poniedziałek, 2 grudnia 2019

DIEGO DALLA PALMA | NUDISSIMO | SOFT MATTE FOUNDATION (242N) | CIGLIONE LASH BOOSTER | TUSZ DO RZĘS


Jakiś czas temu do mojej kosmetycznej kolekcji dołączyły dwa nowe produkty luksusowej marki Diego Dalla Palma. Choć na temat tej włoskiej firmy słyszałam wiele pozytywnych słów, to zarówno podkład Nudissimo, jak i tusz do rzęs Ciglione nie były mi do tej pory znane. Z ogromnym zapałem zabrałam się za testowanie obu kosmetyków (szczególnie podkładu). Moje pierwsze wrażenia nie były jednak tak dobre, jak oczekiwałam. Okazało się, że Nudissimo faktycznie wygląda obłędnie, jest trwały i posiada niezwykle piękne, naturalne wykończenie, ale nie współpracuje z niektórymi produktami, których używam na co dzień. Maskara natomiast wydała mi się zupełnie przeciętna - tak pogrubionych rzęs nie miałam dawno, to fakt, jest również trwała i przyjemna w użytkowaniu, ale nie skradła mojego serca. Jeśli jesteście ciekawe szczegółów na temat tych dwóch kosmetyków, zapraszam do czytania dalej!


NUDISSIMO | SOFT MATTE FOUNDATION | 242N

Podkład znajduje się w przepięknej szklanej buteleczce z pompką, która dozując stosunkowo niewielką ilość produktu, ogranicza marnotrawstwo kosmetyku i pozwala na użycie dokładnie takiej jego ilości, jakiej potrzebujemy. Występuje w klasycznej, 30-mililitrowej pojemności oraz cenie 156 złotych i 50 groszy <douglas.pl - KLIK>. Nudissimo posiada w gamie pięć odcieni - 242N (jasny, całkowicie neutralny beż, który delikatnie oksyduje), 234C (prawdopodobnie chłodny odcień beżu), 244W (wariant o ciepłej tonacji), 245N (neutralny, zapewne nieco ciemniejszy kolor) oraz 246W (z pewnością ciemniejszy od 244W). Zdecydowanymi zaletami odcienia, który posiadam, są jego jasność oraz neutralny ton, dzięki którym pozostaje prawie niewidoczny na twarzy. Niestety, podkład ma tendencję do delikatnego ciemnienia po aplikacji - należy to wziąć pod uwagę podczas zakupu odcienia. Jeśli jednak wybierzecie wariant najjaśniejszy - rozprowadzajcie go cienkimi warstwami i nie zapominajcie o delikatnym przeciągnięciu na szyję.



Kosmetyk posiada formułę kremową, niezwykle lekką, która nie obciąża skóry. Idealnie rozprowadza się na twarzy za pomocą wilgotnej gąbeczki - jego krycie pozostaje wtedy na poziomie bardzo naturalnym, lekkim; w zasadzie wyrównuje jedynie koloryt skóry i nie maskuje większych przebarwień czy niedoskonałości. Wykończenie podkładu zaraz po aplikacji jest lekko satynowe, w ciągu dnia nie zaczyna się świecić. Co istotne - formuła produktu jest bezolejowa i lekko zastygająca. Dzięki przyjemnej konsystencji jest zupełnie niewyczuwalny na twarzy.


Podkład testowałam w środowisku biurowym (8h przed komputerem, okulary na nosie, klimatyzacja). Aplikacja była jednak niezmienna - najlepiej sprawdzała się miękka, wilgotna gąbeczka. Jedna, bardzo cienka warstwa produktu zapewnia przyjemne wyrównanie kolorytu bez maskowania większych niedoskonałości, a każda kolejna maksymalnie średnie krycie. Nie ma zatem sensu jego usilne budowanie, bo nie taki efekt ma zapewniać Nudissimo. Trzeba jednak przyznać, że świetnie wyrównuje koloryt dodając skórze promienności. Podkład wygładza i ujednolica cerę, nie podkreśla porów ani nie wyświeca się przez wiele godzin. Nie waży się, nie spływa, nie podkreśla załamań skóry. Nie obciąża jej i jest niewyczuwalny w ciągu dnia. Co ważne, nie działa komedogennie i nie przesusza. Jedyne czego nie jest w stanie wytrzymać, to okulary, ale to mnie nie dziwi. Nie znalazłam jeszcze produktu, który by to przetrwał. Nie lubi się również z zastygającymi i silnie kryjącymi formułami korektorów - warto to wziąć pod uwagę podczas aplikacji, ponieważ zaczyna się pod ich wpływam rozpuszczać i tworzyć plamy. 


Nudissimo to produkt, który szczerze polubiłam, choć moje pierwsze wrażenia wcale nie zapowiadały owocnej współpracy. Okazało się jednak, że dobranie odpowiednich kosmetyków w dalszych etapach wykonywania makijażu ma duże znaczenie - produkt po prostu nie lubi się z ciężkimi formułami. Zauważyłam również, że najlepiej wygląda nałożony jedną-dwiema bardzo cienkimi warstwami - świetnie stapia się wtedy ze skórą, sprawia, że staje się jednolita i promienna przez wiele godzin. To kosmetyk, który na pewno polubią cery suche i normalne. Mieszane być może też, jednak zdecydowanie powinny przyłożyć szczególną wagę do jego odpowiedniego utrwalenia. Tłuste raczej nie docenią jego lekkich właściwości. Myślę, że zdecyduję się na jego ponowny zakup, jeśli tylko dobije dna - od dawna szukałam podkładu o tak lekkiej konsystencji. Ma ładny odcień, idealny dla osób bladych, nawet mimo tendencji do utleniania. Jeśli zatem szukacie kosmetyku, który nie zawiedzie Was w ciągu dnia, powinnyście zainteresować się propozycją od Diego Dalla Palma.


CIGLIONE | LASH BOOSTER | POGRUBIAJĄCO-WYDŁUŻAJĄCY TUSZ DO RZĘS 

Tusz do rzęs to nieodłączny element każdego makijażu. Nawet jeśli na co dzień nie wykonujecie pełnego makeupu, to pewnie posiadacie w swoich kosmetycznych zbiorach poczciwą maskarę. U mnie zawsze gości jedna sztuka (jestem rozsądna) i zazwyczaj staram się sięgać po produkty z niskich i średnich półek cenowych. Zakładam, że gdyby moje rzęsy były naturalnie długie i gęste, wolałabym zainwestować w dobry tusz niż sztuczne rzęsy na pasku. 


Maskara posiada minimalistyczne, czarne opakowanie, choć w mojej opinii nieco zbyt proste i zbyt... tandetne, jak na cenę niespełna 90 złotych <douglas.pl - KLIK>; i choć najważniejsza jest zawartość, to i tak spodziewałabym się czegoś ładniejszego. 


Szczoteczka wykonana jest z klasycznego włosia zaokrąglonego w trzech miejscach. Bardzo wygodna w użyciu, zapewnia bardzo pogrubiony efekt, choć potrafi skleić rzęsy. Niestety, nie zauważyłam wydłużenia - maskara po prostu pogrubia. Dobrze sprawdza się w ciągu dnia - brak osypu, nie kruszy się, a na koniec łatwo zmywa i nie podrażnia oczu. Moja szczera opinia brzmi: używałam znacznie lepszych tuszów do rzęs w znacznie niższej cenie i z pewnością nie sięgnę po nią po raz kolejny.



Jakie produkty tej marki polecacie? Co koniecznie powinnam przetestować, a czego unikać? Koniecznie dajcie mi znać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...