niedziela, 5 stycznia 2020

KÉRASTASE | FRYZOMANIA.PL | Resistance Therapiste | Podwójne serum do włosów zniszczonych


Kilka tygodni temu, dzięki uprzejmości internetowej hurtowni fryzjerskiej Fryzomania.pl <KLIK>, do mojej pielęgnacji włosów dołączył niesamowity kosmetyk od Kérastase <KLIK> - podwójne serum do włosów zniszczonych z linii Resistance Therapiste. Już w okresie wakacyjnym przekonałam się, że produkty tej kultowej marki faktycznie są godne zainteresowania - wtedy na tapet wzięłam balsam <KLIK>, który naprawdę wygładzał i dyscyplinował moje kosmyki. Tym razem zdecydowałam się na kosmetyk, który nie wymaga spłukiwania. Serum służyło mi po każdym myciu - regularnie aplikowałam je na moje (już, niestety, dość zniszczone) końcówki i obserwowałam jak skutecznie je wygładza, nabłyszcza i chroni przed plątaniem. Jeśli również poszukujecie podobnego produktu, koniecznie przejdźcie do dalszej części postu! 


SŁOWA PRODUCENTA

Podwójna pielęgnacja dla piękna Twoich włosów. To lekkie serum łączy w sobie dwa produkty. Odżywczy olejek i regenerujący fluid. To połączenie sprawia, że włosy są naprawione i uelastycznione. To doskonały sposób na ochronę przed wysoką temperaturą w trakcie stylizacji. W badaniach udowodniono również doskonałe działanie przeciwdziałające rozdwajaniu się zniszczonych końcówek. Serum Kerastase Resistance Therapiste zawiera aminokwasy, glukopeptyd SP94 i proteiny zbożowe oraz ekstrakt z rośliny rezurekcyjnej. Ta kombinacja sprawia, że świetnie regeneruje włosy na co dzień. Użyj tego ekskluzywnego serum jeśli chcesz cieszyć się miękkimi i odżywionymi włosami. Jeden prosty gest każdego dnia sprawi, że uzyskasz doskonałe efekty. <źródło: fryzomania.pl>


Skład: Cyclopentasiloxane, Aqua/Water, Dimethiconol, Dimethicone, Ceteryl Alcohol, Phenyl Trimethicone, Amodimethicone, Phenoxyethanol 37, Trideceth 5, Propynele Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Steareth 20, Cetyl Hydroxyethylcellulose, Linalool, Glycerin, 2 Oleamido-1,3-Octadecaneidol, Citronellol, Trideceth-10, PPG-1 Trideceth-6, Geraniol, Glycine, Arginine, Proline, Tyrosine, Glutamic Acid, Chlorhexidine Digluconate, Serine, Benzyl Alcohol, Hydroxypropyltrimonium hydrolyzed Wheat Protein, Isoeugenol, Safflower Glucoside, Alpha-Isomethyl Iconone, Trehalose, Tanarindus Indica Seed Polysaccgaride, Myrothamnus Flabellifolia Leaf Extract, Parrfum/Fragrance.


Serum znajduje się w wygodnej, 30-mililitrowej buteleczce wykonanej z plastiku w pięknym, morskim odcieniu ze srebrnymi zdobieniami. Opakowanie wyposażone jest w niezwykle wygodny dozownik-pompkę, dzięki któremu ze środka możemy wydobyć dokładnie taką ilość produktu, jakiej potrzebujemy. Kosmetyk zdobyć można w cenie 100 złotych w hurtowni internetowej Fryzomania.pl <KLIK>.


Produkt posiada niezwykle przyjemny, kosmetyczny zapach (kojarzy mi się on z naprawdę luksusowymi produktami fryzjerskimi), który przez jakiś czas utrzymuje się na włosach, z czego bardzo się cieszę. Jeśli chodzi o formułę, to rzeczywiście - jest podwójna - połowa opakowania zawiera bezbarwne serum w postaci olejowo-silikonowej, natomiast druga część, to biały, kremowy balsam. Obie konsystencje świetnie się ze sobą łączą, tworząc jednolitą całość. 


Serum używałam po każdym myciu, aplikując je na całą długość włosów ze szczególnym uwzględnieniem końcówek. Choć producent zaleca tylko dwie dozy kosmetyku, na moich włosach lądowało ich dziesięć (!). Konieczność tak znaczącego zwiększenia dawki spowodowana jest faktem, iż moje włosy sięgają kości ogonowej, są niesamowicie grube i bardzo gęste, stąd dwie pompki produktu nie miałyby żadnego wpływu na stan moich kosmyków. Niestety, konieczność użycia aż takiej ilości produktu spowodowała, iż skończył się on po trzech tygodniach regularnego stosowania (codziennego lub co drugi dzień). Podobna sytuacja miała miejsce podczas testowania balsamu dyscyplinującego - "Co istotne, na etykiecie widnieje również informacja, by nie stosować większej porcji kosmetyku niż rozmiar zwykłego orzecha laskowego, ale w moim przypadku to zdecydowanie zbyt mała ilość, która w zasadzie w nijaki sposób oddziałuje na moje włosy. Aplikuję zatem potrojoną porcję i wmasowuję w kosmyki."


Produkt zapewnia bajeczne efekty i właśnie tego się po nim spodziewałam. Oczekiwałam wygładzenia, zwiększonego blasku, sypkości oraz dociążenia kosmyków i właśnie to dało mi serum od Kérastase. Włosy łatwo się rozczesują, nie plączą w ciągu dnia (choć noszę szalik oraz czapkę, mamy w końcu porę zimową). Szczególnie dobrze serum sprawdzi się na włosach długich, puszących się, zniszczonych codzienną stylizacją (nie tylko na gorąco) oraz wymagających dociążenia. Myślę, że gdyby nie keratynowe prostowanie, które czeka mnie w tym miesiącu, zdecydowałabym się na jego ponowny zakup. Po zabiegu jednak, mam nadzieję, kosmetyki tego typu nie będą mi potrzebne.


Podsumowując, podwójne serum Kérastase, to jeden z najlepszych produktów tego typu, jakich miałam okazję używać. W mojej codziennej pielęgnacji kosmetyki z tej kategorii po prostu muszą być obecne - chronią moje włosy przed uszkodzeniami, plątaniem czy puszeniem, a poza tym nadają im blasku i skutecznie dociążają. Uważam, że to produkt godny zainteresowania i jeśli szukacie czegoś naprawdę dobrego - nie będziecie zawiedzione. Co więcej, jeśli macie ochotę na wypróbowanie któregoś z kosmetyków tej kultowej marki - niekoniecznie serum - to koniecznie zajrzyjcie na stronę fryzomania.pl - na pewno znajdziecie coś, co w pełni sprosta Waszym oczekiwaniom.


Znacie podwójne serum Kérastase? Jeśli tak, koniecznie napiszcie jak sprawdza się u Was! 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...