestować akurat w ten żel, kiedy w drogeriach są dziesiątki produktów o rewelacyjnych składach i zdecydowanie niższych cenach. 


COLLAGEN FORTE | KOLAGENOWA MASKA DO TWARZY

Uwielbiam maski wszelkiego rodzaju - kremowe, w płachcie, glinkowe, żelowe - o dobrych składach i ciekawych konsystencjach. Często zaopatruję się w takie, których cena nie przekracza pięciu złotych, ale mam również kilka droższych, bogatszych składowo, które zapewniają efekt pięknie napiętej, promiennej i zdrowej skóry. Do tej szerokiej kolekcji miesiąc temu dołączył kolejny produkt - kolagenowa maska Mesoboost

Posiada ona przyjemnie kremową formułę, która bez problemu rozprowadza się na skórze. Jeśli chodzi o zapach - jest subtelnie kosmetyczny i ulatnia się bezpośrednio po aplikacji. Podobnie jak żel, nie wywołuje podrażnień, pieczenia ani zaczerwienień. Wydawałoby się zatem, że jest to kolejny świetny kosmetyk, jednak niezupełnie. 


Początek składu pozytywnie mnie zaskoczył - masło Shea pojawia się już na drugim miejscu w INCI. Kolagen również wzbudził moje zaufanie, a olej kokosowy był dopełnieniem mojego szczęścia. Niestety, zaraz po tych trzech rewelacyjnych składnikach aktywnych wyłoniła się parafina - tani emolient mający na celu zatrzymanie wody w naskórku. Jej obecność wydaje mi się zupełnie nieuzasadniona, przede wszystkim ze względu na fakt, że jest zwyczajnie bezużyteczna i wyjątkowo komedogenna. Ponadto, kilka miejsc dalej widnieje silikon Dimethicone. Gdyby nie te dwie, zupełnie zbędne substancje, pewnie byłabym zakochana w kolagenowej masce

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii Butter, Hydrolyzed Collagen, Isopropyl Myristate, Stearic Acid, Cocos Nucifera Oil, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Glyceryl Stearate, Dimethicone, Kaolin Clay, Phenoxyethanol, Parfum, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide. 

Niestety, szczególnie odczuwalna jest obecność parafiny, która pozostawia na skórze nieprzyjemnie tłustą warstwę. By pozbyć się wrażenia lepkiej cery, konieczne jest użycie kosmetyku myjącego, co w tym przypadku zupełnie mija się z celem. Uważam, że maska w cenie niemal 70 złotych i pojemności 30 mililitrów <TU - vanitysklep.pl>, mogłaby spisywać się znacznie lepiej. Z pewnością do niej nie powrócę i nie wiem czy zużyję obecne opakowanie. 



Testowanie produktów Mesoboost było ciekawym doświadczeniem. Żel do twarzy naprawdę dobrze spisuje się w codziennej pielęgnacji - nie podrażnia delikatnej skóry, dobrze oczyszcza i jest niezwykle wydajny, jednak jego cena jest zaporowa i absolutnie nieuzasadniona - przynajmniej z mojej perspektywy. Maska natomiast, choć miała potencjał, nie sprawdziła się tak dobrze, jak tego oczekiwałam. Parafina w kosmetykach nie jest już oczywistym i niezastąpionym składnikiem. W dobie tworzenia naturalnych, organicznych, a nawet wegańskich produktów, to już raczej ewenement (chociaż, w tym przypadku, nikt tego nie gwarantował).


Znacie produkty Mesoboost? Jak sprawdzają się u Was? Koniecznie dajcie mi znać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...